21 marca 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Priming - Nieświadoma Nauka
◀ Boskie ciało cz. II ◀ ► Procesowy raj - o mindellowskim POPie ►
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Uśmiałem się sam z siebie, rozpoznając sytuację kiedy padłem ofiarą primingu, nieładnie zwanego torowaniem.
To efekt uczenia się naszego mózgu, sprawiający że reakcje czy też myśli płyną łatwiej znanym torem wg ścieżek wyznaczonych uprzednimi doświadczeniami np. przeczytaną literaturą, czy usłyszaną reklamą.
Ostatnio w ten sposób pojawiła mi się filozofia Ja i Nie-Ja (prawdopodobnie zapożyczona i zaczytana od Wilbera) i Ciało mityczne(prawdopodobnie zapożyczona od Mindella w równym stopniu co celowo wzorowane na buddyjskiej koncepcji trikai).
Prawdopodobnie, bo pewnie nie jedno źródło takowych zapożyczeń możnaby znaleźć: czytam dużo i staram się być wyeksponowany na szeroki zakres literatury.
:Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Sam ten efekt wykorzystywałem wielokrotnie i będę wykorzystywał jako fragment idei "NIEŚWIADOMEGO UCZENIA" takiej pracy z ludźmi, żeby za moment przekazywane idee czy umiejętności trafiły do "nieświadomości", a później odzyskane i przyswojone "strawione" jako własne, stały się odruchowymi i dostępnymi automatycznie.
Swoją drogą to magiczne doświadczenie dla mnie lubiącego hipnotyczne teorie.
Nieświadomość zdaje się mieć własną mądrość i zapamiętywać rzeczy ważne dla siebie dużo dłużej niż by się zdawało.
O ile zapamietanie tekstu mindella rozumiem, bo uwielbiam i wracam i odświeżam od czasu do czasu popowskie stwierdzenie, to Wilber to dla mojej części przesada:) Wilbera czytałem te lata temu, kiedy książki jego rozchodziły się jak świeże bułeczki, w dodatku raz i z niesmakiem..delikatnie mówiąc nie przypadł mi do gustu.
A jednak nieświadomy umysł stwierdził, że to ważne... i ciach, po latach wyskakują pomysły zawierające treści oglądane jakieś 0,5s. To naprawdę niesamowite!
To efekt uczenia się naszego mózgu, sprawiający że reakcje czy też myśli płyną łatwiej znanym torem wg ścieżek wyznaczonych uprzednimi doświadczeniami np. przeczytaną literaturą, czy usłyszaną reklamą.
Ostatnio w ten sposób pojawiła mi się filozofia Ja i Nie-Ja (prawdopodobnie zapożyczona i zaczytana od Wilbera) i Ciało mityczne(prawdopodobnie zapożyczona od Mindella w równym stopniu co celowo wzorowane na buddyjskiej koncepcji trikai).
Prawdopodobnie, bo pewnie nie jedno źródło takowych zapożyczeń możnaby znaleźć: czytam dużo i staram się być wyeksponowany na szeroki zakres literatury.
:Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Sam ten efekt wykorzystywałem wielokrotnie i będę wykorzystywał jako fragment idei "NIEŚWIADOMEGO UCZENIA" takiej pracy z ludźmi, żeby za moment przekazywane idee czy umiejętności trafiły do "nieświadomości", a później odzyskane i przyswojone "strawione" jako własne, stały się odruchowymi i dostępnymi automatycznie.
Swoją drogą to magiczne doświadczenie dla mnie lubiącego hipnotyczne teorie.
Nieświadomość zdaje się mieć własną mądrość i zapamiętywać rzeczy ważne dla siebie dużo dłużej niż by się zdawało.
O ile zapamietanie tekstu mindella rozumiem, bo uwielbiam i wracam i odświeżam od czasu do czasu popowskie stwierdzenie, to Wilber to dla mojej części przesada:) Wilbera czytałem te lata temu, kiedy książki jego rozchodziły się jak świeże bułeczki, w dodatku raz i z niesmakiem..delikatnie mówiąc nie przypadł mi do gustu.
A jednak nieświadomy umysł stwierdził, że to ważne... i ciach, po latach wyskakują pomysły zawierające treści oglądane jakieś 0,5s. To naprawdę niesamowite!
◀ Boskie ciało cz. II ◀ ► Procesowy raj - o mindellowskim POPie ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
