13 lutego 2013
Paweł Brągoszewski
Serial: Sny i wizje
Przodkowie jedli koci żwirek
◀ Przygotowania do uczty, modelka Joanna Krupa ◀ ► Nieczynna zajezdnia tramwajowa ►
Sen sprzed trzech miesięcy, przerwany.
W ciasnym pomieszczeniu, może szałasie (unikam nadmiernych skojarzeń, które mam teraz), w ciasnym kręgu siedzą w kucki moi przodkowie. Tak ciasno, że aby sięgnąć do środka muszą przepychać się jeden przez drugiego. Jest ich wielu, część znam (moi dziadek i babcia), części nie znam, ale wiem, że to moi przodkowie. Niektórzy to "poboczni przodkowie", np. nieżyjący wujek. Nie są straszni, nie są też weseli, nie rozmawiają ze sobą czy ze mną - są skupieni. Wykonują z uwagą dziwną czynność - sięgają do środka pomieszczenia jak do misy czy garnka i wyciągają garście zbrylonego kociego żwirku, który ze smakiem, a na pewno bez wstrętu zajadają jak ciasteczka, a czasem wręcz wybierają jakieś okazałe odchody - i to samo! Tu uwaga: w tamtym czasie przejąłem całkowicie domowe obowiązki związane z kotami, w tym czyszczenie żwirku (takiego "drewnianego żwirku", pachnącego ciętym drewnem, zapach pojawił się we śnie), żwirek i grzebanie w nim były rzeczą codzienną i zwyczajną.
Sen przerwany w środku nocy: moja żona zaczęła rodzić. Wiozłem ją do szpitala mając jeszcze przebicia ze snu: skupione twarze przodków sięgających po żwirkowy pokarm.
W ciasnym pomieszczeniu, może szałasie (unikam nadmiernych skojarzeń, które mam teraz), w ciasnym kręgu siedzą w kucki moi przodkowie. Tak ciasno, że aby sięgnąć do środka muszą przepychać się jeden przez drugiego. Jest ich wielu, część znam (moi dziadek i babcia), części nie znam, ale wiem, że to moi przodkowie. Niektórzy to "poboczni przodkowie", np. nieżyjący wujek. Nie są straszni, nie są też weseli, nie rozmawiają ze sobą czy ze mną - są skupieni. Wykonują z uwagą dziwną czynność - sięgają do środka pomieszczenia jak do misy czy garnka i wyciągają garście zbrylonego kociego żwirku, który ze smakiem, a na pewno bez wstrętu zajadają jak ciasteczka, a czasem wręcz wybierają jakieś okazałe odchody - i to samo! Tu uwaga: w tamtym czasie przejąłem całkowicie domowe obowiązki związane z kotami, w tym czyszczenie żwirku (takiego "drewnianego żwirku", pachnącego ciętym drewnem, zapach pojawił się we śnie), żwirek i grzebanie w nim były rzeczą codzienną i zwyczajną.
Sen przerwany w środku nocy: moja żona zaczęła rodzić. Wiozłem ją do szpitala mając jeszcze przebicia ze snu: skupione twarze przodków sięgających po żwirkowy pokarm.
◀ Przygotowania do uczty, modelka Joanna Krupa ◀ ► Nieczynna zajezdnia tramwajowa ►
Komentarze
1. A moze... • NN#9772 • 2016-11-09
...ktörys z nich postanowil przylàczyc sié do swiata zywych?Wyjsc z cienia?Moze pelnili jakàs rolé oczyszczajàcà jedzàc ten koci zwirek?Koty znane sà jako ,,sciàgajàce z czlowieka negatywne promieniowanie``.Mialem kiedys sen po tragicznej smierci przyjaciela.Wyjawil mi we snie intencjé odrodzenia sié ponownie przy pomocy mojej i mojej partnerki.Moija odpowiedz byla negatywna.nie mialem warunköw,a Ona nie byla osobà z ktörà chcialbym miec dziecko.Potem pojawil sié jeszcze raz we snie,w jakiejs robotniczej ,dosc obskurnej dzielnicy ,zbudowanej z czerwonej cegly.Jego matkà zostala Murzynka.ciekawy jestem czy jeszcze zobaczé go w realu??
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
