01 maja 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
PUT cd - Świadomości dialog z nieświadomością.
◀ Kim byłeś zanim byłeś? Kim będziesz, gdy ciebie nie będzie? ◀ ► Szamański racjonalizm ►
Trust your unconscious mind. Zaufaj nieświadomemu umysłowi. To naczelne hasło hipnoterapii ericksonowskiej i jak to zwykle w hipnoterapii w tym nurcie: wieloznaczne.
W zależności od akcentowania wplecione w hipnotyczny język, może nieść komunikat:
-Ufam tobie.(Zaufaj mi!).Nieświadomie pamiętaj i rozważaj, że ...
-Zaufaj: Jesteś/Byłeś nieprzytomny. Pamiętaj, że... Zacznij przejmować się ...
-Zdecyduj sobie zaufać, że automatycznie potrafisz ...
I to jest podstawa, swoisty aksjomat pracy czy dialogu z nieświadomością: Akceptacja tego niedookreślenia, niewiedzy, braku wewnętrznego znaczenia, granic i ich braku, wieloznaczności i paradoksalności doświadczeń: zewnętrznych wydarzeń, symptomów czy wewnętrznych treści(myśli wspomnień, wyobrażeń, fantazji, percepcji otoczenia).
Przypominam, że z definicji nieświadomość jest metaforą, odzwierciedlającą świat, to,co nie jest JA, nowe, nieznane, jeszcze nie rozpoznane, niezdefiniowane, wykluczone czy usunięte, automatycznie zniekształcone czy nadmiernie uogólnione. Przy okazji: założeniem usuniętym przy traktowaniu tego, jako aksjomatu a obecnym w całej idei "świadomości dialogu z nieświadomością" jest idea. Relacja to podstawowa jednostka doświadczenia. Dwa oddzielne acz powiązane relacją "obiekty" czy "procesy" wchodzące w interakcję: bodziec i reakcja, Ja i Nie-Ja, świadomość i nieświadomość, obserwator-aktor etc. są podstawą naszego fizycznego lub(i) psychicznego istnienia.
Wróćmy do owego dialogu świadomości z nieświadomością. Samo dialog, sugeruje wartość NARRACJI, werbalnej części. Na tym obszarze najczęściej skupione jest (auto)hipnotyczne oddziaływanie. Drugie z założeń, to oczywista dwukierunkowość interakcji: świadomość wpływa na nieświadomość, nieświadomość wpływa na świadomość. Jest mówienie i jest słuchanie.
Jakiego rodzaju jest to mówienie i słuchanie, to już trzeba wrócić do konkretnego układu odniesienia np. Ja w relacji ze światem. Oczywiste jest, że komunikaty ze świata nie mogą kontrolować ja, decydować o nim eg. Ktoś mówi skacz z dachu -skaczesz. Równie oczywiste jest istnienie kategorii komunikatów pt reaguj natychmiast, goni cię tygrys! Podobnie w drugą stronę, ja nie kontroluje świata, ale ma bezpośredni wpływ na niektóre zjawiska eg: piszę to na klawiaturze, na inne ten wpływ jest zerowy eg mogę mówić grawitacji, by przestała działać... jest w tym pewna asymetria: świat jest dużo większy niż ja.
Tą asymetrię równoważy inna: Mój świat wewnętrzny obejmuje świat. Dla Ja świat wewnętrzny jest "obszerniejszy" niż zewnętrzny..
I jest w tym pewna symetria: Jak ja do tego dialogu podchodzę, tak go odbieram. Moja postawa to połowa relacji..
W obrębie takiego szerokiego zakresu komunikatów i ich znaczeń naturalnym podejściem w tym układzie jest: Nauczyć się o nieświadomości - nauczyć nieświadomość o świadomości. Co się przekłada w tej warstwie konkretu: Nauczyć się jak funkcjonować w świecie, ale też nauczyć ludzi jak mają z nami postępować czy aktywnie wpływać na wydarzenia.
Ma to swoje praktyczne aspekty np. przyjmując, że nieświadomość jest mądrzejsza od świadomości. Wyznaczamy kierunek zachowania pt "Rób to, co możesz zrobić w danej sytuacji" czy "Zainspiruj się , aby zacząć działać".
Z kolei przyjmując, że nieświadomość realizuje sugestie odwracamy kierunek w stronę formowania nieświadomości, budujemy postawę "jeśli masz cel, możesz go osiągnąć" czy też "ludzie reagują na twoje komunikaty".
Obie wersje są praktycznymi założeniami czy spostrzeżeniami "roboczymi hipotezami" a nie "prawdami" czy "prawami" definiującymi świadomości i nieświadomości. To zwykłe "pomoce naukowe" w przechodzeniu od patologicznych do uzdrawiających transów.
C.D.N.
W zależności od akcentowania wplecione w hipnotyczny język, może nieść komunikat:
-Ufam tobie.(Zaufaj mi!).Nieświadomie pamiętaj i rozważaj, że ...
-Zaufaj: Jesteś/Byłeś nieprzytomny. Pamiętaj, że... Zacznij przejmować się ...
-Zdecyduj sobie zaufać, że automatycznie potrafisz ...
I to jest podstawa, swoisty aksjomat pracy czy dialogu z nieświadomością: Akceptacja tego niedookreślenia, niewiedzy, braku wewnętrznego znaczenia, granic i ich braku, wieloznaczności i paradoksalności doświadczeń: zewnętrznych wydarzeń, symptomów czy wewnętrznych treści(myśli wspomnień, wyobrażeń, fantazji, percepcji otoczenia).
Przypominam, że z definicji nieświadomość jest metaforą, odzwierciedlającą świat, to,co nie jest JA, nowe, nieznane, jeszcze nie rozpoznane, niezdefiniowane, wykluczone czy usunięte, automatycznie zniekształcone czy nadmiernie uogólnione. Przy okazji: założeniem usuniętym przy traktowaniu tego, jako aksjomatu a obecnym w całej idei "świadomości dialogu z nieświadomością" jest idea. Relacja to podstawowa jednostka doświadczenia. Dwa oddzielne acz powiązane relacją "obiekty" czy "procesy" wchodzące w interakcję: bodziec i reakcja, Ja i Nie-Ja, świadomość i nieświadomość, obserwator-aktor etc. są podstawą naszego fizycznego lub(i) psychicznego istnienia.
Wróćmy do owego dialogu świadomości z nieświadomością. Samo dialog, sugeruje wartość NARRACJI, werbalnej części. Na tym obszarze najczęściej skupione jest (auto)hipnotyczne oddziaływanie. Drugie z założeń, to oczywista dwukierunkowość interakcji: świadomość wpływa na nieświadomość, nieświadomość wpływa na świadomość. Jest mówienie i jest słuchanie.
Jakiego rodzaju jest to mówienie i słuchanie, to już trzeba wrócić do konkretnego układu odniesienia np. Ja w relacji ze światem. Oczywiste jest, że komunikaty ze świata nie mogą kontrolować ja, decydować o nim eg. Ktoś mówi skacz z dachu -skaczesz. Równie oczywiste jest istnienie kategorii komunikatów pt reaguj natychmiast, goni cię tygrys! Podobnie w drugą stronę, ja nie kontroluje świata, ale ma bezpośredni wpływ na niektóre zjawiska eg: piszę to na klawiaturze, na inne ten wpływ jest zerowy eg mogę mówić grawitacji, by przestała działać... jest w tym pewna asymetria: świat jest dużo większy niż ja.
Tą asymetrię równoważy inna: Mój świat wewnętrzny obejmuje świat. Dla Ja świat wewnętrzny jest "obszerniejszy" niż zewnętrzny..
I jest w tym pewna symetria: Jak ja do tego dialogu podchodzę, tak go odbieram. Moja postawa to połowa relacji..
W obrębie takiego szerokiego zakresu komunikatów i ich znaczeń naturalnym podejściem w tym układzie jest: Nauczyć się o nieświadomości - nauczyć nieświadomość o świadomości. Co się przekłada w tej warstwie konkretu: Nauczyć się jak funkcjonować w świecie, ale też nauczyć ludzi jak mają z nami postępować czy aktywnie wpływać na wydarzenia.
Ma to swoje praktyczne aspekty np. przyjmując, że nieświadomość jest mądrzejsza od świadomości. Wyznaczamy kierunek zachowania pt "Rób to, co możesz zrobić w danej sytuacji" czy "Zainspiruj się , aby zacząć działać".
Z kolei przyjmując, że nieświadomość realizuje sugestie odwracamy kierunek w stronę formowania nieświadomości, budujemy postawę "jeśli masz cel, możesz go osiągnąć" czy też "ludzie reagują na twoje komunikaty".
Obie wersje są praktycznymi założeniami czy spostrzeżeniami "roboczymi hipotezami" a nie "prawdami" czy "prawami" definiującymi świadomości i nieświadomości. To zwykłe "pomoce naukowe" w przechodzeniu od patologicznych do uzdrawiających transów.
C.D.N.
◀ Kim byłeś zanim byłeś? Kim będziesz, gdy ciebie nie będzie? ◀ ► Szamański racjonalizm ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
