zdjęcie Autora

24 stycznia 2012

ᚨᚱᛁᚢᛋ

Serial: Sny i wizje
Samolot i robak w oku

Kategoria: Sny i wizje

◀ Policja ◀ ► Małpy,prosie ►

Znów leciałem samolotem. Zaczęło mnie swędzieć prawe oko. Wywinąłem dolną powiekę i zobaczyłem coś malutkiego (może 2 mm). Czarny jakby paproch. Gdy chciałem złapać go palcami okazało się, że to coś przemieszcza się pod skórą. Próbowałem parę razy i nic. Wreszcie wziąłem się na sposób, lusterko przymocowałem do fotela przede mną i chwyciłem to coś jedną i drugą ręką. Udało się wyjąć. Gdy jednak wyszło z oka, okazało się, że to jakiś czarny owad. Odwłok wielkości ziarna ryżu ale z ośmioma nogami (4x4) które były bardzo chude. Cieńsze niż ludzki włos. Potem był jakiś tort, bo na fotelu obok siedziała moja kuzynka z partnerem. Najgorsze jest to, że znów wiedziałem, że to sen. Była chwila, gdy coś się działo a ja we śnie mówiłem do siebie - TO MUSZĘ ZAPAMIĘTAĆ JAK SIĘ OBUDZĘ. I nie wiem czy to chodziło o robaczka czy było coś jeszcze.

◀ Policja ◀ ► Małpy,prosie ►


Komentarze

[foto]
1. Odwieczny i straszliwy archetyp: potwora w sobie miećWojciech Jóźwiak • 2012-02-01

Najpierw sen trochę przeredagowany, potem interpretacja

Robak w oku w samolocie
Leciałem samolotem. Zaczęło mnie swędzieć prawe oko. Wywinąłem dolną powiekę i zobaczyłem coś malutkiego, może 2 mm. Czarny jakby paproch. Gdy chciałem złapać go palcami okazało się, że to coś przemieszcza się pod skórą. Próbowałem parę razy i nic. Wreszcie wziąłem się na sposób, lusterko przymocowałem do fotela przede mną i chwyciłem to coś jedną i drugą ręką. Udało się wyjąć. Gdy jednak wyszło z oka, okazało się, że to jakiś czarny owad. Odwłok wielkości ziarna ryżu ale z ośmioma nogami, które były cieńsze niż ludzki włos. Wiedziałem, że to sen. We śnie mówiłem do siebie: „to muszę zapamiętać jak się obudzę”. I nie wiem czy chodziło o tego robaka, czy było coś jeszcze.

Interpretacja
To jest odwieczny i straszliwy archetyp: „obce zwierzę, robaka lub potwora w sobie mieć lub znaleźć”. Już najstarsze legendy australijskich Aborygenów opowiadają, jak z ciał pra-ludzi, gdy spali, wychodziły masy zwierząt. W filmie „Matrix” główny bohater Neo przechodzi torturę, gdy pod skórę przez pępek wnika mu robot w kształcie skorpiona. W powieści Lema „Maska” bohaterka staje przed lustrem, rozcina sobie skórę i widzi, że w środku ma robota – którym naprawdę jest. Na karcie Tarota nr 11, „Moc”, są kobieta i lew, przy czym można na tę kartę patrzeć tak, że ten lew wychodzi z dolnej połowy jej ciała. Wszystkie te obrazy i opowieści mają wspólny sens: „we mnie jest coś, czego nie znam i czego się boję”. „Jest we mnie jakaś obca i groźna siła.” Gdy tak się śni, może to oznaczać ukrytą chorobę, ukryte zagrożenie – albo ukryty talent. Często jest to i jedno i drugie: bo talent może objawiać się jako choroba. Np. bólami głowy organizm broni się przed niechcianą pracą – bo „coś” w tobie czuje, że masz talent rozkazywać, a nie wciąż słuchać (czyichś głupich...) poleceń. W twoim śnie robak jest w oku. Oznacza to, że jakaś obca ci siła przeszkadza ci dobrze widzieć. Czyli że masz w sobie jakiś nawyk („wdruk”) z dawnych lat, który przeszkadza ci obiektywnie i poprawnie rozpoznać swoją obecną życiową sytuację. A kiedy udaje ci się tego robaka znaleźć i usunąć? Kiedy lecisz samolotem. Samolot symbolizuje tu oderwanie od codzienności, od „zwykłości” - i szeroką perspektywę. Sen więc poucza cię tak: popatrz na swoje życie, na życiowe plany i zamierzenia, na swoją drogę – w szerszej perspektywie niż zwykle. Popatrz na swoje życie „z lotu ptaka”. Wtedy dostrzeżesz przeszkody, złe nawyki, które na co dzień sprawiają, że świat widzisz i oceniasz błędnie. Wtedy też będziesz mógł się ich pozbyć. To jest bardzo ważna i trafna rada, nic więc dziwnego, że sen nakłaniał cię, byś ją dobrze zapamiętał!

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)