16 października 2011
Iwya
Serial: Sny i wizje
Sen o strawie
◀ Droga w budowie i gigantyczna truskawa ◀ ► Cmentarz ►
Śniły mi się trzy kobiety. Były do siebie podobne – ok. 65-70 lat, wysokie, o dumnej postawie, ubrane w ciemne bluzki i spódnice, na głowach miały chustki. Stały bardzo blisko siebie, ramię w ramię. Kamiennym wzrokiem wpatrywały się we mnie stojącą w odległości kilku kroków od nich. Nie mogłam wyczytać z ich oczu niczego. Czułam się niepewnie.
Wtedy z mojej lewej strony nadeszła staruszka, niska, przygarbiona, ale uśmiechnięta, o dobrych jasnych oczach. Patrzyła na mnie z sympatią. Niosła biały talerz, który ustawiła na niskim kwadratowym stoliku, który raczej przypominał pień drzewa. W talerzu była płynna potrawa. W trzech kolorach – jeden jasnoczerwony, drugi ciemnoczerwony, trzeci biały. Staruszka zaczęła mieszać je w jeden wciąż patrząc na mnie. Jednak kolory nie do końca się połączyły. Mimo to odłożyła łyżkę i uśmiechając się czekała aż zjem tę dziwną strawę.
Wtedy z mojej lewej strony nadeszła staruszka, niska, przygarbiona, ale uśmiechnięta, o dobrych jasnych oczach. Patrzyła na mnie z sympatią. Niosła biały talerz, który ustawiła na niskim kwadratowym stoliku, który raczej przypominał pień drzewa. W talerzu była płynna potrawa. W trzech kolorach – jeden jasnoczerwony, drugi ciemnoczerwony, trzeci biały. Staruszka zaczęła mieszać je w jeden wciąż patrząc na mnie. Jednak kolory nie do końca się połączyły. Mimo to odłożyła łyżkę i uśmiechając się czekała aż zjem tę dziwną strawę.
◀ Droga w budowie i gigantyczna truskawa ◀ ► Cmentarz ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.