08 lipca 2015
Alexandramag
Serial: Sny i wizje
Stara kawiarnia i szukanie drogi
◀ Uszkodzony samochód ◀ ► Czytanie tekstów na pentagonie ►
Chciałam
znaleźć cmentarz. Nie mogłam znaleźć właściwej drogi. Wiedziałam, że znam to
miejsce, że byłam tu już kiedyś. Jedna
droga prowadziła na cmentarz, druga była wokół starych kamieniczek. Zobaczyłam
bardzo brzydką kobietę, przypominającą czarownicę. Miała twarz wykrzywioną
grymasem. Była zawieszona na haku przy wejściu do jednej z kamienic, za sukienkę z tyłu. Wyglądała jak lalka,
tylko była duża jak normalna kobieta. Przechodziłam później drugi raz tą drogą.
Okazało się, że kobieta ta przemówiła do mnie, że pomyliłam drogę. Zobaczyłam kawiarnię,
podeszłam do stolika i usiadłam. Obok przy innym stoliku, powyżej mojego
poziomu, siedział mężczyzna przypominający mi, znajomego sprzed lat. Wokół było bardzo dużo kurzu. Do innego stolika podeszły dwie kobiety i usiadły.
Zamówiły kawę. Ja nic nie chciałam zamawiać. Mężczyzna podniósł się i podszedł do
mnie. Powiedział, że szkoda by było utracić taki kontakt. Dał mi swój numer
telefonu. Wzięłam jego wizytówkę i okazało się, że ma na imię Peter, mieszka z
kobietą, ale być może ich drogi się rozejdą i na wszelki wypadek daje mi
kontakt do siebie. Odeszłam, ale zostawiłam przy stoliku reklamówkę.
Przypomniało mi się, że jej nie wzięłam i wróciłam się w to samo miejsce.
Okazało się, że jednak trafiłam w inne miejsce. Było tam biuro zarządu firmy.
Zapytałam jak zejść do kawiarni. Pokazali mi wąski korytarz. Musiałam się
prześlizgnąć w dół wąskim tunelem, wyłożonym malutkimi kafelkami łazienkowymi,
w kolorze niebiesko- biało-granatowym, w różnych odcieniach. Nie było tam
schodów, tylko ten wąski tunel. Była tam przestrzeń tylko dla jednej osoby. Zsuwałam
się w dół, coraz niżej. Jak znalazłam się na dolnym poziomie, musiałam schylić
głowę i prawie przeczołgać się, żeby wyjść na zewnątrz. Wytłumaczono mi, że ten
korytarz jest taki wąski po to, żeby zaoszczędzić na powierzchni użytkowej.
Wszyscy tam pracujący musieli zawsze pokonywać tą drogę. Wróciłam do kawiarni, odebrałam
reklamówkę z sukienkami dla mojej wnuczki i wyszłam. Wokół było dużo oświetlonych,
eleganckich witryn sklepowych.
◀ Uszkodzony samochód ◀ ► Czytanie tekstów na pentagonie ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
