10 czerwca 2011
Akua
Serial: Sny i wizje
Stracone szanse
◀ Błądzenie ◀ ► Olimp i siedziba boga śmierci ►
Śnię,że idę o kulach ( w realu chwilowo chodzę o kulach), później na własnych nogach. Mam do przejścia kawał drogi. Obeszłam jakieś jezioro i zmierzam do wyznaczonego miejsca idąc pod górę. Teren jest gliniasty, wyboisty,( była to tylko świadomość tej drogi). Znalazłam się na szczycie skarpy nie spodziewając się tego co zobaczyłam. Spoglądając w dół przed siebie, widziałam ogromną przestrzeń. Był tam tłum ludzi, wesołe miasteczko, jarmark. Było kolorowo i tętniło życie. Dzieliła mnie pewna odległość od tego szerokiego świata jak zauważyłam. Rozejrzałam się z wahaniem, myśląc, że zginę w tym tłumie. Podjęłam decyzję o powrocie i znalazłam się w nieznanym pomieszczeniu. Miałam wrażenie, że jest to kuchnia w stołówce.Siedziałam przy maszynie, mogła to być maszyna do mycia naczyń ale nie przypominała obecnych zmywarek. Było to coś jak maszyna zlewozmywak. Nie rozumiałam co ja tam robię i jak mam obsługiwać to urządzenie.Niczego innego tam nie było. Zapytałam kobietę, która tam pracowała i jakby pilnowała mnie: dlaczego mam to robić, przecież tu nie jadłam?.Nie wiem czy otrzymałam odpowiedź.
Sen z 26.03.20011
Sen z 26.03.20011
◀ Błądzenie ◀ ► Olimp i siedziba boga śmierci ►
Komentarze
1. szansa niewykorzystana • NN#1360 • 2011-06-10
tak bym ten sen nazwała. Ty, Akua, nazywasz go szanse stracone, co karze się domyślać, że dobrze wiesz w którą stronę go zinterpretować.
We śnie zadałaś sobie wielki trud, żeby przebyć jakąś uciążliwą drogę (droga to nasz los, nasze życie, nasze wybory) pod górę, w dodatku o kulach i będąc już tam, gdzie jak czujesz jest Twój cel, gdzie jest gwarno, wesoło, kolorowo, postanawiasz się wycofać, by, jak to ujęłaś "nie zginąć w tłumie".
alternatywą nie jest nic ciekawego - jakaś dziwna, żmudna czynność przy maszynie, która nie wiadomo czemu służy. Zadanie, które ci się wcale nie podoba, nie sprawia frajdy, jest nudne i chyba dość głupie.
Ale to Ty je sobie wybrałaś, a raczej los je podsunął, po tym jak się wycofałaś z zabawy.
Myślę, że z tego snu można dużo wyczytać, o tobie, o tym co jesteś skłonna wybierać, w jaki sposób działać, a także o twoich obawach.
kluczem - punktem kulminacyjnym może być ten, gdy stoisz i obserwujesz bawiącą się grupę ludzi - spróbuj sobie przypomnieć co wtedy myślałaś, co czułaś śniąc - czy pojawił się impuls by się dołączyć, czy od razu wiedziałaś, ze wybierzesz bezpieczne "obserwowanie" i znikniesz stamtąd. Czy ta sytuacja kojarzy ci się z jakąś ważną z życia? czy kiedyś tak zrobiłaś?
tłum ludzi, jarmark - to miejsce gdzie jest wesoło, kolorowo, miejsce tętniące życiem, takie, gdzie ludzie SPEŁNIAJĄ SWOJE ZACHCIANKI, oddają się głupstwom i DOBRZE BAWIĄ; miejsce gdzie NIC NIE TRZEBA, ale MOŻNA, miejsce LEKKODUCHÓW - jest przeciwstawione miejscu, w którym nic szczególnego się nie dzieje, gdzie COŚ NALEŻY zrobić, choć nie dokładnie wiadomo co; to coś robi się SAMOTNIE, w SKUPIENIU, NIECHĘTNIE, to jakiś OBOWIĄZEK.
we śnie DOKONUJESZ WYBORU i wybierasz to drugie.
nie zdziwiłoby mnie, gdyby ta pilnująca kobieta na twoje pytanie:
-Dlaczego mam to robić, przecież tu nie jadłam?
odpowiedziała:
-ponieważ właśnie tego potrzebujesz. sama tu przyszłaś. sama to wybrałaś.
pozdrawiam serdecznie
nadja
We śnie zadałaś sobie wielki trud, żeby przebyć jakąś uciążliwą drogę (droga to nasz los, nasze życie, nasze wybory) pod górę, w dodatku o kulach i będąc już tam, gdzie jak czujesz jest Twój cel, gdzie jest gwarno, wesoło, kolorowo, postanawiasz się wycofać, by, jak to ujęłaś "nie zginąć w tłumie".
alternatywą nie jest nic ciekawego - jakaś dziwna, żmudna czynność przy maszynie, która nie wiadomo czemu służy. Zadanie, które ci się wcale nie podoba, nie sprawia frajdy, jest nudne i chyba dość głupie.
Ale to Ty je sobie wybrałaś, a raczej los je podsunął, po tym jak się wycofałaś z zabawy.
Myślę, że z tego snu można dużo wyczytać, o tobie, o tym co jesteś skłonna wybierać, w jaki sposób działać, a także o twoich obawach.
kluczem - punktem kulminacyjnym może być ten, gdy stoisz i obserwujesz bawiącą się grupę ludzi - spróbuj sobie przypomnieć co wtedy myślałaś, co czułaś śniąc - czy pojawił się impuls by się dołączyć, czy od razu wiedziałaś, ze wybierzesz bezpieczne "obserwowanie" i znikniesz stamtąd. Czy ta sytuacja kojarzy ci się z jakąś ważną z życia? czy kiedyś tak zrobiłaś?
tłum ludzi, jarmark - to miejsce gdzie jest wesoło, kolorowo, miejsce tętniące życiem, takie, gdzie ludzie SPEŁNIAJĄ SWOJE ZACHCIANKI, oddają się głupstwom i DOBRZE BAWIĄ; miejsce gdzie NIC NIE TRZEBA, ale MOŻNA, miejsce LEKKODUCHÓW - jest przeciwstawione miejscu, w którym nic szczególnego się nie dzieje, gdzie COŚ NALEŻY zrobić, choć nie dokładnie wiadomo co; to coś robi się SAMOTNIE, w SKUPIENIU, NIECHĘTNIE, to jakiś OBOWIĄZEK.
we śnie DOKONUJESZ WYBORU i wybierasz to drugie.
nie zdziwiłoby mnie, gdyby ta pilnująca kobieta na twoje pytanie:
-Dlaczego mam to robić, przecież tu nie jadłam?
odpowiedziała:
-ponieważ właśnie tego potrzebujesz. sama tu przyszłaś. sama to wybrałaś.
pozdrawiam serdecznie
nadja
2. szansa niewykorzystana • NN#3211 • 2011-06-13
Witam nadju_m. Myślę, że Twój tytuł też jest odpowiedni. Moje rozważania na temat snu skojarzyłam z czymś co mnie ostatnio fascynuje, co należy do moich zainteresowań, ale z przyczyn zdrowotnych musiałam zrezygnować.
Mam jednak wątpliwości, czy o to chodzi. Zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami i myślę, że sen może wskazywać na to, że żyję trochę w swoim świecie, a powinnam wśród ludzi poszukać tego czego pragnę. Dziękuję .
Mam jednak wątpliwości, czy o to chodzi. Zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami i myślę, że sen może wskazywać na to, że żyję trochę w swoim świecie, a powinnam wśród ludzi poszukać tego czego pragnę. Dziękuję .
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.