29 czerwca 2009
ᚨᚱᛁᚢᛋ
Serial: Sny i wizje
Szpital
Trafiłem do szpitala w Krakowie. Znam ten szpital bo byłem tam wielokrotnie, na szczęście nie jako pacjent. Ale we śnie owszem. Czekam w kolejce na przyjęcie. Idę z pielęgniarką do holu w stronę wind. Lekarz podszedł do jednej z nich (na podłodze były duże kwadraty z blachy kwasoodpornej) stanął na tym kwadracie przy drzwiach windy. Zapytał z uśmiechem pielęgniarki "ciekawe co by było, gdybym wskoczył na dach windy a nie do środka"… w tym momencie ten duży kwadrat ruszył w górę razem z lekarzem, bo to okazało się windą. Lekarz z przerażeniem jęknął ale nie zdążył zeskoczyć. Ale ani ja ani pielęgniarka nie zareagowaliśmy, nikogo nie powiadomiliśmy. Co jakiś czas chodziłem patrzeć do holu czy jest lekarz. Niestety nie było go. W pewnym momencie ze środkowej windy (ale już prawdziwej, za automatycznymi drzwiami) zza drzwi zaczął wydobywać się szary dym, jakby coś się paliło. Przyszedł pan konserwator i zaczęła się akcja gaszenia… o lekarzu ani słowa…..
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
