20 sierpnia 2012
Libra
Serial: Sny i wizje
Trutka na szczury
◀ Ogień pod fontanną ◀ ► Sceny mostowe ►
Fragment większej sennej całości jest następujący:
Z koleżanką oglądam dziecięce przedstawienie teatralno-taneczne, którego ona jest reżyserką (koleżanka w rzeczywistości właśnie tym się zajmuje). Jest bardzo ładne, jednak trochę rozwlekłe, poza tym dzieci mówią zbyt cicho. Widzowie po kolei opuszczają salę. Jest mi przykro i myślę sobie, że koleżanka już nie robi tak dobrych przedstawień jak kiedyś.
Później, widzę u niej paczki z trucizną na szczury. To są różne jej formy: proszek, liście, a nawet suchary. Na paczkach widnieje napis: "Rat", co po angielsku znaczy "szczur". Co ciekawe, koleżanka używa tej trucizny do likwidowania problemów gastrycznych oraz w celu zlikwidowania brzydkiego zapachu z ust u swojego męża. Jestem przerażona i mówię jej, że przecież powoli się zabija, a ona na to, że to są małe, lecznicze dawki.
W tym momencie widzę, że jej mąż nie żyje, ale potem okazuje się, że w kącie pokoju zamiast męża leży zdechły szczur.
W innej scenie tego snu widzę, jak z jakimiś dziewczynami tworzymy nowe stroje. Stroje pochodzą z rozprutych przez nas spódniczek w kolorze metalicznej szarości: tniemy spódniczki na dwie części i zatykamy sobie po obu stronach bioder, co tworzy również spódniczkę, ale taką nietypową: swobodną, bez szwów, luźno zwisającą wokół bioder. Jesteśmy bardzo zadowolone.
Na koniec biegnę z bratem na pociąg. Jesteśmy spóźnieni. Pociąg odjeżdża o 8:46, a jest już po czasie. Wbiegamy na peron i mój brat dostrzega na tablicy, że pociąg odjeżdża o 8:49. Mamy więc parę sekund czasu. Na peronie jest bardzo ciemno, chyba noc. Pociąg stoi, ale musimy biec przez tory, bo weszliśmy od złej strony. Pamiętam, że wbiegaliśmy na peron znajdujący się po lewej stronie, a na peronie pociąg również stał w jego lewej części.
Niestety, nie wiem, czy zdążyliśmy, ponieważ się obudziłam...
Z koleżanką oglądam dziecięce przedstawienie teatralno-taneczne, którego ona jest reżyserką (koleżanka w rzeczywistości właśnie tym się zajmuje). Jest bardzo ładne, jednak trochę rozwlekłe, poza tym dzieci mówią zbyt cicho. Widzowie po kolei opuszczają salę. Jest mi przykro i myślę sobie, że koleżanka już nie robi tak dobrych przedstawień jak kiedyś.
Później, widzę u niej paczki z trucizną na szczury. To są różne jej formy: proszek, liście, a nawet suchary. Na paczkach widnieje napis: "Rat", co po angielsku znaczy "szczur". Co ciekawe, koleżanka używa tej trucizny do likwidowania problemów gastrycznych oraz w celu zlikwidowania brzydkiego zapachu z ust u swojego męża. Jestem przerażona i mówię jej, że przecież powoli się zabija, a ona na to, że to są małe, lecznicze dawki.
W tym momencie widzę, że jej mąż nie żyje, ale potem okazuje się, że w kącie pokoju zamiast męża leży zdechły szczur.
W innej scenie tego snu widzę, jak z jakimiś dziewczynami tworzymy nowe stroje. Stroje pochodzą z rozprutych przez nas spódniczek w kolorze metalicznej szarości: tniemy spódniczki na dwie części i zatykamy sobie po obu stronach bioder, co tworzy również spódniczkę, ale taką nietypową: swobodną, bez szwów, luźno zwisającą wokół bioder. Jesteśmy bardzo zadowolone.
Na koniec biegnę z bratem na pociąg. Jesteśmy spóźnieni. Pociąg odjeżdża o 8:46, a jest już po czasie. Wbiegamy na peron i mój brat dostrzega na tablicy, że pociąg odjeżdża o 8:49. Mamy więc parę sekund czasu. Na peronie jest bardzo ciemno, chyba noc. Pociąg stoi, ale musimy biec przez tory, bo weszliśmy od złej strony. Pamiętam, że wbiegaliśmy na peron znajdujący się po lewej stronie, a na peronie pociąg również stał w jego lewej części.
Niestety, nie wiem, czy zdążyliśmy, ponieważ się obudziłam...
◀ Ogień pod fontanną ◀ ► Sceny mostowe ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.