31 sierpnia 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Tummo - wewnętrzny ogień
◀ Sex joga of Naropa ◀ ► Osel - przejrzyste światło ►
Zajmijmy się podstawową z jog naropy, zajmijmy delikatnie, bo nie szukając metodologi tej praktyki, ale szukając dróg w których mowa łączy się z energią, czy szamańską mocą w niehipnotyczny i niedoktrynalny sposób. Tj. Kwestie "zwykłej autosugestii i wiary w coś" są zminimalizowane.
Tummo - praktyką wewnętrznego ognia. Nazwa mylna, ponieważ w dużym stopniu CIEPŁO w tej praktyce jest pomyłką, skutkiem ubocznym czy wstępnym sygnałem: To, co robisz działa. Ups. Trochę problemu jest tutaj z nomenklaturą tj. faktycznie przy innej numerologii i podziale (nie 6 - a chyba 10) wewnętrzny ogień wypada jako osobna praktyka.
Tymniemniej w tej podstawowej 6 doktrynalnej, nazwą oddająca sens i cele tummo byłaby "praktyka jednoczenia błogości i pustki". Różnica jest jak pomiędzy popisami fizycznymi z Rosji:
A tylko odrobinę bardziej psychicznymi:
A pomiędzy zupełnie delikatnym intensywnym skupieniem na punkcie w ciele, oddechu i wyobrażeniu i doświadczeniem silnej zmiany fizjologicznej. Cieplej Cieplej, Błogo Gorąco.
Okiem hipnotyzera na to patrząc, to skupienie w obszarze brzucha(a ogólnie: po lini środkowej ciała) jest całkiem dobrą drogą somatyzacji tj. sprawienia by sugestie oddziaływały bezpośrednio na ciało i zachowania. Swoją drogą: Tu następuje mój największy ukłon dla geniuszu tantry. Takie warunki pt. guru czy partnerka i celowe projektowanie na nich treści w połączeniu z takim przeładowaniem umysłu symboliką i koncentracją na funkcjach wegetatywnych siłą rzeczy tworzy wręcz idealne warunki do ponownego nieświadomego "wchłonięcia" tychże treści, przyswojenia ich na poziomie wręcz biologicznej przemiany. Ktokolwiek to wymyślił, czy spontanicznie objawieniowo odkrył - był znakomitym obserwatorem ludzkich zachowań i reakcji.
Cały temat ciepła - jest dobrym motywem do ustalania wpływu umysłu na ciało. Termoregulacja to dla nas gatunkowo bardzo ważna sprawa, jest połączona z wieloma innymi funkcjami. "Psychiczne" rozgrzanie się oraz wycofanie owej ciepłoty jest dość łatwe, bo to są silne biologiczne mechanizmy: chroń istotne organy - wycofaj ciepło, chroń istotne organy: pozbądź się nadmiaru ciepła.
Wróćmy teraz do obszaru mowy/energii i twardościeżkowego podejścia. Tu wyłaniają się dwa pomysły z tym związane: Mówienie rozwijające ciepło i mówienie rozwijające błogość.
Na ile mam z tym doświadczenie pierwsze stanowi wyzwanie, ale jest wykonalne przy pewnej dawce uważności. Drugie to już bardziej domena śpiewu i rytmu i jakby nie eksperymentować z tą błogością przełącza się w mruczące zaśpiewy.
Z tą drugą aktywnością tj. błogością w koncentracji i mówieniu zresztą widziałbym związek z gotowymi mikro-utworami. "Pieśni mocy", haiku, czy pieśni vajry.. wyskakują właśnie w tym momencie w którym koncentracja, rytm oddechu, błogość schodzą się w jedno..
C.D.N. Ösel - przejrzyste światło
Tummo - praktyką wewnętrznego ognia. Nazwa mylna, ponieważ w dużym stopniu CIEPŁO w tej praktyce jest pomyłką, skutkiem ubocznym czy wstępnym sygnałem: To, co robisz działa. Ups. Trochę problemu jest tutaj z nomenklaturą tj. faktycznie przy innej numerologii i podziale (nie 6 - a chyba 10) wewnętrzny ogień wypada jako osobna praktyka.
Tymniemniej w tej podstawowej 6 doktrynalnej, nazwą oddająca sens i cele tummo byłaby "praktyka jednoczenia błogości i pustki". Różnica jest jak pomiędzy popisami fizycznymi z Rosji:
A tylko odrobinę bardziej psychicznymi:
A pomiędzy zupełnie delikatnym intensywnym skupieniem na punkcie w ciele, oddechu i wyobrażeniu i doświadczeniem silnej zmiany fizjologicznej. Cieplej Cieplej, Błogo Gorąco.
Okiem hipnotyzera na to patrząc, to skupienie w obszarze brzucha(a ogólnie: po lini środkowej ciała) jest całkiem dobrą drogą somatyzacji tj. sprawienia by sugestie oddziaływały bezpośrednio na ciało i zachowania. Swoją drogą: Tu następuje mój największy ukłon dla geniuszu tantry. Takie warunki pt. guru czy partnerka i celowe projektowanie na nich treści w połączeniu z takim przeładowaniem umysłu symboliką i koncentracją na funkcjach wegetatywnych siłą rzeczy tworzy wręcz idealne warunki do ponownego nieświadomego "wchłonięcia" tychże treści, przyswojenia ich na poziomie wręcz biologicznej przemiany. Ktokolwiek to wymyślił, czy spontanicznie objawieniowo odkrył - był znakomitym obserwatorem ludzkich zachowań i reakcji.
Cały temat ciepła - jest dobrym motywem do ustalania wpływu umysłu na ciało. Termoregulacja to dla nas gatunkowo bardzo ważna sprawa, jest połączona z wieloma innymi funkcjami. "Psychiczne" rozgrzanie się oraz wycofanie owej ciepłoty jest dość łatwe, bo to są silne biologiczne mechanizmy: chroń istotne organy - wycofaj ciepło, chroń istotne organy: pozbądź się nadmiaru ciepła.
Wróćmy teraz do obszaru mowy/energii i twardościeżkowego podejścia. Tu wyłaniają się dwa pomysły z tym związane: Mówienie rozwijające ciepło i mówienie rozwijające błogość.
Na ile mam z tym doświadczenie pierwsze stanowi wyzwanie, ale jest wykonalne przy pewnej dawce uważności. Drugie to już bardziej domena śpiewu i rytmu i jakby nie eksperymentować z tą błogością przełącza się w mruczące zaśpiewy.
Z tą drugą aktywnością tj. błogością w koncentracji i mówieniu zresztą widziałbym związek z gotowymi mikro-utworami. "Pieśni mocy", haiku, czy pieśni vajry.. wyskakują właśnie w tym momencie w którym koncentracja, rytm oddechu, błogość schodzą się w jedno..
C.D.N. Ösel - przejrzyste światło
◀ Sex joga of Naropa ◀ ► Osel - przejrzyste światło ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
