19 grudnia 2013
Alexandramag
Serial: Sny i wizje
Udział w zawodach, przylot prezydenta kraju
◀ Galop ◀ ► Zawody i dwa traktory ►
Weszłam do pokoju, który był bardzo miło urządzony. Usiadłam na kanapie i zdawałam sobie sprawę, że może mnie ktoś obserwować. W ścianach pokoju zamontowanych było dużo wizjerów. Miałam wziąć udział w zawodach. Zaraz szłam blisko lasu. Las był położony na górce.
Tej samej nocy następny sen. Znalazłam się w małym domku. Właściciel wyjeżdżał do Dubaju na pół roku. Było dużo naczyń do zmywania. Pomyślałam, że nie będę tam zmywać, tylko zapakuję naczynia i pozmywam w innym miejscu. Zobaczyłam małego pieska, w typie wilka. Poprosiłam koleżankę, żeby zajęła się szczeniakiem. Zaraz zobaczyłam następnego mniejszego szczeniaka. Obydwoma miała zająć się ta sama kobieta. Zobaczyłam lądujący wojskowy helikopter. Trochę się wystraszyłam. Okazało się, że przyleciał nim prezydent kraju z małżonką. Weszłam na wiadukt. Była wczesna poranna godzina wiosną. Zobaczyłam z góry, że para prezydencka w towarzystwie innych osób jedzie odkrytym samochodem do pobliskiej miejscowości, w której teraz zamieszkuję. Żona prezydenta wraz z innymi pomachali mi z dołu rękoma. Udałam się z powrotem w kierunku domku. Zobaczyłam kobietę, która wchodziła do pobliskiej restauracji, w następnym budynku.
Tej samej nocy następny sen. Znalazłam się w małym domku. Właściciel wyjeżdżał do Dubaju na pół roku. Było dużo naczyń do zmywania. Pomyślałam, że nie będę tam zmywać, tylko zapakuję naczynia i pozmywam w innym miejscu. Zobaczyłam małego pieska, w typie wilka. Poprosiłam koleżankę, żeby zajęła się szczeniakiem. Zaraz zobaczyłam następnego mniejszego szczeniaka. Obydwoma miała zająć się ta sama kobieta. Zobaczyłam lądujący wojskowy helikopter. Trochę się wystraszyłam. Okazało się, że przyleciał nim prezydent kraju z małżonką. Weszłam na wiadukt. Była wczesna poranna godzina wiosną. Zobaczyłam z góry, że para prezydencka w towarzystwie innych osób jedzie odkrytym samochodem do pobliskiej miejscowości, w której teraz zamieszkuję. Żona prezydenta wraz z innymi pomachali mi z dołu rękoma. Udałam się z powrotem w kierunku domku. Zobaczyłam kobietę, która wchodziła do pobliskiej restauracji, w następnym budynku.
◀ Galop ◀ ► Zawody i dwa traktory ►
Komentarze
1. Zawody • ᚨᚱᛁᚢᛋ • 2013-12-23
Ciekawa sprawa. Moje zawody traktorowe też odbywały się w lesie. W małej miejscowości z jeziorkami i lasami obok mojego miasta. :)
2. Okolice lasu • Alexandramag • 2013-12-23
W drugim śnie tej samej nocy, scena z przylotem prezydenta także była w pobliżu lasu. Nie napisałam o tym, ale taki był obraz. Prezydent przejeżdżał na skraju lasu. A ja obserwowałam wszystko z wiaduktu.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
