07 grudnia 2012
Viki
Serial: Sny i wizje
Wróżby, droga do lasu
◀ Strzał w kark ◀ ► Rozmowa ze zmarłym bratem ►
Jestem na jakieś imprezie i w kąciku wróże jakimś ludziom. Mam z góry zapłacone przez organizatorkę (w tym śnie) Potem spotykam kobietę, która chce bym jej powróżyła jeszcze, ja do niej mówię, że dodatkowe wróżby kosztują 25zł.
W następnym wątku w śnie słyszę komplement od mojego szefa, że jestem najlepszym sprzedawcą w swoim mieście, wynikało ze snu, że sprzedawałam jakieś oświetlenie.
Następnie zmierzam w kierunku lasu jestem już bardzo blisko „rzut beretem”. Las jest cały zielony. Przed lasem jest polana cała zielona, po środku polany przebiega polna dróżka. Na polanie jest dziewczyna z owczarkiem niemieckim swoim psem. Pies hasa sobie luzem. Dziewczyna chyba chce wracać i bierze psa na smycz i odchodzi. Zmierzam w kierunku lasu. Nagle na tej polanie widzę jeszcze innego owczarka niemieckiego, młody pies, zgubił się. Ze snu wynika, że to też jest pies tej dziewczyny. Biorę go na ręce i idę w kierunku w którym oddaliła się dziewczyna. Za zakrętem po leśnej drużce idzie jakiś wieśniak z krową, zajmują całą dróżkę, z daleka widzę zarys dziewczyny z psem na smyczy. Muszę poczekać, aż przejdzie krowa i wieśniak.
W ostatniej scenie jestem gdzieś i spotykam kolegę, on jest racjonalistą, „stąpa twardo po ziemi”, pyta się mnie: „Ty naprawdę umiesz wróżyć”?
W następnym wątku w śnie słyszę komplement od mojego szefa, że jestem najlepszym sprzedawcą w swoim mieście, wynikało ze snu, że sprzedawałam jakieś oświetlenie.
Następnie zmierzam w kierunku lasu jestem już bardzo blisko „rzut beretem”. Las jest cały zielony. Przed lasem jest polana cała zielona, po środku polany przebiega polna dróżka. Na polanie jest dziewczyna z owczarkiem niemieckim swoim psem. Pies hasa sobie luzem. Dziewczyna chyba chce wracać i bierze psa na smycz i odchodzi. Zmierzam w kierunku lasu. Nagle na tej polanie widzę jeszcze innego owczarka niemieckiego, młody pies, zgubił się. Ze snu wynika, że to też jest pies tej dziewczyny. Biorę go na ręce i idę w kierunku w którym oddaliła się dziewczyna. Za zakrętem po leśnej drużce idzie jakiś wieśniak z krową, zajmują całą dróżkę, z daleka widzę zarys dziewczyny z psem na smyczy. Muszę poczekać, aż przejdzie krowa i wieśniak.
W ostatniej scenie jestem gdzieś i spotykam kolegę, on jest racjonalistą, „stąpa twardo po ziemi”, pyta się mnie: „Ty naprawdę umiesz wróżyć”?
◀ Strzał w kark ◀ ► Rozmowa ze zmarłym bratem ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.