25 sierpnia 2012
Alexandramag
Serial: Sny i wizje
Zakupy przygotowanego mięsa
◀ Uniknęłam wypadkowi ◀ ► Szamanka ►
Znalazłam się w swoim rodzinnym mieście.
Wiedziałam, że na obiad będę miała gości. Chciałam kupić mięso już przygotowane. Udałam się na zakupy. Kupiłam cztery kawałki schabu pieczonego - dla czterech osób. Miało to być dla mnie, dwóch koleżanek i jednego mężczyzny. Jedna z moich koleżanek stanęła w kolejce po mięso - prawdopodobnie od szynki, ale już z sosem. Kupiła to mięso i zapakowała do dużego słoika. Sprzedawała ten produkt starsza kobieta, która sprzedawała to mięso z dużego glinianego garnka(taki wyrób garncarski)- dawniej kisiło się w takich brązowych garnkach ogórki. Ustawiła się do niej kolejka ludzi, po to mięso. Koleżanka kupiła to mięso z sosem. Ja popatrzyłam na swój zakup i stwierdziłam, że do ziemniaków i surówki, wystarczyłyby te cztery schabiki dla czterech osób.
To wszystko działo się na ul. Polnej blisko pawilonu handlowego.
Te osoby miały być moimi gośćmi(czwarta to ja).
24-25.08.2012
Wiedziałam, że na obiad będę miała gości. Chciałam kupić mięso już przygotowane. Udałam się na zakupy. Kupiłam cztery kawałki schabu pieczonego - dla czterech osób. Miało to być dla mnie, dwóch koleżanek i jednego mężczyzny. Jedna z moich koleżanek stanęła w kolejce po mięso - prawdopodobnie od szynki, ale już z sosem. Kupiła to mięso i zapakowała do dużego słoika. Sprzedawała ten produkt starsza kobieta, która sprzedawała to mięso z dużego glinianego garnka(taki wyrób garncarski)- dawniej kisiło się w takich brązowych garnkach ogórki. Ustawiła się do niej kolejka ludzi, po to mięso. Koleżanka kupiła to mięso z sosem. Ja popatrzyłam na swój zakup i stwierdziłam, że do ziemniaków i surówki, wystarczyłyby te cztery schabiki dla czterech osób.
To wszystko działo się na ul. Polnej blisko pawilonu handlowego.
Te osoby miały być moimi gośćmi(czwarta to ja).
24-25.08.2012
◀ Uniknęłam wypadkowi ◀ ► Szamanka ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
