zdjęcie Autora

21 lipca 2026

Agnieszka Damroka Wielgopolan

Zapatrzenie
Karta pierwsza

Był zimowy dzień na skraju borów. Siedziałam w odosobnionym pokoju. Plecami oparta o ciepłą ścianę wiodącą do komina. Na kolanach miałam zeszyt. Przed oczami okno, za którym wirowały płatki śniegu. W domu było cicho, spokojnie i błogo. Tak bardzo, że poczułam, iż niewiele brakuje, bym zasnęła. Powieki zaczęły ciążyć, myśli odbiegły pozostawiając mnie sam na sam z hipnotyzującą bielą wirującą za oknem. Wtedy poczułam, że mimo letargu jakaś część mnie nagle przebudziła się i czuwa. Nie było to ciało. Ciało zdawało się być uśpione. Oczy otworzyły się szeroko. I zobaczyłam obrazy. Przesuwały się szybko, lecz nie na tyle szybko, bym nie mogła się im przypatrzyć. Zaczęłam pisać. Bezwolnie. Raczej automatycznie. Zapisywałam każdy widziany obraz i odczucie, które budził. Było ich wiele. Kiedy zniknął ostatni, resztką sił wstałam z krzesła i dowlokłam się do alkowy. Pamiętam, że jak stałam, tak padłam na łóżko z zeszytem w dłoni. Jak długo spałam, nie wiem. Po przebudzeniu zaczęłam czytać zapis. Był wykonany bardzo chaotycznym pismem, pośpiesznym, lecz mimo to możliwym do odczytania. Pomyślałam, że te obrazy to swoista talia kart stworzona przez wirującą biel za oknem i ciepło komina wewnątrz domu tylko dla mnie. Lecz może nie tylko dla mnie? 

Karta pierwsza - Początek/Idea/Przeznaczenie/Oczekiwanie/Pierwszy krok

Poranek wśród mgieł i rosy. Bose dziecko w białej koszulce, stojące wśród rosochatych wierzb. Czekające na czyjś znak, by za chwilę udać się w drogę. To dziecko nie narodziło się jeszcze. 


Komentarze

[foto]
1. Karta druga Agnieszka Damroka Wielgopolan • 2026-07-23

Karta druga - Niepewność/Tajemnica/Konieczność podążania dalej/Przestąpienie granicy/Nadejście nowego

Chłodny poranek. Dziecko stoi przed progiem starej chaty. Za chwilę go przestąpi.
Wystarczy krok.

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)