10 marca 2011
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki
Zło jak dziura
◀ Przestrogi Furediego ◀ ► Konferencja Neopogańska ►
Kasia Klonowska (w zamieszczonym dziś artykule) wraca do tematu „nie ma zła” – „zło nie istnieje” – tematu tak zdawałoby się doszczętnie wyeksploatowanego przez teologów, którzy jakoś musieli pogodzić konstatację Elohima (a może Elohimów?) „I widział Elohim, że dobre (jest to co stworzył)” jak refren powtarzaną w Genesis 1. – z proroctwem Księgi Objawienia, iż w końcu ten sam Dobry Bóg zniszczy całą tę kupę badziewia i dla wybranych stworzy nową ziemię i nowe niebo, już bez tych wstrętnych czarowników i ich psów. (Obj. 22.15) Kasia bierze na warsztat szczególny, ale jakże dokuczliwy na co dzień, gatunek zła, mianowicie negatywne emocje (znajome miłośnikom enneagramu!), które gdy w nie wgląda, ujawniają swoje dobre strony: okazują się sygnałami ostrzegawczymi i zarazem źródłem energii, potrzebnej na to, by w porę poradzić sobie z jeszcze gorszymi ich skutkami, tak jak ból chroni przed tkaniem ręki w płomień. W swych poszukiwaniach wspiera się poglądem Davida Hawkinsa (dla mnie aż nadto kontrowersyjnego reformatora światoobrazu...), wg którego „złe” stany umysłu, to nie stany nacechowane ujemnie, ale tylko o energii niskiej. Coś jak jeden z dwóch rodzajów cząsteczek-nośników prądu w półprzewodnikach, które gdy im się lepiej przyjrzeć, okazują się być dziurami, czyli zaledwie lokalnymi brakami elektronów, a nie czymś, co ma własny byt.
◀ Przestrogi Furediego ◀ ► Konferencja Neopogańska ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
