01 października 2012
Paweł Biela
Serial: Sny i wizje
Złoty pierścień
◀ Lew pożerający ekskrementy ◀ ► Podróż w górę rzeki ►
Sen przydarzył mi się w sierpniu 2010
Spacerowałem po plaży. Morze było spokojne, niewielkie fale pojawiały się w odległości około 20 metrów od brzegu. Piasek na plaży był bardzo drobny, trzeszczał, gdy stopy zagłębiały się w nim. Była ze mną dziewczyna. W pewnym momencie schyliłem się i zacząłem szukać czegoś w piasku, nie wiedziałem dlaczego, nie wiedziałem też czego szukałem. Z przesypujących się przez palce ziaren kwarcu wyłoniła się nieregularna matowa grudka złota. Razem z dziewczyną, która była tam ze mną, z piachu wydobyliśmy więcej bryłek złota. Postanowiliśmy je sprzedać.
Udałem się do sklepu, w którym handlowano warzywami, jajami, pieczywem, ale też wyrobami ze złota. Za grudki które odnalazłem na plaży otrzymałem 50 zł. Nie sprzedałem wszystkich. W sklepie były kamery, czułem się osaczony i wiedziałem, że jestem obserwowany. Przyglądałem się sprzedawcom w sklepie, z których jednego znałem. Pomimo ryzyka związanego z monitoringiem pomogłem w kradzieży paletki jaj, po czym opuściłem sklep. Miałem przeczucie, że w jajach znajdowały się kosztowności..
Znalazłem się w pracowni złotnika. Grudki złota, których nie sprzedałem dałem mu i poprosiłem, aby odlał z nich pierścień masywny pierścień. Złotnik sporządził woskowy model, zalał go w utwardzonej masie, po czym wytopił wosk i do środka wlał stopione złoto z grudek, które mu dałem. Odlew pierścienia był matowy, podobnie jak grudki. Złotnik pokazał mi jak działa ręczna maszynka do polerowania i obrabiania powierzchni pierścienia. Szybko nauczyłem się obsługiwać to urządzenie i wspaniale wypolerowałem pierścień. Dokładnie pamiętam jak powierzchnia złotego pierścienia stopniowo zamieniała się w idealnie gładką, błyszczącą i pięknie wykończoną. Byłem zachwycony.
Spacerowałem po plaży. Morze było spokojne, niewielkie fale pojawiały się w odległości około 20 metrów od brzegu. Piasek na plaży był bardzo drobny, trzeszczał, gdy stopy zagłębiały się w nim. Była ze mną dziewczyna. W pewnym momencie schyliłem się i zacząłem szukać czegoś w piasku, nie wiedziałem dlaczego, nie wiedziałem też czego szukałem. Z przesypujących się przez palce ziaren kwarcu wyłoniła się nieregularna matowa grudka złota. Razem z dziewczyną, która była tam ze mną, z piachu wydobyliśmy więcej bryłek złota. Postanowiliśmy je sprzedać.
Udałem się do sklepu, w którym handlowano warzywami, jajami, pieczywem, ale też wyrobami ze złota. Za grudki które odnalazłem na plaży otrzymałem 50 zł. Nie sprzedałem wszystkich. W sklepie były kamery, czułem się osaczony i wiedziałem, że jestem obserwowany. Przyglądałem się sprzedawcom w sklepie, z których jednego znałem. Pomimo ryzyka związanego z monitoringiem pomogłem w kradzieży paletki jaj, po czym opuściłem sklep. Miałem przeczucie, że w jajach znajdowały się kosztowności..
Znalazłem się w pracowni złotnika. Grudki złota, których nie sprzedałem dałem mu i poprosiłem, aby odlał z nich pierścień masywny pierścień. Złotnik sporządził woskowy model, zalał go w utwardzonej masie, po czym wytopił wosk i do środka wlał stopione złoto z grudek, które mu dałem. Odlew pierścienia był matowy, podobnie jak grudki. Złotnik pokazał mi jak działa ręczna maszynka do polerowania i obrabiania powierzchni pierścienia. Szybko nauczyłem się obsługiwać to urządzenie i wspaniale wypolerowałem pierścień. Dokładnie pamiętam jak powierzchnia złotego pierścienia stopniowo zamieniała się w idealnie gładką, błyszczącą i pięknie wykończoną. Byłem zachwycony.
◀ Lew pożerający ekskrementy ◀ ► Podróż w górę rzeki ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
