zdjęcie Autora

22 czerwca 2014

Jan Szeliga

z cyklu: Moja Twarda Ścieżka (odcinków: 80)

Pierwszy warsztat Twardej Ścieżki w Komorznie
Relacja z warsztatów Twardej Ścieżki z zakopywaniem się do ziemi - Komorzno 22 - 26 sierpnia 2012r.

Kategoria: Twarda Ścieżka

« Twarda Ścieżka w telewizji Wyprawa do miejsc Mocy »

Minęło kilka dni od mojego powrotu z planu zdjęciowego programu Kossakowski szósty zmysł, a już trzeba się było pakować i wyjeżdżać na drugi koniec Polski do miejscowości Komorzno, położonej w okolicy Kluczborka na Opolszczyźnie. Miejsce to polecił mi Wojciech Jóźwiak który prowadził tam warsztaty latem 2008 r.


Tablica informacyjna o Użytku Rozalia.

Gospodarstwo Ekologiczne Rozalia w Komorznie należy do przemiłego gospodarza Adama Ulbrycha, który zajmuje się działalnością ekologiczno-edukacyjną. Część gospodarstwa objęta jest ochroną jako użytek ekologiczny. Rozalia składa się się z 2 ha stawu, (gdzie występuje kumak i wiele gatunków ptaków, takich jak łabędź, perkoz, orlik, bocian), 4 ha lasu, 1 ha łąki. W gospodarstwie organizuje się zajęcia z ochrony krajobrazu rolniczego, roli zadrzewień śródpolnych, oczek wodnych i użytków zielonych, warsztaty tradycyjnego budownictwa ziemi z gliny, słomy i trzciny.


Łabędzie na stawie.

Dużym atutem tego miejsca jest też to, że jest ono położone z dala od innych gospodarstw, co sprzyja działaniom warsztatowym. Warunki pobytowe są tam jednak bardzo skromne. Gospodarstwo nie jest podłączone do sieci energetycznej. Trochę prądu, który wystarcza jedynie do oświetlenia i naładowania baterii w laptopie dostarcza zamontowany na dachu mały wiatrak. Miejsca w małym domku wystarcza jedynie dla samego gospodarza. Kilka osób może zmieścić się na antresoli, jednak najwięcej komfortu daje zamieszkanie we własnym namiocie.
Patrząc jednak już z perspektywy kilku lat, widać że gospodarstwo się rozbudowuje. Młodzież, z którą Adam pracuje, aktywnie uczestniczy w budowaniu szałasów i innych ciekawych rzeczy.


Wiata nad stawem.

Jak do tej pory u Adama w Komorznie odbyły się dwa moje warsztaty Twardej Ścieżki. Pierwszy odbył się w dniach 22 - 26 sierpnia 2012 r., a drugi dokładnie po roku, 21 - 25 sierpnia 2013 r.
Poniżej zamieszczam relację z tych warsztatów.

Pierwszy warsztat 22 - 26 sierpnia 2012 r.

To była moja pierwsza wyprawa w ten rejon Polski. Po drodze zabrałem Ryśka z Krakowa. W okolicach Kluczborka mijaliśmy wsie z podwójnymi nazwami polsko-niemieckimi. Komorzno jest bardzo małą miejscowością, jednak dzięki wskazówkom które udzielił mi Adam, nie miałem problemu z dojazdem.
Po przywitaniu z gospodarzem od razu zabraliśmy się za budowę szałasu potu.


Budujemy szałas.

Konstrukcję do szałasu potu zbudowaliśmy nad samym stawem, do którego wskoczyliśmy po wyjściu z szałasu.


Szałas potu nad stawem.

Następnego dnia od samego rana zabraliśmy się za kopanie "grobów"


Zaczynamy kopać "groby".

Kopaliśmy na polu za lasem, z którego zbierano słomę, która była spakowana w duże bale. Traktor który ją zbierał jeździł po całym polu, ale jakoś bał się podjechać w miejsce, gdzie kopaliśmy. Widocznie zobaczył w naszym kopaniu coś dziwnego i wolał nie ryzykować. :D


Ja tym razem też postanowiłem się zakopać.

Kopanie i przygotowywanie "grobów" zajęło nam cały dzień. Gdy już wszystko było gotowe i zapadła noc, wszyscy weszli do swoich "grobów", a ja przysypałem wejścia do nich. Na samym końcu ja też wszedłem do swojego "grobu". Wejście zamknął Adam, nasz gospodarz, który czuwał nad nami przy ognisku.
Noc była dość ciepła. W "grobie" było też dość ciepło. Z zewnątrz czasami dochodziły różne odgłosy z pobliskiego lasu. Było słychać łamanie gałęzi, tak jakby jakiś zwierz chodził po lesie, i pohukiwanie sowy. Gdy te odgłosy się wzmagały, odzywał się bęben, na którym bębniły osoby znajdujące się przy ognisku.
Tym razem wyszedłem z "grobu" około godziny 3 w nocy. Przy ognisku siedziało już kilka osób, które wyszły wcześniej. Poczekaliśmy aż wszyscy wyjdą i około 6 rano ruszyliśmy w stronę naszej bazy, aby się na chwilę zdrzemnąć.
Po śniadaniu i chwili odpoczynku ponownie pojawiliśmy się na polu po to, aby zakopać nasze groby. Po ich zakopaniu odbyliśmy dłuższą rozmowę z ogniem, aby sobie poukładać doświadczenia z ostatniej nocy.
Po obiedzie zaczęliśmy przygotowania do chodzenia po ogniu. Aby nie chodzić zbyt daleko, zaraz przy ogrodzeniu zbudowaliśmy ognisko i gdy zrobiło się ciemno, zapaliliśmy je.


Płonie ognisko.

Ognisko paliło się około 1,5 godziny. Po wypaleniu się ognia uformowałem ścieżkę żaru, po której wszyscy przeszliśmy.


Przechodzimy.

Sobota upłynęła nam na zadawaniu sobie pytań "kim jestem"?, "co robi twój Avatar" i na diadach komunikacyjnych.
Wieczorem zrobiliśmy drugi szałas potu. Pogoda cały czas nam dopisywała. Jednak ostatnia noc z soboty na niedzielę była deszczowa. Rankiem na szczęście się rozpogodziło i mogliśmy w kręgu prowadzić rozmowy kończące warsztaty.


Rozmowy w kręgu.

Warsztaty dobiegły końca. Okazały się one być bardzo udane i z tego, co po nich pisali ich uczestnicy, bardzo owocne. Pożegnaliśmy się nawzajem i po podziękowaniu za gościnę naszemu gospodarzowi udaliśmy się w drogę powrotną do swoich domów.


P.S. O następnych warsztatach w Komorznie, które odbyły się w dniach 21 - 25 sierpnia 2013 r. napiszę w jednym z kolejnych odcinków tego bloga.

cdn...

Moja Twarda Ścieżka: wstęp na końcu

Warsztaty i praktyki Twardej Ścieżki, które prowadziłem i w których brałem udział.

Korekta przez: Radek Ziemic (2014-06-23)



« Twarda Ścieżka w telewizji Wyprawa do miejsc Mocy »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)