zdjęcie Autora

24 maja 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Prosektorium kultury

Kategoria: Nowy szamanizm

« JA w Przestrzeni - żywioły Dlaczego nie uwierzę, że Bóg chce głębokiej demokracji? »

Skupmy się z tą wrażliwością odczuć pozwalającą na dostrzeżenie wyłaniania się żywiołów z przestrzeni, budujących doświadczenie JA i przestrzeni, na przestrzeni zewnętrznej.I ostrzegam, na pierwszy rzut oka, nie będzie tu miłych, pozytywnych skojarzeń i odczuć. To jest przerażająca przestrzeń.

(nie moje zwroty i  wszelkie podobieństwa do pewnych tantr przypadkowe ;-))

Gdy doświadcza się przestrzeni wewnętrznej, skupia na samym podłożu krainy wyobraźni czy kontenerowi w jakim zawarty jest umysł– to ona jest własna, swojska, ciekawa. Dzieje się to choćby tylko naszą własną ciekawością i analityczną uważnością. Ta sama wrażliwość czy uważność skierowana na zewnątrz zostaje wręcz porażona intensywnością wrażeń i umieszczona na skraju paniki, albo nawet daleko za jej progiem w otchłani przestrzeni przerażenia. Strach czyha w chwili obecnej.

I na pierwszy rzut oka, ta przestrzeń - przynależna zresztą kulturze i życiu grupowemu, społecznemu, to cmentarzysko , krematoryjne pole śmierci, w którym walają się resztki poćwiartowanych, niedogryzionych i niedopalonych ciał w różnym stadium rozpadu.  Nie uporządkowane cmentarze, krematoria i prosektoria kultury odgradzającej się od śmierci pokaźną ilością maści i pastylek, a coś bardziej dzikiego, naturalnego i porażającego wielomilionową i wieloletnią rzeźnią.

Będąc na tyle skupionym na wrażliwości i doświadczaniu, przy tej intensywności przerażającej przestrzeni doskonale wyłapuje się to, co nieoficjalne, nieświadome   i obłożone tabu. Widać, gdzie śmierdzi trupem.. A śmierdzi wszędzie..  i od tej kulturowej, psychospołecznej przestrzeni nie uciekniemy, jesteśmy jej częścią, nosimy ją ze sobą.

 I zanim pójdę dalej w rozważaniach, uprzedzę raz jeszcze o tym, że to pozytywna wizja.

Trochę w stylu opowieści z krypty dzięki paradoksalnemu urokowi życia.Trochę dlatego, że nie przyzwyczajeni do tej intensywności przeżyć pozbawieni jesteśmy muzyki w kosmicznej świadomości . Gdyby te wrażenia przekształcone były przez muzykę, z tej wizji przestrzeni wyszłoby coś takiego:

Tj. Wchodzisz ze spokojnej, cichej, swojskiej szatni na ring przestrzeni zewnętrznej, uderza cię zbyt  intensywna głośna muzyka, światła, narzucająca kierunek oprawa. Coś jak po miłym spacerze w zieleni, wejść do supermarketu po coś na kanapkę i zostać zdeptanym przez tłum ludzi szarżujących do kas, bo ogłoszono jednoprocentową promocję, o której trąbią na cały regulator.

To właśnie dokładnie to doświadczenie, gdy naturalnie marzysz o dobrym krasnoludzkim chlebie bojowym. Tylko intensywniejsze. I w ten sposób, z tego doświadczenia przerażającej przestrzeni naturalnie wyłania się właśnie wiatr przemocy. Z jednej strony owa przestrzeń atakuje ciebie, ludzie szturchają się wzajemnie dosłownie i metaforycznie, z drugiej to „Ja i Przestrzeń” i ten wiatr wieje przez ciebie. Skręca ze złości  , świętego oburzenia dyktatury powołują swoją armię. Byle się(JA) opanować. Byle to(Przestrzeń) opanować; wszystko w tej przestrzeni tnie, przebija, gryzie, uderza, gniecie.

A owa próba opanowania, kontroli, tarcie wewnętrzne przywołuje aspekt gorący gniewu -  wywołuje  Ogień Końca Czasów, niszczący cały wszechświat, który trzęsie się i rozpada pod jego naporem. Wstyd, poczucie winy, gniew – wszystko, co przyprawia o wypieki na twarzy i stanowi o sile granicy tabu, wyskakuje na wierzch sprawiając, że świat płonie i rozpada się.

Odłożyłeś chleb na półkę i wyszedłeś na autopilocie, uświadamiając sobie po wyjściu, że przy kasie do 10 produktów były dwie osoby.

Pozostając uważnym, można zaobserwować, że ogień końca czasów płonie również w mniej wyrazistych doświadczeniach powodując tą samą destrukcję naszego celowego działania.  Jak to powiedział Bruce Banner przekształcając się w Hulka: Chcesz znać mój sekret? sekret polega na tym, że zawsze jestem wściekły..

Z tego doświadczenia przerażającej przestrzeni, pełnej wiatru przemocy rozdmuchującego i podtrzymującego ogień końca czasów wyłaniają się oceany krwi. Wykrwawiamy się wzajemnie, pojawia się zmęczenie i znużenie   jak gdyby wyciekała z nas krew, a by ratować się przed znużeniem, zmęczeniem zabieramy się za coś krwistego. Zmienia nas to w łowcę wrażeń, co to szuka przygód, najlepiej guza, byle poczuć coś krwistego. Cokolwiek. Cokolwiek w czym można się zanurzyć i poczuć się miło, nie zwracając uwagi, że w ten sposób wykrwawiamy się bardziej, aż zostaje nam to, co solidne, pozbawione życia Mięso i kości.

Zaczynamy postrzegać to, co najbardziej mięsiste i zgodnie z kośćmi przeszłości i trzymamy się tego schematycznego poznania. Cała ta cmentarna przestrzeń wypełniona jest od samego początku pokawałkowanymi ciałami, memami przejętymi od innych, kopizmem, dziełami - ciałami dawno zmarłych ludzi w różnym stopniu rozkładu.

Nie jest trudno zauważyć, że w tej intensywności przeżywania i nadmiarze wrażeń, myślenie indukcyjne zmienia się w projekcję, podobnie jak dedukcja wytrwale kawałkuje ciała z przeszłości. Centralną pozycję zajmuje tu góra czaszek na szczycie której w pałacu horroru udramatyzowanych opowieści na swój temat i całego świata mieszka Narcystyczny, Psychopatyczny, Neurotyczny demon roszczeń żywiący się ludźmi, w szczególności pożerający inspiracje innych (nienarodzonych) oraz to, co dla nich ważnego(dzieci).

Podobnie te żywioły manifestują się w grupach i społecznościach. Gdzieś zawsze jest przerażająca przestrzeń, gdzieś zawsze wieje wiatr przemocy zawsze jest jakaś gorąca sytuacja gdzie płonie ogień końca czasów,  zawsze też wala się mięso i kości złożonych w ofierze dla idei, gdzieś rośnie góra czaszek ludzi zmieniających się dla sprawy w gadające głowy, gdzieś demon roszczeń buduje swój pałac.

 

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« JA w Przestrzeni - żywioły Dlaczego nie uwierzę, że Bóg chce głębokiej demokracji? »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)