Przejd?do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

23 lutego 2017

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Droga Tarota (odcinków: 28)
Pustelnik, Wieża, Śmierć

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: Dziewiątka (enneagram)enneagramFanotarot

« Słońce, Cesarzowa, Kochankowie Magik, Gwiazda i Papież »

Poprzednio omawiałem karty 19-Słońce, 3-Cesarzowa i 6-Kochankowie: ilustrowały one przemiany w komforcie enneagramowych typów nr 9, 3 i 6. W przeciwną stronę idą karty 9-Pustelnik, 16-Wieża i 13-Śmierć, odpowiadają one przemianom tych samych typów w stresie, czyli są to ich inicjacje – albo ich progi.


9-Pustelnik

Karta przedstawia idącego (lub stojącego) brodatego mężczyznę w stroju pielgrzyma lub wędrownego mnicha. W prawej ręce trzyma on latarnię, w lewej wspiera się kijem. Głowę ma odkrytą, a kaptur odrzucony (co ważne, bo w talii Waite'a ów wędrowiec jest błędnie zakapturzony). W oryginalnym wizerunku nie ma kruków, węży itd. dowolnie i raczej bez sensu dodawanych w późniejszych okultystycznych taliach. Obraz przedstawia człowieka, który wyruszył w drogę, której nie zna. Podkreślone jest to przez ciemność, na którą wskazuje użycie latarni. Kij, konieczny przy wybojach i stromiznach, także zaznacza, że droga jest trudna. Wędrowiec swoją ciemną i trudną drogą idzie sam, samotny – co również jest ważne dla znaczenia tej karty.

Pielgrzymka, porzucenie domu, rodzinnego i społecznego środowiska, i wejście w anekumenę-obczyznę, a także zmiana życia z osiadłego na wędrowne, była (i jest) inicjacyjną próbą nie tylko w kontekście chrześcijańskim, ale i buddyjskim i szamańskim. Do tej tradycji nawiązał F. Nietzsche, gdy wysyłał swojego bohatera w inicjacyjną podróż: „Kiedy Zaratustra ukończył lat trzydzieści, opuścił ojczyznę... i udał się w góry.” Wyjście w nieznany świat jest ostatecznie symboliczną podróżą w zaświaty.

Karta 9-Pustelnik leży na przejściu od punktu 9-Mediator do 6-Czuwający. Problemem Dziewiątki-Mediatora jest życie w świecie, w którym nie ma niespodzianek, ponieważ wszystko jest doskonale znane i oswojone, ponieważ świat ten jest dokładnie umeblowany fantazjami, wyobrażeniami podmiotu-Dziewiątki. Mediator (niby bóg sprzed cim-cum) wypełnia sobą swój świat. I nie zna, nie potrafi określić własnych granic. Dziewiątka, mimo dobrodusznego charakteru, jest typem Gniewnym, a jej gniew podstawowo znaczy: „Jakże coś-ktoś śmie nie być mną, być różnym ode mnie!” Przykładem codziennym jest odrzucający gniew skierowany ku osobom, które inaczej myślą niż podmiot-Dziewiątka, lub ku poglądom, których ów „nie chwyta”. Uważając się za wszystko, Dziewiątka gniewnie odrzuca każde inne. Rozwiązaniem jest wystawienie się na odmienną emocję: na Lęk, który dopiero pozwoli Dziewiątce poczuć, uświadomić sobie i określić własne granice. Poczuć się sobą, jako wyodrębniona jednostka, która lęka się naruszania swojego ciała i posiadania. Właśnie po to musi wyjść w nieznane, co dokładnie pokazuje karta 9-Pustelnik.

Dziewiątka jest typem Wyobrażeniowym, watującym swój świat swoimi fantazjami-projekcjami, przez co ten staje się znajomym i bezpiecznym, ale pozbawionym tego, co Rzeczywiste. Wystawiając się na nieznane i na lęk podmiot odkrywa Rzeczywiste, które zawsze jest zaskakujące, nie do przewidzenia i zagrażające. Dokonując tego inicjacyjnego przejścia progu, Dziewiątka przesuwa się ku typowi 6-Czuwający, typowi zarazem stojącemu na Lęku i otwartemu na (przerażające i prawdziwe) Rzeczywiste.

animal09.jpg animal16.jpg animal13.jpg
Więcej: "Tarok zwierzęcy", 2006

W taroku zwierzęcym jest tu dzik, który dobrze przedstawia budzącą lęk anekumenę, ale też jako zwierzę mocy Pustelnika jest dlań właściwym przewodnikiem po jej drogach.

W enneagramie tę negatywną (bo stresową lub inicjacyjną) linię 9-6 przecinają nie krzyżując się ze sobą dwie linie pozytywne: 7-5 (odpowiadająca karcie 17-Gwiazda) i 8-2 (odpowiadająca karcie 18-Księżyc). Tabela zestawia ich właściwości:

9-6 9-Pustelnik Merkury -
7-5 17-Gwiazda Wenus +
8-2 18-Księżyc Saturn +

W diagramie Fano karty te odpowiadają linii, do której należą planety Merkury, Saturn i Wenus. Ponieważ karty te na różne sposoby opowiadają o poszukiwania innej wiedzy, nazwałem tę linię „Gnoza”. Omawiana tutaj merkuryczna-hermetyczna karta 6-Pustelnik mówi o dowolnie podjętej przez człowieka próbie wyjścia w inną przestrzeń po ową inną wiedzę. Mająca cechy Wenus karta 17-Gwiazda przedstawia inspirację, na rysunku widoczną cieleśnie jako zstąpiona z nieba gwiezdna boginka: więc tutaj nie idzie się po wiedzę, lecz wiedza ta przychodzi ku nam. Trzecia z tej serii karta 18-Księżyc może być widziana jako należąca do innego świata przestrzeń ducha.


16-Wieża

Wieża burzona piorunem gniewnego bóstwa kojarzy się z biblijnym mitem o Wieży Babel. Dlaczego piorun w marsylskich taliach rysowany był jak gałąź z liśćmi, pominiemy – wolimy jednak widzieć tam normalną zapalającą błyskawicę. To, że dach wieży wygląda bardziej jak korona królewska niż jak corona muralis, uznajemy za wyraz idei, że wieża ta jest siedzibą wysokiej władzy. Karta ilustruje więc opowieść o wysokiej władzy, którą spotyka kara boska, czyli odwet jakichś sił wyższych niż ludzkie – a przynajmniej tak to widzą mniejsi obserwatorzy z zewnątrz. Karta łączy dwa uczucia: grozę, że również mnie może ta katastrofa dotknąć – i mściwą satysfakcję, że oto jest wyższa siła, jest bat na uzurpatorów i opresorów.

Opowieść o rażonej wieży dotyczy enneagramowego punktu 6-Czuwający, lękowego i nastawionego na Rzeczywiste. Skrywanym lub nie marzeniem Szóstki jest, by wreszcie szlag trafił tych, których się lęka. Tu koniecznie przypomnę, że ludzie z tego typu mają skłonność do przesady, do amplifikacji i swoich wrogów widzą jako szczególnie złośliwych i groźnych, swoich szefów i władców jako nadludzko potężnych, i łatwo popadają w teorie spiskowe. Karta nr 16 przedstawia spełnienie się tego marzenia: oto wielkich i dotąd groźnych faktycznie szlag trafia. Na widok tej karty-katastrofy chce się zawołać niczym Zorba: „jaka piękna katastrofa!”. Jednak Szóstka-Czuwający pozostaje realistą i wie, że w takich razach straty i cierpienia dotykają także postronnych, jak ona. Pociesza ją odpowiednia karta taroka zwierzęcego: jest na niej żaba, istota mała, słaba, miękka i wrażliwa, ale stąd płynie przekaz, że właśnie jej podobnym niewiele grozi. Pioruny uderzą, mury runą, a „żaby” w swoich moczarach przetrwają.

Niemal dosłowna realizacja tej karty dokonała się na potworną planetarną skalę 66 milionów lat temu, kiedy planetoida uderzyła w miejsce, które dzisiaj jest w Meksyku i wyniszczyła ówczesne „wieże” czyli dinozaury, oszczędzając istoty małe, podziemne i ślepawe: ssaki, które po impakcie znalazłszy opustoszały świat, jęły w nim się namnażać, ekspandować i dokonywać radiacji w znane nam ssacze linie ewolucyjne, z naszą małpią włącznie.

Inicjacyjny proces 6-Czuwającego polega więc na tym, że oto „piękna katastrofa” się wydarza, a na ruinach starego powstaje porządek nowy, w który trzeba śmiało ruszyć, by chwytać nadarzające się okazje i włączać się w powstające sieci powiązań i reguł, czyli w nowe Symboliczne. Od tego momentu zmieniają się kwalifikacje podmiotu: Lęk i nastawienie na Rzeczywiste, charakterystyczne dla Szóstki, przestają być ważne, a w ich miejsce wchodzi wzgląd na społeczne uznanie, krótko nazywany Wstydem, środowisko zaś staje się nie tyle nieuregulowanym Rzeczywistym, co właśnie ujętym w zasady i prawa Symbolicznym. Na końcu tego przejścia podmiot jest Trójką Performerem, czyli typem Wstydu i Symbolicznych gier o społeczne uznanie.

We wróżebnej przenośni, karta 16-Wieża opowiada o koniecznych katastrofach i zrównaniach (kiedy ci będący na górze tracą, a mali ewentualnie zyskują), które trzeba przejść, aby znaleźć się tam, gdzie już można rozwojowo ścigać się z innymi. Co oczywiście nie chroni, że taka „piękna katastrofa” może okazać się nieszczęściem.

W enneagramie (na podobnej zasadzie jak przy poprzednich kartach) towarzyszą karty: 4-Cesarz (na przejściu 4-1) i 5-Papież (5-8). Wszystkie trzy, wraz z 16-Wieżą, opowiadają o władzy i przedstawiają jej osoby i instytucje, przez co tej linii w diagramie Fano słusznie należy się ta nazwa: „Władza”.

6-3 16-Wieża Saturn -
4-1 4-Cesarz Słońce +
5-8 5-Papież Jowisz +

13-Śmierć

Śmierć – treść tej karty – jest, jak wszędzie w tarocie, metaforą, oznacza więc przeważnie coś innego, niż że ktoś umrze; zresztą po realnym świecie nie spacerują szkielety z kosą.

Marsylska figura Śmierci jest klasyczna lub typowa: oto ruchomy szkielet kroczy, trzymaną kosą kosząc ludzkie ciała na kawałki. (Karta w talii Waite'a jest tak udziwniona i odmienna, że zapominamy o niej.) Kartę można czytać na dwa sposoby: albo utożsamiasz się z umartwionymi i wtedy karta ta zwiastuje nieszczęścia jakoś podobne – albo utożsamiasz się z tym wojowniczym uzbrojonym szkieletem i wtedy kartę czytasz jako obraz buntu i walki, a siebie pod postacią szkieletu widzisz jako mściciela.

Jako obraz widocznego rozczłonkowania, pokawałkowania, karta metaforycznie przestawia destrukcję, dekompozycję, czyli rozpad lub rozbicie istniejących całości na części, na elementy. Być może (i to jest pewna nadzieja tej karty) owych części-elementów da się później ponownie użyć lub posłużą one, jak gałęzie wierzby, do ponownego odtworzenia tego, co teraz padło.

Gdy czytamy kartę jako obraz buntu, zwróćmy uwagę na koronowane głowy, które Śmierć ucięła: tutaj jest mowa o personalnym zwróceniu się przeciw tym, którzy do niedawna mieli nam nami społeczną przewagę. Do myślenia daje też obraz szkieletu: bo jest to ciało zredukowane do tego, co najtwardsze i najtrwalsze, więc możemy w tym widzieć apel (lub wróżbę), żeby odrzucić własny nadmiar i skupić się (takim skupieniem, jakiego wymaga walka o cele ostateczne) na tym, co naprawdę niezbędne, żeby być sobą – na jakimś rdzeniu (core) własnego ja.

Karta jest ewidentnie inicjacyjna. Jako inicjacyjne przejście i proces jest drogą enneagramowego typu 3-Performer, który w ten sposób przechodzi na pozycję 9-Mediatora. Ważne jest tu, że podstawowa emocja 3-Performera, czyli Wstyd lub potrzeba społecznego uznania i wzgląd na przestrzeganie społecznych reguł i porządków, bez których nie ma awansu, nagrody ani sukcesu – zostaje zamieniona na charakterystyczny dla Dziewiątki Gniew. Zmiana, jaka pod tym się kryje, jest jak eksplozja. Przestaje działać właściwe dla społecznych typów posłuszeństwo – nie tylko zwierzchnikom, ale też obyczajom, prawom i zasadom. Te stają się nieważne: ważne staje się wyzwolenie Gniewu i idąca za tym wola postawienia na swoim. Wtedy jeden z graczy zamiast poprawnie zapłacić, wywraca pokerowy stolik i wyciąga pistolet. Robotnicy zamiast negocjować z fabrykantem, zabierają mu własność i wszczynają strajk okupacyjny. W zgodzie z tą kartą, powstańcy wielu pokoleń chwytali za jakże symboliczną broń: kosy!

Jednak bunt 3-Performera (który nim w tym momencie przestaje być) nie prowadzi do Rzeczywistego – prowadzi do sfery Wyobrażeń. Buntownicy nie budują solidnej rzeczywistości, czynią coś innego: wyzwalają marzenia. Początkiem cykli tworzenia jest faza „śnienia”. Trzeba mieć także na uwadze, że zmarli (lub nieżyjący, duchy) nie mając ciał, nie mają udziału w Rzeczywistym, a także nie dotyczą ich porządki Symbolicznego, gdyż nie są podmiotem prawa i mogą do woli kłamać; kto rozmawiał z duchami, dobrze o tym wie. Same słowa, morzyć i marzyć, mało się różnią. W wyniku buntowniczego i chaotycznego działania karty 13-Śmierć, sprawny porządek świata 3-Performera roztapia się i rozprasza w mgle marzeń 9-mediatora.

W enneagramie satelitami marsowej karty 13-Śmierć są 1-Magik (stojący na przejściu 1-7) i 2-Papieżyca (na przejściu 2-4). Inaczej niż 13-Śmierć, obie tamte karty są komfortowe i przedstawiają dalszy twórczy rozwój, nie inicjację.

3-9 13-Śmierć Mars -
1-7 1-Magik Księżyc +
2-4 2-Papieżyca Saturn +

W diagramie Fano powyższe karty wiążą się z linią Księżyc-Saturn-Mars, której należy się nazwa „Rewolucja”, czyli odwrócenie istniejącego porządku.

Droga Tarota: wstęp na końcu

O kartach tarota, pracy z nimi i o tym, jak poszerzają widzenie świata.


« Słońce, Cesarzowa, Kochankowie Magik, Gwiazda i Papież »

komentarze

[foto]

1. Pustelnik • autor: Krzysztof Wirpsza2017-02-23 16:55:27

Pustelnik, watowanie rzeczywistości, bardzo dobre. I cały wywód z 9-6 jest prawdziwy, bo znam z doświadczenia. Świetne, dzięki!
[foto]

2. Dzięki! • autor: Wojciech Jóźwiak2017-02-23 17:29:34

Tym bardziej cenię sobie tę dobrą opinię, że pochodzi od Ciebie, Krzysztof, Którego zawsze uważałem i uważam za lepszego od siebie znawcę enneagramu i przejść między typami.
[foto]

3. stres, relaks, Hierofant • autor: Krzysztof Wirpsza2017-02-27 23:55:03

Dzięki Wojtek. Nie wszędzie w Naszych rozważaniach są części wspólne, ale czasem są, i bardzo dobrze. Jak są, to są fajne. Ja na przykład bardzo cenię sobie Twoją ideę że "stres jest dobry". Kiedyś uważalem, ze tylko"relaks" jest dobry, a "stres" zły. Ale od jakiegoś czasu lepiej mi z tym Twoim. Niech żyje relaks i niech zyje stres - czyli jak Ty mówisz "tradycje" i "inicjacje". To mnie zainspirowało. PS pisałeś coś ostatnio o Hierofancie? Miałem z nim szokujące odkrycie dopiero co, ciekawym, jak ty tu.
[foto]

4. Arkanum nr 5 • autor: Wojciech Jóźwiak2017-02-28 09:51:08

Hej, Krzysztof. O 5-Papieżu ("Hierofancie") mówiłem na webinarium wczoraj i napiszę do Taraki coś w tygodniu.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace


x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)