08 stycznia 2011
Wojciech Jóźwiak
Serial: Astro-obserwator
Astrolog wspomagający i podwójna konsultacja
◀ Co dalej robimy, żeby rozumieć horoskop? Ekwiwalencje, obozy, wiązki ◀ ► 19 lat cyklu Metona ►
Z rzeczami, które nie mają nazwy, jest problem. Pewna idea jest prosta, ale gdy nie ma prosto zrozumiałej krótkiej nazwy, to trudno jest o niej prosto mówić.
Jak nazwać taki ciąg działań: klient zgłasza się do astrologa... Lub w ogóle do doradcy, czyli konsultanta, który będzie mu dawałżyciowe porady lub, jeszcze ogólniej, z nim pracował. Ów doradca może być astrologiem-konsultantem, może rozkładać tarota, używać Księgi Przemian... Może też działać także jako coach (warto spolszczyć to słowo i pisać je kołcz, tak jak się czyta.) Albo jako psychoterapeuta. W tej roli mogę sobie też wyobrazić masażystę, fizjoterapeutę lub trenera jogi. Jest wielu doradców lub trenerów, którzy pracują z ludźmi. Każdy z nich potrzebuje wiedzieć, kim, czy jaki, jest jego klient.
Istnieje więc frakcja zawodowców, którzy pracują z ludźmi i potrzebują informacji o swoich klientach, o ich osobowościach czy charakterach. Astrolog, czyli ja lub ktoś o podobnych kwalifikacjach, może im tych informacji dostarczyć, czyli wspomóc ich w ich pracy. Może wystąpić w roli astrologa wspomagającego.
Skoro jest popyt – czyli są doradcy lub trenerzy, którzy potrzebują informacji o swoich klientach; i jest podaż – czyli astrolog, który może tej informacji dostarczyć, to znaczy, że jest rynek. Rynek takiej usługi. Tylko jak te usługę nazwać? – Nazwałem ją podwójną konsultacją
Można na to patrzeć, jak na powstanie nowej ekologicznej niszy w poradniczym ekosystemie. Najpierw astrologów było niewielu i dziedzina była mało popularna, więc każdy z nich sam na sam spotykał się z klientem, któremu uprzednio rysował i czytał horoskop. Potem astrologia się spopularyzowała, każdy (no nie każdy, ale wielu) chciał umieć czytać horoskopy, więc powstał rynek na uczenie astrologii, czym ja też długo z powodzeniem zajmowałem się. Teraz urosła liczba osób, które udzielają porad, astrologicznych, podobnych i nie-astrologicznych, i wśród tych osób pojawia się potrzeba, by w zadaniu poznania klienta skorzystać ze wspomagania kogoś „trzeciego”. I ja się zgłaszam do roli astrologa wspomagającego.
Oczywiście, w podwójnych konsultacjach, o których tu mowa, zachowana będzie tajemnica zawodowa. To już jest sprawa pomiędzy mną a astrologami, z którymi współpracuję lub będę to robić w przyszłości. Odpowiednie zasady mam ustalone.
Współpracować ze mną w ramach podwójnej konsultacji mogą tylko ci astrologowie lub inni doradcy, którzy przeszli przez kursy w AstroAkademii, które prowadziłem. Dla tych, którzy nie przeszli, a chcą korzystać z moich meta-porad, otworzyłem w AstroAkademii specjalny kurs pracy z klientem - zobacz!
◀ Co dalej robimy, żeby rozumieć horoskop? Ekwiwalencje, obozy, wiązki ◀ ► 19 lat cyklu Metona ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
