15 maja 2011
Kamil
Serial: Sny i wizje
Chory las i koń
◀ Atak na miasto ◀ ► Dwa Dziki ►
Szedłe leśną drogą i po lewej stronie był las, nad którym wisiało jakieś fatum. Pamiętam tylko, że twórca tego lasu był okrutny/chory/zly i teraz wszystko w lesie jest podwójne. Drzewa byly poskręcane. Każdy element lasu, drzewa, mchy, rośliny miały swoją kopię, choć nie do końca identyczną. Jak bliźnięta, którzy rodzą się tacy sami, ale w toku rozwoju ulegali innym zmianom.
Nie bałem się wejść do lasu, bądź też ciekawość przezwyciężyła strach. Kiedy wszedłem ujrzałem wokół powalone stare konary porośnięte mchem, a ok. 20 m przede mną las stawał się nagle bardzo gęsty. Zza tej "ściany" lasu usłyszałem jakieś odgłosy. Przestraszyłem się i zacząłem się cofać, patrząc jednak ciągle w to miejsce. W końcu postanowiłem uciekać i nie oglądać się za siebie.
Wybiegłem znów na drogę i zobaczyłem, że w moją stronę biegnie koń. Był bardzo piękny. Jasnobrązowy z ciemnobrązową grzywą. Był też smukły i wysoki. Nie bałem się go, co więcej zapopiekowałem się nim i chwyciłem go za uzdę i poprowadziłem ze sobą w drogę powrotną tam, skąd na początku snu przyszedłem. Koń po drodze dotykał mnie delikatnie wargami i zębami.
2.02.2005
Nie bałem się wejść do lasu, bądź też ciekawość przezwyciężyła strach. Kiedy wszedłem ujrzałem wokół powalone stare konary porośnięte mchem, a ok. 20 m przede mną las stawał się nagle bardzo gęsty. Zza tej "ściany" lasu usłyszałem jakieś odgłosy. Przestraszyłem się i zacząłem się cofać, patrząc jednak ciągle w to miejsce. W końcu postanowiłem uciekać i nie oglądać się za siebie.
Wybiegłem znów na drogę i zobaczyłem, że w moją stronę biegnie koń. Był bardzo piękny. Jasnobrązowy z ciemnobrązową grzywą. Był też smukły i wysoki. Nie bałem się go, co więcej zapopiekowałem się nim i chwyciłem go za uzdę i poprowadziłem ze sobą w drogę powrotną tam, skąd na początku snu przyszedłem. Koń po drodze dotykał mnie delikatnie wargami i zębami.
2.02.2005
◀ Atak na miasto ◀ ► Dwa Dziki ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.