29 listopada 2014
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki 3
Czy trzydziestolatkowie chcą przemiany?
◀ Jak się zmienić? Jak być innym? ◀ ► Religie i nie-religie przemiany i słabość chrześcijaństwa i neopogaństwa ►
Poranną e-prasówkę zacząłem od magazynu Liberté!. Mam go pod RSS'em. (Jeśli nie stosujesz RSS'ów, albo nawet nie wiesz, czym jest ten genialny wynalazek, to natychmiast dowiedz się i zastosuj!) Jeden tekst z Liberté! dodałem do tarakowych znalezisk (ten). Redaktor naczelny i animator tego elektroniczno-papierowego serwisu, Leszek Jażdżewski, jest z rocznika 1982, czyli teraz 32 lata, a zaczynał karierę w polityce i mediach mając 22. Btw. jest w wieku jednego z moich dzieci. I tu mnie coś tknęło. Oto są i znam ruchy i przedsięwzięcia polityczne animowane przez dwudziesto-trzydziestolatków, i podobne artystyczne, a nie znam i nie słyszałem, żeby istniały ruchy lub przedsięwzięcia dwudziesto-trzydziestolatków, ale z naszej dziedziny. Tak jakby dwudziesto-trzydziestolatkowie nie mieli nic do powiedzenia o szamanizmie, buddyzmie, jodze i innych DZIAŁANIACH PRZEMIANY i związanych z nimi nadziejach, pasjach, doświadczeniach i przygodach. No może nie „nic”, tylko „z rzadka, nieśmiało i niewiele”. W każdym razie tego młodego pokolenia, które za kilka lat będzie dominować w naszym społecznym świecie, na rynku sztuk przemiany nie słychać i nie widać!
Co dla mnie przykre, bo jako przedstawiciel pokolenia odchodzącego, coraz żwawiej, głupio czułbym się, nie zastawiając następców i bez poczucia, że idee są w dobrych młodszych rękach.
A wydawało się, że jest inaczej. Dwa lata temu byłem na zjeździe zorganizowanym przez grupę Manuela Rufino, w Warszawie przy ul. Nowowiejskiej. Tłumy młodzieży! Ale dlaczego wśród nich nie było chyba nikogo, kto by „dawał głos”? Mówił coś od siebie? Przedstawiał własne poglądy, a przynajmniej przemyślenia, zauważenia, wątpliwości, niepokoje?
A może, ktoś dopowie, takie treści wyrażane są innym kanałem, np. w poezji? No tak, ale przecież Jażdżewski i kilkanaścioro jego koleżanek i kolegów, którzy piszą o polityce, nie robią tego wierszem, tylko intelektualną analizą. Dlaczego wyraz (ekspresja), który możliwy jest w polityce, jakoś nie jest możliwy w ezoteryce?
A może jest tak, że fala i moda opadła, starcy jeszcze przez parę lat pomedytują i znikną, a nowe pokolenie zajmować będzie się nie tym?
◀ Jak się zmienić? Jak być innym? ◀ ► Religie i nie-religie przemiany i słabość chrześcijaństwa i neopogaństwa ►
Komentarze
Cele, które Ci przyświecają są adresowane do młodzieży "lewicującej" (czytaj: buntującej się naprawdę). Są także adresowane do Żydów, którzy od dawna w Polsce przynosili wschodni mistycyzm i wchłaniali go wtórnie (po laicyzacji) jako coś sobie duchowo bliskiego. Rzecz w tym, że:
1. lewicująca, buntująca się młodzież bezkrytycznie wchłaniała treści płynące z Gazety Wyborczej i okolic, czyli taką soft-lewicowość i w ogóle wszystko "soft"; ich bunt również był "soft", czytaj: rozlazły.
2. Polacy pochodzenia żydowskiego dla podkreślenia odmienności zaczęli się organizować w nową społeczność żydowską (na prawicy exemplum tego procesu jest Dawid Wildstein). Powstanie Muzeum Polin oznacza, że znaczna część potencjalnych szamanów zamiast szamanizmu wybierze judaizm...
Dodatkowo, wydaje mi się, że dziedzina o której mówimy wymaga głównie własnych przemyśleń i doświadczeń. I sensowne wypowiadanie się może mieć miejsce tylko w oparciu o powyższe. A w wieku 20 czy 25 lat nie jest to (chyba) możliwe. Uzbieranie tej puli doświadczeń i przemyśleń zabiera trochę czasu. No i "otwarcie" się na te tematy raczej następuje w wieku bardziej 30 czy trzydziestu kilku lat.
Od medytacji woli wódkę?
Natomiast mogę dodać, że najmłodsze pokolenie się buntuje i być może to będzie bunt prawdziwy, a nie "marsz przez instytucje".
W porównaniu z "Liberte!" jest jeszcze jedne haczyk. "Liberte" bazuje na młodych naukowcach-akademikach, tzn. ludziach, którzy są na wczesnych etapach naukowej kariery i pisanie do "Liberte" nawet jeśli nie jest (a może jest?) formalna publikacją, co się liczy do cv, to pomaga podwyższyć sobie rangę.
"Taraka" i inne ezoteryczne lub podobne miejsca w sieci niczyjego cv ani rangi nie podwyższają, więc to jest działalność całkiem bezinteresowna, więc i mniej kusi tym, żeby w nią zainwestować czas, serce i wysiłek.
Z zaskoczeniem zauważyłem, że odsyła do linków Taraki z entuzjastycznym komentarzem.
https://antyszwecja.wordpress.com/
--- Ciąg dalszy tej dyskusji.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
