zdjęcie Autora

17 lutego 2018

Wojciech Jóźwiak

Serial: Astro-obserwator
Dziecko: biała plama na mapach astrologii

Kategoria: Astrologia

◀ Astrologia: co ważniejsze: sektory czy punkty? ◀ ► Peruwiański wulkan wpływa na stosunki polsko-rosyjskie ►

◀ Astrologia: co ważniejsze: sektory czy punkty? ◀ ► Peruwiański wulkan wpływa na stosunki polsko-rosyjskie ►


Komentarze

[foto]
1. wspólny mianownik?Astrologia systemem szacowania szans? • Aleksandra O-J • 2018-03-06

Jestem pedagogiem.Jednak już na początku studiów co ciekawsi wykładowcy  zwracali uwagę na fakt, iż pedagogika jest w istocie zlepkiem nauk badających sposoby wpływania na człowieka, kształtowania go wg.zamierzeń osób bardziej doświadczonych.Historia wykazywała ,że wpływać można.Co lub kto wpływa jednak? Jowisz czy nauczyciel?Astrologia bada i zdaje się zakłada wpływ np.planety dominującej na osiągnięcia i tok życia człowieka.Zdaje się istnieje między tymi dziedzinami spór co do powodów takiego a nie innego ukształtowania się losu człowieka.Spór u podstaw filozoficzny.Czym jest astrologia? Astrologia to jednak system założeń a nie obserwacji.Przepisów apriorycznych.Nie bada czy można ukształtować z faceta o słabym marsie np sportowca. Opowiada , że nie warto się mordować.Astrologia to  system opisywania szans nieznanego autorstwa. A pedagogika ciągle się łudzi, nie szacuje szans powodzenia działań.Zakłada logiczny ciąg wydarzeń .Inaczej niż astrologia i ...religia :))))Może astrologia mogłaby wejść w skład nauk pedagogicznych na wyraźne życzenie doświadczonego rodzica , pewnego co do tego systemu szacowania szans.Tak, jak weszła religia...Co sprawiło, że mając mocno poszkodowanego merkurego, w kwadracie do urana, plutona i saturna, z zapałem odbywałam kolejne studia?Trygon księżyca?Może  gdybym miała za ojca astrologa nie miałabym szans na tę przygodę? Czy astrologia byłaby pomocą czy przeszkodą ? Gdybym w dzieciństwie zadała sobie pytanie czy w moim przypadku warto  się uczyć? Pytania o astrologię to pytania o rolę przeznaczenia.Może jednak astrologia to bardziej filozofia opisywania świata, system wierzeń niż badań?
[foto]
2. Astrologia jest czymś dużo prostszym • Wojciech Jóźwiak • 2018-03-06

Droga Aleksandro J-O i Inni. Astrologia jest czymś dużo prostszym i radzę to w końcu zrozumieć. Astrologia nie służy do manipulowania ludźmi ani nie jest jakimś "system wierzeń" czyli czymś na kształt religii. Oraz nigdzie w astrologii nie ma pytania, które zadajesz: "Kto uczy: Jowisz czy nauczyciel?"
Astrologia jest czymś dużo prostszym. Po jednej stronie masz układy planet (P). Po drugiej stronie wydarzenia "ziemskie" lub "ludzkie" (Z).  P i Z dzieją się w tym samym czasie. Jaki jest związek Z z P?
To wszystko.
Czytając wypowiedź Twoją powyżej i setki podobnych nieustannie dziwię się, jak ludzie nie potrafią oduczyć się nałogu widzenia we wszystkim jakichś ideologii i manipulacji.
[foto]
3. Bardzo chętnie zrozumiem.... • Aleksandra O-J • 2018-03-06

Bardzo chętnie  zrozumiem. Skąd wzięłam wiedzę o tym, że gdy układ planet jest X to najczęściej dzieje się Y? Przecież nie uczono mnie tego na religii, tylko czytałam rozważania Pana, Panie  Wojtku, Piotra Piotrowskiego, Welesa, Konarzewskiej, Szumana itd.Mogę podać więcej szacownych nazwisk osób, które posługują się astrologiką: podczas tranzytu saturna najczęściej XY. Bynajmniej nie tylko  zachęcają :obserwujmy czy coś się będzie działo.(choć kilka lat na Tarace akurat to częste) Bardzo bym chciała dowiedzieć się, że książek,takich jak "Mandala życia" i artykułów z "Gwiazdy Mówią" nie czytałam ze zrozumieniem.Jednak tak nie jest.W zasadzie od kilku lat dopiero  " Po jednej stronie masz układy planet (P). Po drugiej stronie wydarzenia "ziemskie" lub "ludzkie" (Z).  P i Z dzieją się w tym samym czasie. Jaki jest związek Z z P?To wszystko."to Pana autorskie uczciwe podejście , rzec można rodem z twardej ścieżki. Nie ma się czego oburzać, nie zawsze i nie dla każdego astrologa to jest takie oczywiste:)
[foto]
4. Ciekawa dyskusja • Jarosław Koziński • 2018-05-29

Uczyłem przez 5 lat historii i społeczeństwa. I czasem się nad horoskopami uczniów zastanawiałem. W dodatku ta korelacja pedagog- astrolog amator coś tam kiełkowało się w mojej głowie.
[foto]
5. Uwaga do cytatu • Mirosław Czylek • 2018-05-29

cyt: "ogólnie dzieci potrafią zaskakiwać swoją niezgodnością z horoskopem, jeśli go czytać jak dla dorosłego, z oczywistymi dziecięcymi poprawkami"

Zdecydowanie tak. Przypomina mi się moje spotkanie klasowe, które zrobiliśmy jako 39 latkowie. Rówieśnicy w czasach podstawówkowych wyglądali inaczej niż 24 lata później. Część nieśmiałych osób nagle porobiła się śmiała. Część przebojowych poszła w jakiś marazm. 

Obserwowane zjawisko jest zwłaszcza ciekawe, gdy widzę horoskopy "kujonów", czyli osób które zdobywały największe laury jako dzieciaki. Czerwone paski i takie tam. One niekoniecznie były testerem dla dalszych losów życiowych, bo wiele dzieci straciło swoją moc. Ta fałszywa moc musiała mieć związek z potencjałem, presją, oczekiwaniami i skryptem rodzinnym. Dlatego jak robię horoskop dla dziecka, to nie krępuję się i często mówię: proszę się nie przejmować, że on wg mnie ma mieć cechy A, B, C, a teraz ma cechy X, Y, Z. Ja też miałem problemy z wyrażaniem się, asertywnością, pisaniem wypracowań i wyczuwaniem pewnych skryptów społecznych. 

Przy okazji dobra lekcja życiowa dla rodziców, żeby nie zachłystywać się "karierą" dziecka do etapu nastolatka, lub go nie skreślać. I nie porównywać do "lepszych" bo można zrobić mu wielką krzywdę.
[foto]
6. Re • Jarosław Koziński • 2018-05-31

A ja zauważyłem, że wielu paskowych ze wszystkich etapów edukacyjnych albo nie pokończyło studiów albo skończyło "coś poniżej ich możliwości "

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)