06 marca 2014
Alexandramag
Serial: Sny i wizje
Fałszywe pieniądze, wykłady
◀ Egzamin :) ◀ ► Sanatorium, świat w telefonie ►
Chciałam jechać na wycieczkę. Poszłam do kantoru, żeby wymienić złotówki na walutę. Była kolejka ludzi w kantorze. Chciałam kupić tysiąc euro i sto dolarów amerykańskich. Na wszelki wypadek zostawiłam trochę złotówek na jakiś alkohol w samolocie. Pani w kantorze zapytała, czy chcę kupić dolary europejskie, czy amerykańskie. Ja powiedziałam, że skoro mają być dolary, to tylko amerykańskie. Trochę się z tego powodu zdenerwowałam. Pani mi zamiast dolarów dała kawał blachy. Blacha była kolorowa i miała wybity napis – Amerikanos. Miał to być to produkt wymienny, jak jakiś bon towarowy. Oddałam tą blachę, bo chciałam kupić prawdziwe dolary, bo innych tam gdzie wybieram się w podróż nie będą honorować. Poprosiłam ponownie o dolary. Pani w końcu zaczęła odliczać prawdziwe dolary. Kupiłam te dolary po 3,60. Wiedziałam, że przepłaciłam. Kupiłam też tysiąc euro. Miałam te pieniądze w torebce i poszłam na wykłady. Okazało się, że na sali jest więcej osób, które wybierają się w tą samą podróż. Kobieta z dzieckiem na ręku weszła na salę. Prowadzący zwrócił jej uwagę, że nie jest to miejsce dla dzieci i powinna wyprowadzić wnuczkę. Wyszłam z sali zostawiając torebkę i zaraz sobie przypomniałam, że zostawiłam w torebce dużą sumę pieniędzy. Bałam się, że mogą mi zginąć te pieniądze. Wróciłam się po torebkę. Nic mi nie zginęło. Znalazłam się na mieście, zastanawiałam się, że mam ukończoną szkołę średnią, teraz studiuję, udaje mi się zdawać. Martwiłam się o oceny na koniec semestru. Wiedziałam, że sobie poradzę. Martwiłam się, że jak wyjadę w podróż, to mogę mieć problemy. Zachowywałam się trochę zachowawczo na wykładach, ale miałam koleżankę, która też tak się zachowywała i zdawała wszystkie egzaminy.
◀ Egzamin :) ◀ ► Sanatorium, świat w telefonie ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
