zdjęcie Autora

21 kwietnia 2013

Alexandramag

Serial: Sny i wizje
Jedzenie na wycieczce, zjazd w Częstochowie

Kategoria: Sny i wizje

◀ Pociąg ◀ ► Za duża suknia ślubna ►

Byłam na wycieczce. Mieliśmy naszykowane jedzenie. Były przygotowane udka z kurczaka dla mnie. Udka wyglądały jak ze strusia, były bardzo długie. Pomyślałam, że nie będę jadła na zimno, tylko odłożyłam je, żeby podgrzać. Po chwili zobaczyłam, że tych udek już nie ma. Zobaczyłam dwie młode dziewczynki jak szły w oddali. Pomyślałam, że były bardzo głodne i dlatego zabrały mi to jedzenie. Ja postanowiłam usmażyć sobie sama naleśniki. Zobaczyłam kobietę, która przewracała porcje kapusty z kiełbasą na patelni. Jedzenie to miało być dla całej wycieczki.
Drugi sen
Przyśniła mi się twarz mężczyzny – miał dużo brodawek.
Później znalazłam się na wycieczce. Musiałam przedostać się schodami w górę. Schody były stare, zniszczone, nisko położony strop. Musiałam przedostać się w górę mocno przygarbiona do dołu. Dostałam się na piętro. Podeszłam do okienka i otrzymałam danie z kluskami kopytkami i bigosem. Było bardzo dużo tego jedzenia. Okazało się, że jestem uczestnikiem konferencji w mieście Częstochowa. Byłam na zjeździe, naradzie. Wydawało mi się, że już byłam 5 lat temu na podobnym zjeździe. Było dużo ludzi. Narada była dla dyrektorów hoteli. Pamiętałam, jak kiedyś tutaj ustawione były stoły, przykryte obrusem. Niektórzy uczestnicy wycieczki pojechali dalej. Kobietom, przez te 5 lat pozmieniały się rysy. Przypomniałam sobie blondynkę, która przed 5 latami organizowała tą naradę. Szłam przez pomieszczenia i zobaczyłam zielone i brązowe zasłony. Przypomniałam sobie, że koleżanka – G. 5 lat temu z takiego materiału uszyła dla mnie suknię z brązowych zasłon(nie używam brązowego koloru w rzeczywistości). Na drugi dzień tej narady też miałam brązową sukienkę, żeby inaczej wyglądać.
Znalazłam się w samochodzie, ja byłam pasażerem. Samochód stanął w poprzek drogi. Martwiłam się, że ja nie mogę prowadzić tego auta. Zostałam sama w tym samochodzie, bałam się, że przyjdzie policjant i wlepi mi mandat.
Przypomniałam sobie, że te 5 lat temu mężczyzna wziął mnie do swojego samochodu i jechaliśmy ulicą Kozłowską do jego domu na górce. Ale on teraz stwierdził, że nie był to jego dom, tylko Ośrodek CRN, położony na górce w lesie. Wiem tylko, że ja wtedy nie wysiadałam z jego auta.
Miałam przemieścić się dalej, wiedziałam, że trafię i tak do swojego miasta na koniec.

◀ Pociąg ◀ ► Za duża suknia ślubna ►

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)