05 października 2012
Alexandramag
Serial: Sny i wizje
Kradzież czerwonego motocykla
◀ Czarna flaga z napisami arabskimi ◀ ► Jazda hulajnogą ►
Śniłam, że kupowałam jedzenie w kiosku – kebab i gyrosa. Schowałam te produkty do lodówki. Przyszła moja teściowa i stwierdziła, że jest głodna(już dawno nie żyje ta osoba). Powiedziałam, że mogę ją poczęstować. Wybrała gyrosa i chciała koniecznie, żeby jej syn też nie był głodny(jestem po rozwodzie w rzeczywistości). Jedzenie miało być poczęstunkiem dla innych ludzi.
Później śniłam, że mój syn leżał na łóżku, blisko mojego rodzinnego domu na polance. Za parawanem stały dwa luksusowe motocykle – czerwone.
Podszedł mężczyzna i jeden z motocykli zabrał, ukradł. Zobaczyłam, że to był motocykl mojego syna. Obudziłam go i on szybko udał się za złodziejem. Wyszedł z tego niby parku przez bramę. Ja podążyłam za nim. Wyszłam z bramy i znalazłam się na ulicy. Zastanawiałam się, czy udał się w lewą, czy w prawą ulicę – było tam rozwidlenie dróg. Ulice podążały w górę. Przekonałam się, że skręcił w lewo. Złodziej miał dwóch kolegów. Powiedziałam do ludzi, że to był złodziej, a tych dwóch panów to koledzy złodzieja. Opowiadałam innym, że w żadnym państwie tak nie kradną jak w Polsce. Bo na przykład za wyrzucenie papierka w Singapurze płaci się 1500 dolarów, a tutaj ludzie mogą napluć innym w twarz, kraść i popełniać inne wykroczenia, policja nie reaguje i trzeba z tej Polski wyjechać.
Jeden z mężczyzn na ulicy pomógł mi obezwładnić jednego z kolegów złodzieja. Złapaliśmy tego człowieka za palce dłoni, żeby nie mógł się ruszyć i uciec. Ja stwierdziłam, że kolega złodzieja będzie zastawem za ukradziony samochód. I wcześniej, czy później muszą ten motocykl oddać.
Później śniłam, że mój syn leżał na łóżku, blisko mojego rodzinnego domu na polance. Za parawanem stały dwa luksusowe motocykle – czerwone.
Podszedł mężczyzna i jeden z motocykli zabrał, ukradł. Zobaczyłam, że to był motocykl mojego syna. Obudziłam go i on szybko udał się za złodziejem. Wyszedł z tego niby parku przez bramę. Ja podążyłam za nim. Wyszłam z bramy i znalazłam się na ulicy. Zastanawiałam się, czy udał się w lewą, czy w prawą ulicę – było tam rozwidlenie dróg. Ulice podążały w górę. Przekonałam się, że skręcił w lewo. Złodziej miał dwóch kolegów. Powiedziałam do ludzi, że to był złodziej, a tych dwóch panów to koledzy złodzieja. Opowiadałam innym, że w żadnym państwie tak nie kradną jak w Polsce. Bo na przykład za wyrzucenie papierka w Singapurze płaci się 1500 dolarów, a tutaj ludzie mogą napluć innym w twarz, kraść i popełniać inne wykroczenia, policja nie reaguje i trzeba z tej Polski wyjechać.
Jeden z mężczyzn na ulicy pomógł mi obezwładnić jednego z kolegów złodzieja. Złapaliśmy tego człowieka za palce dłoni, żeby nie mógł się ruszyć i uciec. Ja stwierdziłam, że kolega złodzieja będzie zastawem za ukradziony samochód. I wcześniej, czy później muszą ten motocykl oddać.
◀ Czarna flaga z napisami arabskimi ◀ ► Jazda hulajnogą ►
Komentarze
1. ubezpieczenie • Alexandramag • 2012-10-05
Opowiedziałam bliskiemu znajomemu sen na jawie. Pierwsze o co zapytał, czy motocykl był ubezpieczony. Bardzo praktyczne pytanie. Ja odpowiedziałam, że chyba nie, skoro tak bardzo chciałam dopaść złodzieja.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
