18 lipca 2014
Wojciech Jóźwiak
Serial: Astro-obserwator
Lotnicze fatum Malezji
◀ Kosmogram jako dostęp do zasobów ◀ ► Wojenne astro-rocznice ►
Działa upiorne prawo serii: po razdrugi ginie (ulega katastrofie) pasażerski samolot tego samego typu(Boeing 777) i tej samej linii lotniczej (MalaysiaAirlines) z tego samego kraju – Malezji. Pierwszymwypadkiem, pamiętamy, było
Otwórz w AstroAkademii: Lotnicze fatum Malezji
◀ Kosmogram jako dostęp do zasobów ◀ ► Wojenne astro-rocznice ►
Komentarze
1. czarny żart pasażera • Teresa Kunka Teresti • 2014-07-18
Piotr Gibaszewski ustawił horoskop na czas wylotu i dostrzegł w horoskopie startu Boeinga lot MH17 z Amsterdamu, dramatyczną opozycję Merkury – Pluton ustawioną na osi MC – IC.
Ja natomiast poszukuję różnych magicznych znaków w związku z takimi katastrofami i oto co znalazłam: jeden z pasażerów przed wylotem zrobił zdjęcie tego samolotu (do którego później wsiadał na swoją zgubę). Po czym wrzucił to zdjęcie na jakiś portal do internetu z komentarzem - "gdyby ten samolot gdzieś zniknął to wrzucam abyście wiedzieli jak wyglądał." nomen omen
Ja natomiast poszukuję różnych magicznych znaków w związku z takimi katastrofami i oto co znalazłam: jeden z pasażerów przed wylotem zrobił zdjęcie tego samolotu (do którego później wsiadał na swoją zgubę). Po czym wrzucił to zdjęcie na jakiś portal do internetu z komentarzem - "gdyby ten samolot gdzieś zniknął to wrzucam abyście wiedzieli jak wyglądał." nomen omen
2. Czytalem i nie rozumiałem • Wojciech Jóźwiak • 2014-07-18
Czytałem, Tereso, astro-opinię Piotra Gibaszewskiego i nie rozumiem, dlaczego czas startu samolotu uznał za ważniejszy niż czas samej katastrofy.
Przy obu katastrofach coś się wtedy działo przyczynowego w umysłach ludzi. Pod Donieckiem dojrzał plan użycia rakiety "Buk", a to nie jest przecież bazooka obsługiwana przez jednego żołnierza, to jest bardziej jak wyrzutnia kosmiczna, te rakiety są zamontowane na ciężkich ciągnikach jak czołgi a ich akcja jest sterowana radarem. Raczej nie sierżant to uruchomił tylko co najmniej szef rebeliantów. natsępniu musieli wybrać akurat ten samolot, bo przecież nie chodziło im o to, żeby zastrzelić którykolwiek samolot. Coś się sprzęgło w wumysłach co najmniej kilkunastu ludzi, czego skutkiem było zestrzelenie MH17 i zamordowania prawie 300 przypadkowych (nie związanych) osób.
Podobnie 8 marca. O feralnej godzinie ktoś musiał coś zrobić pilotowi: wyłączyć radiostację, zmusić pilota do zawrócenia o 180 stopni, ruszenia w lot który kończył się zagładą. Być może był lot na autopilocie aż do wypalenia paliwa. Może już wtedy wszyscy na pokładzie byli martwi. Nie wiemy i pewnie się nie dowiemy.
Ale w obu przypadkach zadziałał czynnik ludzki, nie trzęsienie ziemi ani trąba powietrzna. Ten czynnik powinien mieć odbicie w układzie planet w czasie jednej i drugiej katastrofy,
Przy obu katastrofach coś się wtedy działo przyczynowego w umysłach ludzi. Pod Donieckiem dojrzał plan użycia rakiety "Buk", a to nie jest przecież bazooka obsługiwana przez jednego żołnierza, to jest bardziej jak wyrzutnia kosmiczna, te rakiety są zamontowane na ciężkich ciągnikach jak czołgi a ich akcja jest sterowana radarem. Raczej nie sierżant to uruchomił tylko co najmniej szef rebeliantów. natsępniu musieli wybrać akurat ten samolot, bo przecież nie chodziło im o to, żeby zastrzelić którykolwiek samolot. Coś się sprzęgło w wumysłach co najmniej kilkunastu ludzi, czego skutkiem było zestrzelenie MH17 i zamordowania prawie 300 przypadkowych (nie związanych) osób.
Podobnie 8 marca. O feralnej godzinie ktoś musiał coś zrobić pilotowi: wyłączyć radiostację, zmusić pilota do zawrócenia o 180 stopni, ruszenia w lot który kończył się zagładą. Być może był lot na autopilocie aż do wypalenia paliwa. Może już wtedy wszyscy na pokładzie byli martwi. Nie wiemy i pewnie się nie dowiemy.
Ale w obu przypadkach zadziałał czynnik ludzki, nie trzęsienie ziemi ani trąba powietrzna. Ten czynnik powinien mieć odbicie w układzie planet w czasie jednej i drugiej katastrofy,
3. lotnictwo to Uran • Teresa Kunka Teresti • 2014-07-18
Wojtku, dla mnie lotnictwo to Uran. Tak klasycznie, szkolne podstawy astrologii.
Nie znam horoskopu Malezji, może należy powiązać te dwie katastrofy z horoskopem Malezji.
W ogóle cała astrologia wydarzeniowa, albo elekcyjna inaczej, to trudny orzech do zgryzienia z uwagi na niedokładność godzinową. Tak jak w przypadku tej katastrofy, co przyjąć jako moment zajścia zdarzenia: start samolotu czy samą katastrofę, a może moment wystrzelenia rakiety, która przecież jakiś czas leci. Samolot był podobno pół godziny opóźniony. Gdyby wystartował o czasie czy do zdarzenia by nie doszło?
Ale wracając do Urana - Uran w Baranie to tak jakby Uran był w koniunkcji z Marsem. Wiemy co to znaczy: energia, działanie, niecierpliwość, nowoczesne pojazdy, niekonwencjonalne urządzenia, szokujące działania, pod wpływem impulsu, nerwowość, nieostrożność, ryzykanctwo, bunt, rewolucja. Może wystarczy. Uran w Baranie jest od połowy 2010 roku i będzie tam gościł aż do maja 2018r. Wojtku sam zauważyłeś , że w obydwu tych katastrofach uczestniczył Mars w opozycji do Urana.
A dziś w telewizji słyszałam jeszcze jakieś liczby, wyliczenia numerologiczne, pechowe daty w związku z tymi dwiema katastrofami. Daleki wschód wierzy w magię liczb.
Nie znam horoskopu Malezji, może należy powiązać te dwie katastrofy z horoskopem Malezji.
W ogóle cała astrologia wydarzeniowa, albo elekcyjna inaczej, to trudny orzech do zgryzienia z uwagi na niedokładność godzinową. Tak jak w przypadku tej katastrofy, co przyjąć jako moment zajścia zdarzenia: start samolotu czy samą katastrofę, a może moment wystrzelenia rakiety, która przecież jakiś czas leci. Samolot był podobno pół godziny opóźniony. Gdyby wystartował o czasie czy do zdarzenia by nie doszło?
Ale wracając do Urana - Uran w Baranie to tak jakby Uran był w koniunkcji z Marsem. Wiemy co to znaczy: energia, działanie, niecierpliwość, nowoczesne pojazdy, niekonwencjonalne urządzenia, szokujące działania, pod wpływem impulsu, nerwowość, nieostrożność, ryzykanctwo, bunt, rewolucja. Może wystarczy. Uran w Baranie jest od połowy 2010 roku i będzie tam gościł aż do maja 2018r. Wojtku sam zauważyłeś , że w obydwu tych katastrofach uczestniczył Mars w opozycji do Urana.
A dziś w telewizji słyszałam jeszcze jakieś liczby, wyliczenia numerologiczne, pechowe daty w związku z tymi dwiema katastrofami. Daleki wschód wierzy w magię liczb.
4. Uran, lotnictwo • Wojciech Jóźwiak • 2014-07-19
Tereso, ależ mnie też ten Uran ucieszył! (Jeśli w kontekście masowej śmierci wolno użyć tego słowa.) Uran jako uznany wskaźnik lotnictwa. Po drugie, imum coeli jest "najgorszym" miejscem dla Urana, miejscem w którym on wyświetla się wyraźnie negatywnie, jako ZERWANIE Z ZIEMIĄ, jako "energetyczna przerwa" między dołem (IC) a góra lub światem powietrznym (Uran), jako brak komunikacji miedzy dołem a górą. Jako niestabilność.
Na Facebooku pod moim wklejeniem tego tekstu rozwinęła się ciekawa dyskusja: https://www.facebook.com/wojciech.jozwiak - polecam.
Na Facebooku pod moim wklejeniem tego tekstu rozwinęła się ciekawa dyskusja: https://www.facebook.com/wojciech.jozwiak - polecam.
5. do czego używamy astrologii • Teresa Kunka Teresti • 2014-07-20
Odpowiem panu Marcinowi, że mimo zastrzeżeń o nieznajomości astrologii, bardzo dobrze Pan ujął działanie astrologii. Sporządzając horoskop możemy ostrzec przed niekorzystnym układem planet aby zapobiec pewnym nieszczęśliwym sytuacjom. W innych sprawach znajdujemy najkorzystniejsze momenty na planowane wydarzenia, na nieplanowane też :-) Ale w zależności od kosmogramu indywidualnego i od konkretnego układu planet na dany moment w jednym przypadku może nastąpić poważna kraksa albo, odpukać, katastrofa. A winnym przypadku nastąpi np. zwykłe skaleczenie palca abo ból zęba.
Ja przede wszystkim patrzę na ogólny cykl planet zwłaszcza tych powolnych, które przynoszą długotrwałe okresy rozkwitu i powodzenia lub stagnacji i niepowodzenia. Dotyczy to zwłaszcza 28-letniego cyklu Saturna, z którego wywodzimy 7-letnie okresy lat chudych i tłustych. To działa tak, że w okresie lat tłustych wszystko nam się udaje i życie rozkwita, a w okresie lat chudych mamy wszystkiego dosyć, bo wszystko się nie udaje.
Czasami z ważnymi sprawami warto poczekać na sprzyjający moment. Najczęściej ten moment w życiu przychodzi sam, bo tak nami kieruje Niebo.
Ja przede wszystkim patrzę na ogólny cykl planet zwłaszcza tych powolnych, które przynoszą długotrwałe okresy rozkwitu i powodzenia lub stagnacji i niepowodzenia. Dotyczy to zwłaszcza 28-letniego cyklu Saturna, z którego wywodzimy 7-letnie okresy lat chudych i tłustych. To działa tak, że w okresie lat tłustych wszystko nam się udaje i życie rozkwita, a w okresie lat chudych mamy wszystkiego dosyć, bo wszystko się nie udaje.
Czasami z ważnymi sprawami warto poczekać na sprzyjający moment. Najczęściej ten moment w życiu przychodzi sam, bo tak nami kieruje Niebo.
6. analiza zdarzeniowa • Teresa Kunka Teresti • 2014-07-21
Oczywiście bierzemy pod uwagę wszystkie planety, Księżyc i Słońce. Analiza horoskopów zdarzeniowych wg mnie jest dość czasochłonna i trudna ponieważ zbyt wiele czynników należy wziąć pod uwagę i analizowaną dziedzinę, w tym wypadku lotnictwo. Ogólnie rzecz biorąc znaczenie planet w horoskopie indywidualnym pojedynczego człowieka jest trochę inne niż w analizie zdarzeniowej. Na przykład w Mundane or National Astrology z 1919 roku: „Jowisz
oznacza kościoły, duchowieństwo, kardynałów i duchownych każdej religii;
wskazuje na sędziów, bankierów, lekarzy, ruchy filantropijne, elity.
Jest siłą sprzyjającą pokojowi, pomyślności, porządkowi i wzrostowi.
Czasami ma do czynienia z rodziną królewską, zaszczytami, publicznymi
funkcjami i ceremoniałami. Jednak kiedy Jowisz jest bardzo poważnie
uszkodzony, to sprawy te cierpią i może on wówczas symbolizować zdradę
albo złowrogie siły za granicą, jak również tajemnicze bądź utajone
zbrodnie”.
W czasie tej katastrofy Jowisz był co prawda w dobrym aspekcie ze Słońcem ale uszkodzony był kwadraturą od Marsa, Słońce również było w ścisłej kwadraturze z Marsem w tym dniu. Więc interpretacja, że zadziałały tu złowrogie siły zagraniczne, które doprowadziły do utajonej zbrodni, może wiele tłumaczyć.
Astrologia mundalna dotyczy polityki. Więc tutaj należy jeszcze znać się na polityce, aby przeprowadzić wywód kto jest winny tej katastrofy. Ja od polityki nie stronię, ale nie na tyle aby przeprowadzać analizy stosunków polityczno-wojennych. Na ten temat pewnie książkę można napisać - astrologiczną.
W czasie tej katastrofy Jowisz był co prawda w dobrym aspekcie ze Słońcem ale uszkodzony był kwadraturą od Marsa, Słońce również było w ścisłej kwadraturze z Marsem w tym dniu. Więc interpretacja, że zadziałały tu złowrogie siły zagraniczne, które doprowadziły do utajonej zbrodni, może wiele tłumaczyć.
Astrologia mundalna dotyczy polityki. Więc tutaj należy jeszcze znać się na polityce, aby przeprowadzić wywód kto jest winny tej katastrofy. Ja od polityki nie stronię, ale nie na tyle aby przeprowadzać analizy stosunków polityczno-wojennych. Na ten temat pewnie książkę można napisać - astrologiczną.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
