zdjęcie Autora

11 października 2012

Piotr Jaczewski

Serial: Okiem Hipnotyzera
Maha Kala - wielki czarny czas

Kategoria: Techniki rozwoju

◀ Zły demiurg czasu ◀ ► Trzy transe czasu ►

Przerywamy moje rozważania o czasie na małą dygresję - synchroniczność. Wczorajsza wymiana komentarzy z Wojtkiem Jóźwiakiem szybko odesłała mnie na sprawdzenie swojego myślenia w źródłach (Taki typ jak ja tak ma).
I siłą rzeczy zabrałem się za książeczkę Joanny Greli, już chyba DR Greli- należne- Mahakala (sześcioręki strażnik w buddyźmie tybetańskim) całkiem niezłego opracowania tematu, z tego co kojarzę pisanego jako praca doktorska.
I czytam sobie dziś doczytując str 108 (wyboldowania moje, podobne niektóre opuszczenia znaków specjalnych typu umlauty i ewentualne literówki):
W hinduizmie możemy wyróżnić dwa typy czasu o odmiennej naturze: czas absolutny, transcendentny oraz czas względny empiryczny. Absolutny, wielki czas (mahā kāla) stanowi zawsze obecną wielkość, niepodzielność. Jest też kosmiczną mocą, źródłem wszelkiej rzeczywistości.
Czas względny wiąże się natomiast z wprowadzaniem podziału czasu absolutnego z uwagi na ruch ciał niebieskich, wzrost, zanik i zmiany. Czas względny, zrelatywizowany do poznającego podmiotu, może być różnie postrzegany. Ciała niebieskie, uważane za bogów, uosabiają kosmiczne prawo; przez swój rytm determinują rytm życia. Czas względny bywa personifikowany przez Jamę, pana śmierci, czas absolutny zaś przez Mahakalę: To, co ograniczone, lęka się tego, co poza ograniczeniami. Tylko czas absolutny (maha kala), który nie zna granic, nie zna też lęku". Śiwa jako Wielki Czas, kontroluje też wszelkie cykle czasowe - jest to jedna z możliwych interpretacji symbolu węża występującego w ikonograficznych przedstawieniach Śiwy.
Mahakala jako niszczycielska forma Śiwy, uaktywniająca się podczas pralaji - rozpuszczania świata zjawiskowego na końcu kalpy - bywa też rozumiany jako niszczyciel wiedzy metafizycznej (sanskr. avidja). Tę ostatnią funkcje można znaleźć także u Mahakali jako bóstwa buddyjskiego, gdy - co jest szczególnie akcentowane w szkole szangpa kagju - występuje nie tylko w tradycyjnej roli strażnika, lecz także w formie lamy i bóstwa medytacyjnego (sanskr istadevata; tyb yid-dam), z którym utożsamia się adept tantry.
Wedle legendy, gdy Brahma  uznał się za jedynego stwórcę świata
, Śiwa zmienił się w Mahakalę - Wielki Czas - i, aby zniszczyć pychę Brahmy, paznokciem ściął mu  jedną z głów. Inna wersja tej legendy mówi o tym, jak Brahma zaczął pożądać własnej córki. By móc ją zawsze widzieć, stworzył cztery twarze, a gdy córka schroniła się w niebach, Brahma uzyskał piątą twarz. Zniszczył mu  ją wtedy Śiwa, jako Bhairawa, o którym niżej.
W mitologi indyjskiej Kala, bóg czasu, bywa utożsamiany z Rudrą jako czasem względnym. Śiwa staje się Mahakalą
uzyskując aspekt pozaczasowości i uosabiając absolutny wymiar czasu. Pierwotnie Rudra był antropomorfizacją destruktywnych sił natury, ale w Jadżurwedzie przypisuje się mu również cechy pozytywne (przyjazne), a nie tylko przerażające. Uważa się, iż te dwa przeciwstawne typy cech były zalążkiem późniejszego kultu Rudry-Śiwy. Warto dodać, że w Rygwedzie Rudra opisywany jest między innymi jako dziki i szybki w działaniu; są to też najczęstsze epitety buddyjskiego Mahakali.
Najbardziej niszczycielski i przerażający aspekt Rudry to wspomniany Bhairawa; w buddyjskim panteonie będący odrębnym bóstwem.


C.D.N.

◀ Zły demiurg czasu ◀ ► Trzy transe czasu ►


Komentarze

[foto]
1. Mahakala, baron von Ungern i OssendowskiMichał Mazur • 2012-10-12

Mahakala kojarzy mi się z sylwetką barona Romana von Ungern-Sternberg, zajadłego antykomunisty, zwanego "Szalonym Baronem", a opisanego przez naszego pisarza (jednego z najbardziej poczytnych przed II w.ś. w Europie) Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego w książce "Przez kraj ludzi, bogów, zwierząt". Baron von Ungern - chrześcijanin-szamanista, wódz wieloetnicznej, antykomunistycznej koalicji na dalekim Wschodzie...Jeździec białego konia walczący z jeźdźcem czerwonego, jak w wizji Bogdo Chana. Trzynasty Dalajlama ogłaszający gromiącego bezwzględnie komunistów Ungerna emanacją Mahakali...jednocześnie przepowiadając mu śmierć i przeistoczenie się w "formę doskonalszą"...cokolwiek by to miało znaczyć.
http://www.youtube.com/watch?v=0qh0vU9xpVE
Ja tam się na buddyzmie raczej nie znam, ale ty Piotrze pewnie dalbyś radę wyciągnąć z tego Ossendowskiego, skazanego na zapomnienie przez czerwonych nieco więcej.
BTW. Swoją drogą, rok 1921 dla Mongolii i Tybetu był faktycznie wielkim czarnym czasem.



Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)