11 października 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Zły demiurg czasu
◀ Zadanie na czas: przyjemność ◀ ► Maha Kala - wielki czarny czas ►
Ciąg dalszy rozważań o czasie liniowym. Wspominałem już na samym początku, że w iluzję liniowego czasu wpisana jest groźba: O to mamy ograniczoną liczbę oddechów, oddychamy, co nasze, a następnie papa!
Kolisty czas, to czasp kalp, koła czasu, Kalaczakry. W takim systemie po dniu następuje noc, po nocy dzień, po czasie dobrym, czas kiepski, po czasie złym, lepszy..trwa wędrówka poprzez stany, czas i przestrzeń w poszukiwaniu wiecznie niedostępnej pełni(utraconego czy poszukiwanego czasu zupy).
I o to to koło tniemy przechodząc do czasu liniowego: Czasu rzeka staje się chmurą - ustanawiając zewnątrzsterowną(zegarek, kalendarz) logikę krojenia czasu w przestrzeń.
To czyni z życia jednostki oczekiwanie na śmierć, a życie społeczne oczekiwaniem na apokalipsę. Taki kalendarz rok 1, 2, 3 .... to odmiana odliczania 9999, 9998, 9997... tylko w liczeniu 1, 2, 3 apokalipsa może wydarzyć się już za moment.
W tym kalendarzu: Już za moment nastąpi zbawienie, wniebowzięcie, święta wojna, czy inne zstąpienie do krainy zmarłych. To nie my liczymy, to odlicza wielki, zły demiurg - czas ustanawiając w ten sposób swoje boskie prawa: zadania do wykonania, aby zapomnieć o stresie(bólu, cierpieniu) czasu liniowego.
Jedynym sposobem na nadanie sensu nonsensowi jest zestawienie go z jeszcze większym nonsensem, małego bólu z wielkim bólem.
Religiom apokaliptycznym, dezintegrującym czy liczącym na dezorganizację wszechświata zawdzięczamy trwalsze Ja i jego produktywność...
Kosmiczny żart czasu - trickstera :-)
C.D.N.
Kolisty czas, to czasp kalp, koła czasu, Kalaczakry. W takim systemie po dniu następuje noc, po nocy dzień, po czasie dobrym, czas kiepski, po czasie złym, lepszy..trwa wędrówka poprzez stany, czas i przestrzeń w poszukiwaniu wiecznie niedostępnej pełni(utraconego czy poszukiwanego czasu zupy).
I o to to koło tniemy przechodząc do czasu liniowego: Czasu rzeka staje się chmurą - ustanawiając zewnątrzsterowną(zegarek, kalendarz) logikę krojenia czasu w przestrzeń.
To czyni z życia jednostki oczekiwanie na śmierć, a życie społeczne oczekiwaniem na apokalipsę. Taki kalendarz rok 1, 2, 3 .... to odmiana odliczania 9999, 9998, 9997... tylko w liczeniu 1, 2, 3 apokalipsa może wydarzyć się już za moment.
W tym kalendarzu: Już za moment nastąpi zbawienie, wniebowzięcie, święta wojna, czy inne zstąpienie do krainy zmarłych. To nie my liczymy, to odlicza wielki, zły demiurg - czas ustanawiając w ten sposób swoje boskie prawa: zadania do wykonania, aby zapomnieć o stresie(bólu, cierpieniu) czasu liniowego.
Jedynym sposobem na nadanie sensu nonsensowi jest zestawienie go z jeszcze większym nonsensem, małego bólu z wielkim bólem.
Religiom apokaliptycznym, dezintegrującym czy liczącym na dezorganizację wszechświata zawdzięczamy trwalsze Ja i jego produktywność...
Kosmiczny żart czasu - trickstera :-)
C.D.N.
◀ Zadanie na czas: przyjemność ◀ ► Maha Kala - wielki czarny czas ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
