zdjęcie Autora

08 czerwca 2014

Piotr Jaczewski

Serial: Tkanie słów
Metapotforra
Klątwa demona

Kategoria: Nowy szamanizm

◀ Mythlandia odkrywana ◀ ► Szamanizm vs Terapeutyzm ►

metafora ucieleśniona, podróż bohatera, lot szamański

Metafora Metafory jako stwórczej siły świata bardzo do mnie przemawia. Mówi ludzkim głosem w odróżnieniu od tych depersonifikujących głosów, które z ludzi robią kukiełki. Jednak metapotforra swą płodną naturę dzieli z dyktaturami:

Emocjonalną nadaktywnością, wyborami oderwanymi od realiów, zaciętym hiperracjonalizmem czy hedonistycznym przejęciem sobą.

I oby tylko w tak łagodnej formie! Nie ma co się łudzić pięknym, zwodniczym wyglądem. Metapotforra to broń obosieczna. A jak mówił prorok, kto z Mieciem wojuje, od zamieci ginie. Nadchodzi zima:

 

I ta siła porównywania znaczeń, odkrywania JAK metafora wyłania się z pomocą wuja konkreta i cioci amplifikacji na powierzchnię, hipnotyzuje nas naszą własną boskością   narcystycznych maniaków i wszystkimi niedoskonałościami roszczących pretensję do nieśmiertelności umysłów.

Metapotforra jest cerberem strzegącym podziemi,  hydrą polującą na nas w ciemnościach przy cichym zaśpiewie Cthulhu fhtagn i światłem wypalającym rozum z mózgu w przebłyskach podglądania przez dziurkę od klucza objawień Mythlandii.

Metapotforra to mindelowski proces wtórny – projekcja sensu nawet na obszary pozbawione sensu, mamienie się iluzjami bycia ważnego centrum wszechświata rozpuszczającym i odnawiającym się w ponadczasowym śnieniu.

Metapotforra mami nas naszą własną historią, zaburzając subtelne nici przyczyny i skutku życzeniowością świeżo upieczonego pępka świata, samozwańczo inicjowanego bohatera,  robiąc z normalnych kantów życia podróż po miękkich oceanach głupoty. 

Być może jest jednak cień nadziei, matki głupców: 

Kiedy działamy JAK szaman

kiedy robimy a nie próbujemy, 

kiedy schodzimy do podziemi,

kiedy pozwalamy, by mózg nasz lasował w otchłaniach sprzecznych treści, 

kiedy gramy w tą grę na legalną blondynkę, która chowa się w kącie, bo tam jest 90 stopni... wtedy mamy jakąś szansę. Niewielką, jedną na bilion, szansę na to, że Metapotforra, matka smoków, zjednoczy siedem królestw.


◀ Mythlandia odkrywana ◀ ► Szamanizm vs Terapeutyzm ►

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)