03 marca 2019
Ludmiła
Serial: Sny i wizje
Nowe drogi
◀ Powrót do domu ◀ ► Starszy pan ►
Piłka
Wpisuję sen choć to takie nie wiadomo co. Nigdy dotąd taki mi się nie śnił. Bez wyraźnego obrazu, sen z zapachów i sensów.
Byłam piłką, która porastała szczeciną podróży. Odbijałam się na raz dwa trzy bo miałam łamać granice. Pierwsza była niby ze szkła, dźwię/jęczała, spadały ostre odłamki. Musiałam odczekać, ale upajał mnie zapach nagrzanego słońcem sosnowego lasu. Druga huczała przybojem. Niosła odpowiedzialność piorunów, bez ograniczeń. Trzecia zapędzała mnie w odór zgniłych jajek. Jakże tam śmierdziało. Z obrzydzenia zaciskałam powieki i spadałam w mgnieniu oka. Rysowałam połowy sinusoidy nad kreską zera. Z każdej podróży pozostawały na mnie kępki sztywnych nici, dla przyszłego czasu. Wiedziałam,że go nie ma , ale przygotować wszystko trzeba. Drogi te były złotożółte. Rosłam i rosłam i zaczęłam się martwić co dalej. Usłyszałam złośliwy chichocik i ciach- wyłączyło się. Nie kłócę się z moją podświadomością, a skąd, ale tak ważna to ja raczej nie jestem ! Nie przesadzajmy.
Nie wiem jak widziałam i wąchałam nie używając zmysłów. Obrazy otaczały mnie na stopniu trzecim, tym cuchnącym.
I niech mi to ktoś wytłumaczy...
◀ Powrót do domu ◀ ► Starszy pan ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
