04 marca 2015
ᚨᚱᛁᚢᛋ
Serial: Sny i wizje
Odrodzenie
◀ Przed koncertem ◀ ► Marsz do domu! ►
Wczoraj miałem bardzo ciekawe połączenie wizji przy bębnie z późniejszym snem.
Szukam Feniksa. Szukam odrodzenia. Podczas podróży z bębnem chciałem wniknąć w swoje serce. Wizja mnie trochę przestraszyła. Zobaczyłem siebie jako posąg z węgla. Wspinałem się na siebie, byłem bardzo malutki. Otworzyłem bramę w klatce piersiowej posągu. Wysypały się węże, robaki i mnóstwo popiołu. Wszedłem do środka. Szukałem światła. Zobaczyłem je w dziurze. Wskoczyłem. Długo leciałem. Wpadłem do czegoś gęstego. Zanurkowałem i zobaczyłem światło. Mnóstwo żółtego światła. Podziękowałem Duchom i mojemu Przewodnikowi. Gdy kładłem się spać, znów zalało mnie światło pod zamkniętymi powiekami. W końcu ktoś powiedział - Śpij już.
A teraz sen.
Byłem na swoim starym podwórku, przy rodzinnym domu. Wszędzie była woda. Czysta, ciepła. Była tam kobieta z dzieckiem. Moim dzieckiem. Bawiliśmy się wkładając do wody jakąś glinę, która zamieniała się w kolory. Woda mieniła się tęczą. Pływaliśmy w tęczy. Bardzo dobry sen. Tak to czuję.
Do tego dzisiejsza karta sesji. XV Diabeł.
◀ Przed koncertem ◀ ► Marsz do domu! ►
Komentarze
1. Wyrocznia • ᚨᚱᛁᚢᛋ • 2015-03-04
Rozłożyłem 13 kart w Tarakowej Wyroczni. Wojtku!!!!, ja to zawsze wiedziałem, że wszystko co istnieje ma swojego Manitou. I tym razem nie jest inaczej. Ale tak jasnego przekazu dawno nie dostałem. Wiem co mam robić!!!!!!
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
