zdjęcie Autora

12 czerwca 2013

Katarzyna Urbanowicz

Serial: Babcia ezoteryczna Sezon drugi
Przyjęcie na zamku czyli OBUT 2013

Kategoria: Twórczość

◀ Astrologia, tarot i różne takie... ◀ ► Maluch w szkole ►

Moja koleżanka nauczycielka, babcia wnuczka piszącego  Test Ogólnopolskiego Badania Umiejętności trzecioklasistów, tzw. OBUT 2013 opowiadała mi o kontrowersyjnym badaniu, z którego wprawdzie jej wnuczek wyszedł obronną ręką, bowiem jest dzieckiem trafnie odczytującym oczekiwania otoczenia w stosunku do niego, jednak w mojej koleżance (a we mnie także) zadanie testowe wzbudziło sporo wątpliwości. Przede wszystkim nie badało ono, wbrew pozorom (przynajmniej zadanie z języka polskiego, o którym napiszę) poziomu wiedzy czy inteligencji czy umiejętności dziecka, a jego nastawienie kulturowe.

         Zadanie jest dostępne  pod adresem: http://natablicy.pl/sprawdzian-trzecioklasisty-obut-2013-jezyk-polski-p1-p2-arkusze-test-zadania-pytania,artykul.html?material_id=519b5065142d5c7b17010000&4c3b05065a0aba715d020000-zdjecie=8#zdjecie

         Zadanie zawierało historyjkę o królu, który zaprosił wszystkich swoich poddanych na urodzinowe przyjęcie obiecując, że każdy otrzyma miłą niespodziankę. Poprosił jednocześnie poddanych o małą przysługę: przyniesienie wody dla uzupełnienia kończących się rezerw zamkowych. Poddani jak to poddani, prośbę księcia potraktowali różnie: jedni przynieśli małe karafki czy szklanki z wodą, inni beczułki i wlewali je do przygotowanego zbiornika. Byli też tacy, którzy kpili z króla i jego prośby. Po zakończeniu przyjęcia okazało się, że król napełnił przyniesione naczynia po wodzie złotymi monetami.

         Wśród wielu pytań związanych z historyjką jedno budzi moje zastrzeżenia: — „Co można powiedzieć o księciu na podstawie tej historii; zaznacz wszystkie poprawne odpowiedzi.” Było ich 5, a mianowicie: „był mądry, był waleczny, był sprawiedliwy, był chciwy, był okrutny”. Poprawne odpowiedzi, które należało zaznaczyć, to oczywiście: „Był mądry i był sprawiedliwy”.

         No właśnie? Czy naprawdę był sprawiedliwy? Nazwanie go okrutnym jest pewną przesadą, ale moim zdaniem był przewrotnym, wrednym i złośliwym władcą, odczuwającym satysfakcję z robienia z poddanych „balona”.

         Ale wczujmy się na chwilę w umysł trzecioklasisty. Polskie dziecko jest przyzwyczajone do tego, że z okazji imienin czy urodzin otrzymuje prezenty i że rodzice ani goście nie oczekują od niego przy tej okazji aby wykazali się jakimiś zasługami. Ma prawo więc sądzić, że król może oczekiwać prezentów (nawet w tak mało sympatycznej postaci jak z góry wyznaczony ich rodzaj, woda, kopertówka czy coś innego, obojętnie) ale nikt tych prezentów nie powinien oceniać pod względem ich wartości — choć oczywiście praktyka oscyluje ku temu mało sympatycznemu oczekiwaniu dostarczenia rzeczy zamówionej z góry jako „prezentu” i w oczekiwanej jego wartości. Idziesz na komunię czy na wesele, masz kupić to czy tamto albo wsadzić w kopertę określoną sumę złotych, czy euro. W niektórych rodzinach jednak dzieci się uczy, że za każdy prezent należy uprzejmie podziękować nie oceniając jego wartości ani przydatności. Prezent ma sprawiać satysfakcję nie tylko obdarowanemu ale i darczyńcy, który może cieszyć się swobodą decyzji, kogo i w jakiej formie obdaruje.

         Inaczej może być np. w rodzinach w USA, gdzie to gościom zaproszonym z okazji urodzin solenizanta wręcza się prezenty i gdzie oczywiście w rodzinach dyskutuje się o tych prezentach i porównuje z innymi. Rzecz przecież wykracza poza zakres jednej rodziny i trudno oczekiwać od wszystkich jakichś działań wychowawczych przy tej okazji — wszak darującym nie jest dziecko tej rodziny.

         Tak więc dziecko piszące test z języka polskiego OBUT 2013 właściwie zdaje test nie z języka, nie z umiejętności zrozumienia testu, a ze zwyczajów swojego kraju i stosunku jego rodziny do wartości. A nie da się ukryć, że większość rzeczy spontanicznych, jak na przykład dawanie prezentów w Polsce zmierza ku niemiłej kodyfikacji i tym samym przeradza się w formę kupna-sprzedaży: — ty zapraszasz mnie na imprezę, ja płacę za to w oczekiwanej przez ciebie formie. Kiedy jestem parą młodą na przykład oczekuję, że koszt wesela zwróci się mi z naddatkiem.

         Ale nazwać króla, który tak postępuje sprawiedliwym? Albo mądrym? Przesada! Raczej cwany i wyrachowany, choć możliwe, że monety były więcej warte niż przyniesiona woda. Ale może jego działaniami kierowały inne intencje i kalkulacje, a monety z góry przeznaczył na kupienie sympatii poddanych? Skala przewidywań dotyczących intencji jest tu duża i nieostra.

         Autorzy testu zapomnieli, że charakterystyka oceniająca nie jest tym, co należy propagować w dzisiejszych czasach. Nietrudno sobie wyobrazić inny test tego rodzaju: historyjka opowiadająca losy jakiegoś odmieńca i wymuszenie na uczniach krytyki jego zachowań. Dlatego też w testach powinno się unikać sugestii, że coś jest dobre lub słuszne, mądre lub głupie, złe lub niewłaściwe — ponieważ to okazać się może tylko z biegiem czasu. Ale nam nie zależy raczej na wychowaniu ludzi myślących, tylko wiedzących jak odpowiadać na pytania, a więc konformistów. Poza tym od wpajania idei jest rodzina, a nie szkoła; tylko tak osiągniemy pożądaną społecznie różnorodność postaw.

         I może pod protestem wielu rodziców sześciolatków wojujących o nie zabieranie im dzieciństwa kryje się właśnie ta niewypowiedziana obawa: że szkoły ukształtują nam dzieci pod jeden wykrojony płaski, prymitywny wzór, w dodatku nie tak, jak sobie tego życzymy.

◀ Astrologia, tarot i różne takie... ◀ ► Maluch w szkole ►

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)