29 września 2011
Alicja
Serial: Sny i wizje
Restauracja, tramwaj, ubranie
◀ Różne środki transportu ◀ ► Mięso, czekolada, wspinaczka ►
Szłam ulicą,nagle patrzę jakaś restauracja. Zajrzałam do środka. Patrze się a tu znajomy jest kelnerem. Bardzo się zdziwiłam,bo byłam pewna,że ma sklep. Pomyślałam,że go z tego sklepu może wywalili.Właśnie nie pamiętam czy podeszłam do niego i rozmawiałam. Był bardzo uśmiechnięty, Za jakiś czas przechodziłam znowu i chciała sprawdzić czy on tam na stałe pracuje czy tylko dorywczo. Wstawiłam głowę do środka. na pierwszy rzut oka nie widać go było.
Wsiadłam do tramwaju w jakimś obcym kraju. Nie wiedziałam jak kupić bilet. Zapytałam konduktorki która była jednocześnie motorniczym(nie wiem w jakim języku czy na migi)
Ta wyszła z tramwaju i mi tłumaczy gdzieś tam daleko trzeba iść. Pomyślałam,że może szkoda czasu iść po ten bilet i uda mi się przejechać "na gapę".
Byłam w jakiejś świetlicy chyba szkolnej. Nie było dzieci tylko sami dorośli. Przypomniałam sobie,że dzieci z rodzicami poprzedniego dnia były. Zstanawiałam się dlaczego? Przypomniała sobie,że jest niedziela i dzieci mają wole w szkole,
Schodziłam parę schodków z jakiegoś mieszkania w B.Byłam bardzo uśmiechnięta,skakałam po schodach. Miałam na sobie mój nowy sweterek i miękkie buty jakieś. Ktoś mi powiedział"o beret sobie dokupiłaś pod kolor" Fakycznie byłam cała owinięta cieplutkim ubrankiem a na zewnątrz było zimno nie czułam tego
Wsiadłam do tramwaju w jakimś obcym kraju. Nie wiedziałam jak kupić bilet. Zapytałam konduktorki która była jednocześnie motorniczym(nie wiem w jakim języku czy na migi)
Ta wyszła z tramwaju i mi tłumaczy gdzieś tam daleko trzeba iść. Pomyślałam,że może szkoda czasu iść po ten bilet i uda mi się przejechać "na gapę".
Byłam w jakiejś świetlicy chyba szkolnej. Nie było dzieci tylko sami dorośli. Przypomniałam sobie,że dzieci z rodzicami poprzedniego dnia były. Zstanawiałam się dlaczego? Przypomniała sobie,że jest niedziela i dzieci mają wole w szkole,
Schodziłam parę schodków z jakiegoś mieszkania w B.Byłam bardzo uśmiechnięta,skakałam po schodach. Miałam na sobie mój nowy sweterek i miękkie buty jakieś. Ktoś mi powiedział"o beret sobie dokupiłaś pod kolor" Fakycznie byłam cała owinięta cieplutkim ubrankiem a na zewnątrz było zimno nie czułam tego
◀ Różne środki transportu ◀ ► Mięso, czekolada, wspinaczka ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
