10 grudnia 2012
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki 2
Sen o węglu
◀ Nyja ◀ ► Kostaryka zabroniła polowań – kiedy Polska, kiedy Europa? ►
Tej nocy śniło mi się, że miałem zacząć nową pracę: pracę w kopalni węgla. Pod ziemią, ręcznie, kilofem. W Grecji. Byłem w jakimś nieprzyjemnie wyglądającym pomieszczeniu w grupie znudzonych mężczyzn i to była poczekalnia przez zejściem czy zjechaniem do tej kopalni. Nie wszystko rozumiałem, co między sobą mówią, czego ode mnie wymagają i w ogóle jakie tam panują stosunki. Miałem wrażenie, że jestem nie do końca z tamtej bajki i jeśli tylko zechcę, to stamtąd wyjdę. Ale nie wychodziłem, ponieważ w tym przedsięwzięciu, przed którym stałem, było coś przyciągającego. Dalszego ciągu nie było lub nie pamiętam. Węgiel w snach symbolizuje zasoby energii, do której trzeba się jakimś wysiłkiem „dokopać”: energia ta jest więc ukryta, nie ujawnia się – jakby to było w przypadku ognia, galopujących koni czy obracających się turbin. Węgiel jest czarny, co odsyła do motywu nigredo, ciemnej fazy rozwoju, przejścia przez mrok. Podobny sens ma podziemie, trud, wysiłek – atrybuty kopalni, zwłaszcza gdy tam się pracuje kilofem. Grecja, na której kawałku byłem niedawno w realu, podobnie jak kopalnia, ma sens symbolicznego początku, źródła, praojczyzny, no bo to proto-Europa, stamtąd cywilizacja i nasze pojęcia. Sen przypomniał mi się, gdy przymierzałem się do napisania niniejszego wstępu, więc być może nie był przeznaczony czy wysłany przez Moce Umysłu tylko do mnie, ale i do wszystkich, którym zależy na „Tarace”. Dlatego go tu zamieszczam...
◀ Nyja ◀ ► Kostaryka zabroniła polowań – kiedy Polska, kiedy Europa? ►
Komentarze
Węgiel budzi skojarzenie zgliszczy po poprzednim wcieleniu, których "odkopanie" uwolni energię. Uwolnić można się tu i teraz, wszak było powiedziane "jestem nie z tej bajki" i "jeśli tylko zechcę to stamtąd wyjdę".
Czy wydobyć i spalić te "zgliszcza" blokujące energię? Nie jestem tego pewna, bo węgiel ma "swoje miejsce" na Ziemi, jest tam ułożony. A nam czerpać energię z Nieba...
Skoro więc węgiel jest rezultatem gwałtownych zmian ziemskich "oczyszczających" Ziemię - jak to mówią przez wieki prorocy - z "grzechu", to może nieh sobie leży?
P.S. W kopalni trzeba ciężko pracować, aleee potem z tego jest wysoka emerytura :-) I to może być pociągające ;-) Dla znudzonych mężczyzn...
Witaj Wojtek
Miałeś interesujący sen- dla mnie poszukiwanie pomysłów, które dodadzą ci energii i ożywią Tarakę (?) . Sen dzieje się w Grecji, a Grecja dla mnie symbol filozofii. Jeśli chodzi o Tarake to może można by powiązać to z dyskusjami, które są tu prowadzone- „Główne tematy poruszane w Tarace to…”, to jest „filozofia Taraki”. Osobiście cieszę się, że pojawiły się nowe osoby, które piszą ciekawe artykuły, blogi, z przyjemnością to czytam. Szukasz pomysłu, który byłby „strzałem w dziesiątkę” tak jak z cyklem „Zwierząt Mocy”, który byłby zgodny z ” filozofią” Taraki a jednocześnie ożywiłby czytelników i zachęcił do dyskusji. Tak czuję.
Może pomyślisz o przeprowadzeniu anonimowej ankiety?
Pozdrawiam
Viki
Sens snu, przynajmniej mnie, wydaje się oczywisty. Kopalnia oznacza "podróż w dół", a jednocześnie w głąb, do wnętrza. Węgiel oznacza zasoby energii które tam w ukryciu i "czarnym" zasłonięciu, istnieją i czekają.
Porcelanko12 - inaczej niż napisałaś, uważam, że energię pobieramy nie tylko z Nieba - bo również z Ziemi. Szamańskie kosmiczne drzewa mają nie tylko gałęzie, ale i korzenie.
Pozdrawiam Wszystkich!
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
