30 września 2016
Alexandramag
Serial: Sny i wizje
Spadek
◀ Trzęsienie ziemi ◀ ► Przecieki ►
Zaparkowałam samochód w wąwozie. Bardziej przypominał mi
tunel. Miałam go za jakiś czas przestawić. Dowiedziałam się, że zmarła jakaś
kobieta. Zostawiła dla mnie spadek. Miałam mieć przekazane pamiątki po niej.
Niby była to moja rodzina. Rodzina ta była bardzo bogata. Wszystkie drogocenne rzeczy
przechowuje w banku. Jakiś urzędnik - mężczyzna - w obecności kilku osób przekazał
mi trzy rzeczy po tej kobiecie. Prawdopodobnie działo się to w banku. Jedna
rzecz to złote serduszko ozdobione niebieskim kamieniem szlachetnym, akwamaryną.
Z tyłu otoczone kamieniem naturalnym w kolorze
pomarańczowym, półszlachetnym, nieoszlifowanym. Drugi to był dość duży kamień ametystu nieoszlifowanego w kolorze
fioletu, trzecia rzecz to pierścionek. Wszystkie te „skarby” dostałam i nie
mogłam się napatrzyć - takie były piękne. Byłam zaskoczona całym zajściem i
pomyślałam, że skoro rodzina ta przechowuje swój majątek w banku, w sejfie, to
ja też powinnam mieć tutaj swój sejf dla siebie, na swoje cenne rzeczy. We śnie
byłam rozwiedziona. Moim adoratorem był brat mojego eks-męża. Niby z nim byłam (w rzeczywistości nie
darzyłam go sympatią). Weszłam z moim adoratorem ze snu do pomieszczenia, w
którym znajdują się maszyny do pisania. Zostawiłam karteczkę ze swoim imieniem
i nazwiskiem, w celu rezerwacji jednej z maszyn. Wszyscy się dziwili, dlaczego nie
zmieniłam nazwiska, skoro wyszłam za mąż, i gratulowali mi zamążpójścia.
Powiedziałam, że nie muszę, bo nie wyszłam za mąż, a ten człowiek ma to samo nazwisko, które noszę po mężu.
◀ Trzęsienie ziemi ◀ ► Przecieki ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
