22 września 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Sułtan Brunei dostaje dotację z funduszu
◀ Sułtan Brunei buduje harem i bojówkę ◀ ► Irracjonalność buduje społeczność ►
... idąc za radą i dzięki lobbyingowi znanego polityka, księgowa
banku sponsorem zostaje znany biznesmen X, którego żona nie wie ....
Nawet bez wdawania się w półświatek dalszy rozwój grupy wokół Sułtana zależy od
a) pieniędzy - dostępu do zasobów "terytorium" (to już mniej lub bardziej rozproszone plemię) - plonów i udomowionych zwierząt.
b) sojuszy pozwalających wkroczyć na szersze forum (Organizacja mówi: Jestem sułtanem brunei!)..lub emisariuszy sułtana na zewnętrznych terytoriach.
Doszliśmy do granic rozwoju MŚP "Jestem sułtanem Brunei, ty zrób mi herbatę", ale nie do granic wydajności;)
I jeśli zerkniesz do MSP - firmy mniejsze niż 250 pracowników. Masz odpowiedź co się dzieje. Pozostałe 150 osób to rekruci-pracownicy-rodziny-sympatycy. Plemienny ogon gąb do wykarmienia. Ideowy rdzeń nie przekracza setki, ba. tego kręgu 30 osób realnie mających korzyści z utrzymywania idei Sułtana Brunei!
Jeśli organizacje(grupy) są większe (to pomijając, że zatrudniają-rekrutują do manufaktury czegoś) ich rdzeń to okolice stu osóbi! Reszta to elementy franczyzy-klonów i sojusze-zalążki korporacji-holdingu. Ale proste przeliczenie aktywnych znajomości 10-20(zaniżam, przecież częścią tego ruchu jest ekspansja) jakie zwykle mają ludzie daje nam: 1000-2000 osób wystawionych na ideę "To sułtan Brunei". A t więcej zaglądając do idei świat jest mały/sześciu stopni oddalenia.
W każdym razie na tym brzegu pojawia się radykalizacja grupy. Kiedy ekspansja jest niemożliwa lub zbyt trudna i pojawia się zbyt dużo napięcia z jej granic. Kiedy duża władza jest zagrożona, duży prestiż stoi pod znakiem pytania pojawiają się testy lojalności. A za tym zwykle idzie eskalacja w stronę irracjonalnych zachowań i przemocy..
C.D. być może N.
na pewno pojawią się refleksje o irracjonalnych poglądach.
Nawet bez wdawania się w półświatek dalszy rozwój grupy wokół Sułtana zależy od
a) pieniędzy - dostępu do zasobów "terytorium" (to już mniej lub bardziej rozproszone plemię) - plonów i udomowionych zwierząt.
b) sojuszy pozwalających wkroczyć na szersze forum (Organizacja mówi: Jestem sułtanem brunei!)..lub emisariuszy sułtana na zewnętrznych terytoriach.
Doszliśmy do granic rozwoju MŚP "Jestem sułtanem Brunei, ty zrób mi herbatę", ale nie do granic wydajności;)
I jeśli zerkniesz do MSP - firmy mniejsze niż 250 pracowników. Masz odpowiedź co się dzieje. Pozostałe 150 osób to rekruci-pracownicy-rodziny-sympatycy. Plemienny ogon gąb do wykarmienia. Ideowy rdzeń nie przekracza setki, ba. tego kręgu 30 osób realnie mających korzyści z utrzymywania idei Sułtana Brunei!
Jeśli organizacje(grupy) są większe (to pomijając, że zatrudniają-rekrutują do manufaktury czegoś) ich rdzeń to okolice stu osóbi! Reszta to elementy franczyzy-klonów i sojusze-zalążki korporacji-holdingu. Ale proste przeliczenie aktywnych znajomości 10-20(zaniżam, przecież częścią tego ruchu jest ekspansja) jakie zwykle mają ludzie daje nam: 1000-2000 osób wystawionych na ideę "To sułtan Brunei". A t więcej zaglądając do idei świat jest mały/sześciu stopni oddalenia.
W każdym razie na tym brzegu pojawia się radykalizacja grupy. Kiedy ekspansja jest niemożliwa lub zbyt trudna i pojawia się zbyt dużo napięcia z jej granic. Kiedy duża władza jest zagrożona, duży prestiż stoi pod znakiem pytania pojawiają się testy lojalności. A za tym zwykle idzie eskalacja w stronę irracjonalnych zachowań i przemocy..
C.D. być może N.
na pewno pojawią się refleksje o irracjonalnych poglądach.
◀ Sułtan Brunei buduje harem i bojówkę ◀ ► Irracjonalność buduje społeczność ►
Komentarze
1. Powieść? • Wojciech Jóźwiak • 2012-09-23
To dobra "podkładka" pod powieść, która powinna być na tym mechanizmie "osnuta"!
2. Trudna sprawa • Piotr Jaczewski • 2012-09-23
W powieści czy filmie naturalnie wychodzi "podstawowy błąd atrybucji" - idzie się w stronę budowania charakterów i ich opozycji: Bohater ze swoimi cechami vs Antagonista ze swoimi cechami, od biedy Bohater vs okoliczności. To jest mocny mechanizm w percepcji literatury.
I tak by wyszła powieść łotrzykowska, czy coś w tym stylu.. a został zagubiony sens pt. to dzieje się samo.
Może kiedyś podejmę wyzwanie, lub uda mi się towarzyszyć doradczo komuś, kto się go podejmie.
I tak by wyszła powieść łotrzykowska, czy coś w tym stylu.. a został zagubiony sens pt. to dzieje się samo.
Może kiedyś podejmę wyzwanie, lub uda mi się towarzyszyć doradczo komuś, kto się go podejmie.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
