zdjęcie Autora

12 maja 2014

Wojciech Jóźwiak

Serial: Auto-promo Taraki 3
Szamani i ich anteny

Kategoria: Pytania i granice

◀ Euro-Taraka 2003 ◀ ► Autorzy Taraki - statystyki i rankingi ►

Szamanizm zawiera w sobie tworzenie nowych narządów zmysłów, nowych anten. Nasz polski poganizm da się odsłuchać tylko i właśnie anteną szamana.


Bert Hellinger wynalazł szamańską metodę wykrywania i naprawiania życiowych problemów, defektów czy niedogodności. Polega ona na nastawianiu anten w przeszłość; anten-detektorów. W przeszłość, czyli do czasu naszych przodków. Są to szczególne anteny: bo budujemy je z ludzi. Krąg ludzi, których „podmiot” czyli ustawiający może w ogóle nie znać i którzy mogą nie znać się nawzajem, działa jako antena, którą podmiot nastawia na świat-przeszłość swoich przodków. Rolą prowadzącego „hellingerowca” jest odczytać sygnały z tej ludzkiej anteny.

Szamanizm w ogóle zawiera w sobie tworzenie nowych narządów zmysłów, nowych anten. Temu służą transy, wizje, sny, wstąpienia duchów. Szamani bywali samotnikami, ale też nie jest niczym błędnym ani nie-szamańskim posługiwanie się pewną społecznością – taką jak na sesji hellingerowskiej – jako własnym zmysłem czy anteną.

Wsłuchiwanie się w głos-nie-głos pewnej społeczności jest szamańskie. Bo to niekoniecznie musi być „głos” czyli dyskurs, bo może też być zawieszaniem głosu, milczeniem, nie mówieniem o czymś lub niemożnością mówienia o czymś. Tak, że nawet nie wiadomo w ogóle o co chodzi, totalna ściema. Gdy bierzesz udział w ustawieniach wg Helligera i jako odgrywający wychodzisz na środek, nic nie wiesz. Doświadczasz totalnej niewiedzy, ściemy, zaćmy. To jest szamańskie, bo szamanizm to słuchanie ciszy, patrzenie w ciemność. Wiele razy z zamysłem, celowo robiliśmy to na warsztatach, jako ćwiczenie.

Społeczność często nie powie. Zamiast niej mówi głosem szaman. Dlatego u nas zwykło się poetów mówiących głosami społeczności (których sama nie wypowiedziałaby nigdy) nazywać „wieszczami”, czyli właściwie wróżbitami-jasnowidzami, a więc szamanami. Polski romantyzm był bardzo szamański, o czym pisałem kiedyś. Nie tylko romantyzm; bo programowo nieromantyczny i kontrromantyczny Gombrowicz też badał, jak to jest, kiedy z pospolitych zbiegów okoliczności, czyli z szumu rzeczywistości, czyli – w jakimś sensie – z ciemności, powstaje dziwaczny bo dziwaczny, ale porządek i sens. Więc i on przynajmniej bywał szamanem, wchodził w ten sposób funkcjonowania umysłu.

Na seansie hellingerowskim u Alicji Bednarskiej wpatrywałem się w makatkę z pawiem, chyba indyjską. Są takie wiejskie śpiewanki, że gdzieś „pasło dziewczę pawa”. Takimi dziwnymi kanałami (jak woda albo ropa z podziemnego źródła-istoku) wydobywał się na jaw, „wyobrażał się”, polski poganizm. (Wiem, że używam błędnego słowa, powinno się mówić „pogaństwo” nie poganizm , bo to błąd. Ale potrzebuję paraleli-aliteracji szamanizm :: poganizm.) Nie przez traktaty teologów ani dzieła filozofów, nie przez panteony bogów ani dostojne tradycje kapłanów. Nasz poganizm „wyobrażał się” poprzez przekazy i symptomy zaczątkowe i „ledwe”. Przez rzeczy, które były, pojawiały się, na granicy tego co w ogóle jest. Nasz poganizm da się odsłuchać tylko anteną szamana.

Mnóstwo pracy pozostaje przed nami. Która ledwo się zaczęła. Idą ciekawe czasy. Nie tylko dlatego, że Rosjanom znów odbija palma.


◀ Euro-Taraka 2003 ◀ ► Autorzy Taraki - statystyki i rankingi ►


Komentarze

1. Pamietam,Manna • 2014-05-13

że parę lat temu,  na pierwszym warsztacie hellingerowskim, w którym brałam udział, prowadzonym przez Marka Wilkirskiego, zapisałam sobie na karteczce określenie, które przyszło mi do głowy po kilku godzinach pracy:  "szamaństwo kontrolowane". Niby jakoś wewnętrznie sprzeczne, ale do dziś mi to określenie pasuje: ))
[foto]
2. ustawkaNes W. Kruk • 2014-05-13

Szaman to człowiek, który z Duchami się dogaduje, wchodzi w układy, nie zawsze fair play i nie zawsze pokojowo. Ustawiacz to człowiek, który Duchy ustawia jak pionki na szachownicy. Takie odnoszę wrażenie. Ciekawe, że niektórzy próbują łączyć dwa nurty, zarówno ten hellingerowski, jak i tradycyjne uzdrawianie zwyczajowo nazywane szamanizmem. A że patent na ustawienia jest, więc trzeba tworzyć nowe "ustawienia szamańskie". Niejaki Daan van Kampenhout popełnił  "Rytuały szamańskie a ustawienia rodzinne".
3. "ustawia jak pionki na szachownicy"Manna • 2014-05-13

Jest tez czujny i uważny na to czy "pionkowi" z tym dobrze czy nie.
Trochę ustawień widziałam i refleksje mam taką, że im mniej doświadczony ustawiacz, tym cześciej może robić wrażenie mechanicznego ustawiacza pionków.
4. MILCZENIE - to "inny świat..."NN#7019 • 2014-05-16

        Stawiam "pierwsze kroki", w tej bardzo mi  bliskiej DUCHOWO Grupie,więc nie ukrywam,że mam tremę...Mój głos (również pierwszy) stanowi swego rodzaju refleksję,z którą chciałabym się tu podzielić.
I tak:
Uważam,że artykuł,pod którego jestem wrażeniem,powinien mieć motto,w którym  przywołane zostaje słowo CISZA [czytaj też: MILCZENIE,ZAWIESZENIE GŁOSU...]
ponieważ o jego znaczeniu,jeśli dobrze zrozumiałam, jest ten artykuł.
Ze wszystkich sentencji,jakie znam,najbardziej pasują mi słowa Nelly Sachs,
 [tu:] fragm. :

KAŻDEGO DNIA
zbliżać się o krok
do ciemnego cudu
niewidzialności
wieczorem sięgać nocy
rano dnia
dotykać słowem ciszy po omacku
bezwiednie
[..]




 
[foto]
5. Próba...Lisiako Lisiako • 2014-05-16

Hej, to ja, Lisiako, wirtualny użytkownik.
Sprawdzam, czy mam opcje poprawiania swoich wpisów.

----Aha, widzę! Mam i działa.
6. próba 2NN#7852 • 2014-05-16

... sprawdzam również.... (jak nie będzie ciągu dalszego, to znaczy, że mi nie działa)

O, pod tym artykułem z jakiegoś powodu działa - ale pod http://www.taraka.pl/coraz_gestsza_kaliyuga#permaid7398
nie mogłem ani też teraz nie mogę (po zamieszczeniu następnego komentarza) poprawić go.
7. DorzucamManna • 2014-05-18

link a propos "poganizm" a tez w związku z rozmową o uśpionych Polakach pod innym tekstem:

http://niezalezna.pl/55341-myszy-krola-popiela
8. "mniejsza o większość"NN#5736 • 2014-05-20

Cóż, Stary Dobry Bert nie "wynalazł" a raczej zaadoptował (ukradł w jakiś tam sposób to co było tubylcze i nie wnikam jaką drogą, więcej czy mniej legalną). 
Anteny w tym przypadku są ustawione z ludzi. Jak dla mnie niczym nie różni się to od ustawienia kart, wysypywania z pudełka jakiś przedmiotów itp., rzecz polega na tym jak to co jest w grupie, worku ustawi się, ułoży. Z grupą ludzi jest o tyle łatwiej, że porusza się dynamicznie, w przypadku jakiś przedmiotów np. kość na bębnie szamana Sami jest pobudzana do ruchu poprzez uderzenia pałeczką bębna.
Wszystkie te metody są podobne, pozwalają na spojrzenie w "tu i teraz", cofnięcie się w czasie oraz pracę energiami nad rzeczywistością ukierunkowana na przyszłość - nie jestem przekonany co do skuteczności działania na przyszłość, raczej skuteczniejsze jest wyrównywanie energii przeszłości co uporządkowuje i daje dobrą drogę w przyszłość.
Droga szamana nie jest prosta, nie biegnie jedną ścieżką, drogi szamana są trójwymiarowe, 
pozdrawiam Wed
ps. metoda Bert to rzeczywiście dobry sposób na podroż w czasy rodzimej wiary, jednak osobiście nie dotarłem dolej niż do powstania styczniowego.


Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)