zdjęcie Autora

11 grudnia 2009

Wojciech Jóźwiak

Serial: Real i magia
Szumy

◀ Upadek z lotu małego szamana ◀ ► Rozproszenie ►

Cisza jest cenna (dla pracy z umysłem), ale szum też. Różne rodzaje szumu różnie działają. Szum działający na umysł kojarzy się najszybciej z szumem morza; zresztą szum morza bywa używany w nagraniach sprzedawanych jako relaksujący podkład. Jednak szum morza postrzegam jako agresywny i wcale nie relaksujący; też nie najlepiej sprawdza się jako czynnik monotonizujący przy szamańskich medytacjach: być może przyczyna jest napięte oczekiwanie, z którym spodziewamy się kolejnego uderzenia fali. Szum monotonizujący powinien być naprawdę monotonny, bez narastających i bijących fal. Dobrym szumem jest szum liści i szum lejącego się z góry strumienia wody; także szum potoku po kamieniach, o ile woda nie jest zbyt natarczywa. W dobrym szumie od razu słyszy się słowa i widzi się obrazy. Grzechotki działają właśnie jako generatory szumu; ale potrząsanie grzechotka też wywołuje te niepożądane falowania i „bicia” dźwięku, czyli że dobra grzechotka powinna dawać dźwięk w miarę ciągły. Być może jeszcze lepszy efekt uzyskałoby się montując elektronicznie spróbkowany dźwięk grzechotki, tak, żeby „stał” a nie falował. Falowanie samo z siebie nie jest złe i można by je odpowiednio wykorzystać; przeszkadza tylko tam, kiedy musi być i nic z nim nie da się zrobić. Gdyby ktoś chciał montować elektronicznie monotonizujące medytacyjne szamańskie szumy, polecam się ze swoim doświadczeniem i wyczuciem.

◀ Upadek z lotu małego szamana ◀ ► Rozproszenie ►

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)