13 grudnia 2009
Wojciech Jóźwiak
Serial: Real i magia
Rozproszenie
◀ Szumy ◀ ► Aletheia ►
Tak jak głównym batem, który nad nami wisi, jest śmierć czyli ograniczenie naszej egzystencji w czasie, tak podobnym głównym batem i niedogodnością dla istot nie-cielesnych (na tyle, na ile potrafię sobie wyobrazić ich sposób istnienia) jest rozproszenie. My umieramy, oni nie mogą się skupić. Przed potwornością, jaka jest niemożność skupienia, ratują się w jedyny (być może) możliwy sposób: uciekając w materię. Bo chyba nie ma radykalniejszego środka wymuszającego skupienie, niż bycie przykutym do ciała. Ta uwaga jest po to, żeby zdać sobie sprawę z tego, jak wielką wartość - także w naszym cielesnym świecie - ma skupienie i jego wróg: rozproszenie. Mogłaby powstać osobna metoda naukowa, jakaś „dyssypologia”, która badałaby różne formy kulturowe (memy i mempleksy) pod kątem tego, jak bronią się przed rozproszeniem i jemu zapobiegają. Powtarzając przy tym wynalazki biologicznej ewolucji, takie jak osobnik (pakiet zamknięty skórą lub korą) i gatunek (grupa takich pakietów, zamknięta pod względem wymieniania między sobą genów). To byłoby dobre ćwiczenie z pracy nad sobą: wypisz sobie listę rzeczy, które cię rozpraszają (pytanie dodatkowe: kogo/co rozpraszają?) oraz środków, które podejmujesz, aby się przed tym rozproszeniem bronić?
◀ Szumy ◀ ► Aletheia ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
