01 kwietnia 2012
Karol Żelazny
Serial: Złoty Środek
Tabletki powiększające biust
◀ Czy słyszysz szmer górskiego strumyka? ◀ ► Silva, Hellinger a obecność w momencie teraz ►
Pompki powiększające penisa, operacje plastyczne wszelkiego rodzaju, napady rabunkowe, duże napady rabunkowe czyli wojny.
Jaki jest wspólny mianownik tych pozornie zróżnicowanych przejawów ludzkiej, mówiąc delikatnie, kreatywności?
Jest nim: więcej, szybciej, dalej, czyli nie akceptuję się, jakim jestem.
Powiększę się tabletką, czy pompką, napadnę na kogoś, zbuduję WIELKĄ firmę i wtedy być może pokocham się bardziej, polubię siebie i będę już kompletny, całkowity, niepokonany, wielki i niezależny nawet od swojej własnej wielkości, która przerośnie nawet najwyższe osty w moim wypielęgnowanym, mentalnym ogrodzie braku akceptacji. Zdobędę jeszcze jeden tytuł, dyplom, jeszcze jeden medal NA MOJEJ PIERSI i wtedy, wtedy właśnie bramy nieba otworzą się. Zagrają surmy, prezydenci zegną się w pokłonie przede mną, a ja, a ja…nadal będę się budził w nocy, spocony, zdesperowany i równie niekompletny jak przed kuracją powiększającą.
Co się dzieje, czemu powiększanie nie działa??? Przecież reklamy w TV pokazują tych wszystkich absolutnie zadowolonych z takiego czy innego powiększenia ludzi, którzy ze wszechwiedzącym uśmiechem i absolutną pewnością przekonują nas, że powiększenie działa w ich życiu i kiedy kupimy rekomendowany przez nich produkt/serwis te same przełożenie zadziała dla nas.
Zastanówmy się: czy ludzie naprawdę kompletni potrzebowaliby kuracji i produktów powiększających? Wydaje mi się, że tu tylko jedna rzecz ulega powiększeniu, nasze Ego. Ego w rozumieniu umysłu, który nie podlega obserwacji. Umysłu, który jest jak pociąg bez maszynisty i pędzi pełnym gazem, przez pole buraków.
Jest też dobra nowina, powiedzmy, kiedy ty władasz umysłem a nie umysł tobą, kiedy akceptujesz siebie, jakim jesteś, wtedy możesz bezpiecznie i na luzie powiększyć to i tamto czy zbudować wielką firmę, ciekawe tylko czy będziesz czuł taką potrzebę? Może mniejsza firma wystarczy?
Akceptacja tego co jest, to jedna z bram prowadzących do jedności z obecnym momentem. Nawet aby zmienić sytuację najpierw musimy ją zaakceptować.
www.silvaultramind.pl / Tel: 720-119-238
◀ Czy słyszysz szmer górskiego strumyka? ◀ ► Silva, Hellinger a obecność w momencie teraz ►
Komentarze
Z drugiej strony minimalizm też może być przejawem POWIĘKSZANIA swojej małości:)
proponuję złoty środek:)
Radość w życiu jest potrzebna.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
