31 marca 2012
Karol Żelazny
Serial: Złoty Środek
Czy słyszysz szmer górskiego strumyka?
◀ Nauka z Kwiatu ◀ ► Tabletki powiększające biust ►
Mistrz Zen ze swoim uczniem wędrowali górską doliną. Uczeń chciał jak najszybciej opanować Zen, czyli sztukę bycia jednością z obecnym momentem. Jego niespokojny umysł starał się zrozumieć to, czego umysłem nie można pojąć. W końcu zapytał Mistrza: Jak wejść w stan Zen? Mistrz podniósł do góry swój palec i zapytał: Czy słyszysz szmer górskiego strumienia? Uczeń wsłuchał się w desperackim wysiłku, aby doszedł do niego odgłos strumienia i po chwili wykrzyknął: Tak, słyszę go! Mistrz rzekł: więc wejdź w Zen z tego miejsca. Poszli dalej. Uczeń był zadziwiony głębokością swoich doznań. Było to jego pierwsze Satori, czyli wgląd w głębszą stronę swojej natury. Ale po pewnym czasie zaczął myśleć i głębia zniknęła. W końcu nie wytrzymał i zapytał: a co byś powiedział Mistrzu gdybym odrzekł, że nie słyszę szmeru górskiego strumienia? Mistrz podniósł palec do góry i powiedział: Wejdź w Zen z tego miejscaJ.
Oto wielka tajemnica życia: każdy moment jest taki sam i jednakowo dobry lub zły, aby otworzyć bramę swojej głębszej natury. Wielu ludzi czeka na zmianę koniunktury, na nowego partnera, na zmianę pogody, na pieniądze, na to, aby być gotowym i zacząć żyć tzw. pełnią życia. To nigdy nie nastąpi. Twój umysł zwodzi cię. Moment za 20 lat będzie dokładnie tak samo dobry, aby wejść w stan Zen, jak ten, który właśnie upłynął.
Opisywanie stanu Zen słowami to dość trudna sprawa, bo ten stan można tylko czuć. Opiszę swoje doznawania podczas wglądu, którego doświadczyłem ostatnio.
Z moim kolegę ze szkolnej ławki Rafałem przygotowywaliśmy prezentację, studiuję psychologię, zatytułowaną Zastosowanie dysonansu poznawczego w celu oszczędzania wody, badanie w poprzednim semestrze nie wyszło nam zbyt dobrze. Zapewniłem Rafała, że tym razem będzie inaczej, ale zapomniałem się przygotować. Znałem dość dobrze eksperyment Aransona, który był przedmiotem prezentacji, ale nawet ja nie spodziewałem się tego, co miało nastąpić.
Rafał zrobił wstęp, a potem ja przystąpiłem do omówienia eksperymentu. W tamtym momencie nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale patrząc wstecz mogę powiedzieć, że odczułem jakąś dramatyczną zmianę, kiedy wyszedłem na środek klasy. Jakby ktoś przekręcił kontakt. Ale nie była to większa dawka adrenaliny. Wprost przeciwnie, głębia i niesamowity spokój. Słowa same napływały do moich ust i były pełne humoru. Pamiętam moje spojrzenie, trudno to opisać, może jakbym widział świat w 3D.
Całość trwała 10-15 minut i klasa zanosiła się ze śmiechu. Pamiętam okrzyki „bis”, kiedy skończyłem. Rafał chciał wiedzieć, jak to zrobiłem, tzn. jak dałem tak dobrą prezentację. Powiedziałem mu o przygotowaniu mowy przed lustrem, wizualizacji i tym podobnych. Następnego dnia musiałem sprostować. Można to tak zrobić, jak ci opisałem wczoraj, powiedziałem, ale w tym przypadku ja po prostu byłem sobą. Byłem jednością z momentem Teraz. Całkowicie skupiony na moim przesłaniu. Nie zastanawiałem się czy dobrze wyglądam, jak jestem odbierany, nie obawiałem się, że czegoś zapomnę, potknę się, nie dbałem jak wypadnę. Po prostu byłem, wykonując zadanie postawione przede mną.
Więc pozwól, że zapytam cię: słyszysz szmer górskiego strumienia? Jeśli nie, to wejdź w Zen z tego miejscaJ
www.silvaultramind.pl Tel:720-119-238
◀ Nauka z Kwiatu ◀ ► Tabletki powiększające biust ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
