30 marca 2014
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki 3
Takie sobie sprzeczności
◀ Ciekawe czasy ◀ ► LENR czyli chwila futurologii ►
Zdrowe i szczęśliwe społeczeństwo to takie, w którym rodzi się wiele dzieci. Wiele dzieci to wysoki przyrost ludności, a przecież planeta Ziemia ma ograniczona pojemność. Teraz jest 7 miliardów ludzi, ale czy pomieści się 20 miliardów? 200 miliardów? Czy potrafimy sobie wyobrazić taki świat?
Społeczeństwo, które się nie rozmnaża w dostatecznym tempie, co byłoby słuszne z powodu ograniczonej pojemności Ziemi, jej zasobów i krajobrazów, ma kłopoty: rodziny złożone z jedynaków nie są dobre, malejąca liczba ludzi młodych i aktywnych nie utrzyma większej liczby starych i chorych, a ubytek liczby ludzi młodych i aktywnych źle wpływa na twórczą sprawność całego społeczeństwa.
Społeczeństwo, które się nie rozmnaża w dostatecznym tempie, naraża się na zdominowanie przez szybciej rozmnażających się sąsiadów lub imigrantów, przez co zagrożone są wartości cywilizacyjne tamtej malejącej społeczności.
Zdrowe i pomyślnie zarządzane państwo to takie, w którym szybko rozwija się gospodarka – jest wysoki rozwój gospodarczy. Wysokie tempo rozwoju pociąga zalewanie kolejnych terenów betonem, zabudowywanie ziemi, zaśmiecanie, skażenie, zatłoczenie, zużywanie kolejnych zasobów energii i surowców, przerabianie naturalnych krajobrazów na technologiczna pustynię, zanik ekosystemów, wymieranie gatunków. Ziemia ma ograniczoną pojemność... patrz wyżej.
Społeczeństwo-państwo, które pierwsze zaczęłoby celowo ograniczać swój gospodarczy rozwój tak, aby dopasować go do ograniczonych zasobów Ziemi, natychmiast przegra gospodarczy wyścig i konkurencję z tymi, które tego nie zrobią, popadnie w stagnację, a najbardziej twórczy ludzie wyemigrują z niego do państw, które nie nałożyły sobie takich rozumnych ograniczeń.
Pokój w świecie, czyli brak wojen i przemocy od przestępczych organizacji, mógłby zapewnić tylko rząd światowy lub ścisłe porozumienie rządów, które byłoby tym samym. Oznaczałoby to wzmożoną biurokrację i urzędniczą kontrolę nad życiem i aktywnością ludzi. Jak pokazują realne przykłady, biurokracja tłumi rozwój, także rozwój gospodarczy. Ale ponieważ rozwój gospodarki prowadzi do wyczerpania zasobów Ziemi czyli właściwie do jej zniszczenia, to właśnie biurokracja światowego rządu byłaby tym, co uchroni od takiej katastrofy.
Potrzebujemy wolności, zmian i rozwoju. Biurokracja hamuje zmiany i rozwój, i ogranicza wolność, a wielka liczba nieproduktywnych i przeszkadzających urzędników jest ciężarem dla pozostałych ludzi, którzy muszą ich utrzymać własną pracą. Ale skoro biurokracja hamuje rozwój gospodarczy, który ostatecznie prowadzi do wyczerpania zasobów Ziemi, to może być skutecznym sposobem na zapobieżenie temu wyczerpaniu.
Porozumienie i wymiana treści między ludźmi w skali świata (i niekoniecznie świata, bo także w skali regionu, państwa lub kontynentu) wymaga tego, by wszyscy mówili jednym językiem. Ale przechodzenie obszarów świata na jeden wspólny język pociąga zanik lokalnych mniej licznych języków, a więc i zanik lokalnych i słabszych kultur, przez co zanika ludzka cywilizacyjna różnorodność.
Gdy różne społeczności (narody) mówią różnymi językami, dorobek jednych pozostaje nieznany drugim. Rozwiązaniem jest przyjęcie wspólnego języka, z reguły języka narodu dominującego. Ale wtedy tracony i tłumiony jest potencjał rozwojowy ludzi z narodów, których języki zostały odrzucone, gdyż zostają oni zmuszeni do używania obcego języka i myślenia w obcym języku.
◀ Ciekawe czasy ◀ ► LENR czyli chwila futurologii ►
Komentarze
Wojny i epidemie.
Obawiam się że w końcu zostaną one zastosowane.
Mądry rząd światowy mógłby wprowadzić ścisłą kontrolę liczby urodzeń, ale niestety w pakiecie z likwidacją ludzi zbyt starych i nadmiernie chorych.
http://www.e-reading.by/bookreader.php/133781/Collapse:_How_Societies_Choose_to_Fail_or_Succeed.pdf
Faktycznie, inspirująca i podaje masę faktów o upadkach społeczeństw, np. na Grenlandii lub na wyspach Oceanii.
zgadzam się z Andrzejem....od dawna myślę podobnie i o ile to możliwe w rozmowach prywatnych (zdarzyło się tak kilka razy) nawiązuję do "spirali życia" rozciągającej się w "wymiarze przestrzennym" gdzie każdy cykl rozpoczyna się na kolejnym poziomie.
Przypuszczam, że to uniwersalny "model" na który wskazuje sama natura ...
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
