24 marca 2014
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki 3
Ciekawe czasy
◀ Geometria pojęć ◀ ► Takie sobie sprzeczności ►
Ciekawe czasy przyszły szybciej niż się wydawało, patrząc na sam cykl Saturna dla Polski. Saturn ma przejść do II ćwiartki cyklu (na początku Koziorożca) dopiero z początkiem 2018 roku – masa czasu. Ale szybciej odezwał się jakiś gorący punkt w horoskopie Polski i sąsiadów, leżący na przełomie Skorpiona i Strzelca, ten sam, który w poprzednich cyklach wywołał zamach stanu Piłsudskiego 1926, destalinizację przez Chruszczowa (początek 1956) i pierestrojkę Gorbaczowa (1985). Do tej serii dopisał się Majdan w Kijowie i zajęcie Krymu. Pisałem o tym więcej w: „Jak z tego wyjść?” Inne planety prócz Saturna dodatkowo zaostrzyły astro-atmosferę: od zimy trwa tzw. półkrzyż (układ opozycji i dwóch kwadratów) uczyniony przez Plutona, Urana i Jowisza. W II połowie kwietnia dojdzie do nich cofający się Mars tworząc układ pełnego symetrycznego kwadratu; pisałem o tym tu: „Układ planet 23 kwietnia 2014”. Dla astrologa to wielka okazja i satysfakcja móc na żywo obserwować, jak takie rzadkie układy planet odzwierciedlają się na Ziemi.
Ale czy tylko obserwować? – Czy dla nas pozostaje tylko rola obserwatorów? Jakich „nas”? – „Nas”, czyli mniej więcej czytelników i autorów Taraki, wraz z tymi, którzy podobnie myślą i podobnymi rzeczami się interesują. Czy między nami a bieżącym dzianiem-się-w-świecie jest gruba szyba (i to mętna) lub nawet ściana – czy inaczej: jest jakiś łącznik, jakieś wspólne sprawy?
Widzę co najmniej dwie takie sprawy-łączniki, które są dość określone, i trzecią, trudniejszą do nazwania.
Pierwsza, to głęboka demokracja. Czy można ją jakoś zastosować, nawet nie jako realną metodę, co jako pojęcie lub jako myślowy eksperyment, w przypadku takich buntów i powstań, jak kijowski Majdan? Czy są jakieś punkty wspólne i punkty zaczepienia między Majdanem a głęboką demokracją? Czy sesje głębokiej demokracji mogą się odbywać dopiero wtedy, gdy już jest spokojnie, gdy już jakaś większość skutecznie zdominowała społeczną scenę i to na tyle, żeby w ogóle wpuścić ekspertów od g.d.? I czy głęboka demokracja może inspirować uczestników realnej polityki?
Druga, to Słowiańszczyzna. Obecny konflikt Rosji i Ukrainy, i możliwe, wiszące w powietrzu konflikty, które mogą objąć także Polskę, z punktu widzenia Słowiańszczyzny, jest kłótnią w rodzinie. Czy ktoś to w ogóle widzi, zauważa, wyciąga wnioski? Czy przeciwnie, jest tak, że wszelkie ruchy i dyskursy, zakładające chociaż minimum słowiańskiej wspólnoty, okazują się kompletną wydumką, książkową fikcją, gdy przychodzi tzw. co-do-czego?
Trzecia sprawa, ta najtrudniejsza do wyartykułowania, to rozwój duchowy... Albo skromniej: rozwój osobisty... Jeszcze skromniej i bardziej minimalistycznie: samodoskonalenie? Jak się to coś ma do dziania-się-w-świecie? Bo może się nie ma? – po prostu, ma się nijak? Joga, medytacja, obserwowanie swojego oddechu, uważność, uzdrawianie umysłu, dialog z wewnętrznymi głosami-partnerami, poszerzanie świadomości, zlecanie spraw wyższemu i niższemu ja... – Czy to wszystko ma sens i może być praktykowane i zalecane tylko wtedy, gdy naokoło jest spokój, w kranach ciepła woda, gaz z Jamału (lub łupkowy) płynie przez rury, pociąg się nie spóźni, samolot nie spadnie, urzędnicy czuwają przy biurkach? A gdy coś się dzieje, to o tym wszystkim – jodze, medytacji i innych praktykach, trzeba jak najszybciej zapomnieć? Plus poboczne pytanie: czy nasze medytacyjne potrzeby są mniej ważne od potrzeb gejów? Albo producentów wieprzowiny? Albo mniejszości Gagauzów w Mołdawii? Chaotyczność powyższych zdań i pytań pokazuje, że czegoś ważnego nie przemyśleliśmy, nie przedyskutowaliśmy, nie dopuściliśmy do głosu. Pora na to?
◀ Geometria pojęć ◀ ► Takie sobie sprzeczności ►
Komentarze
Ja myślę, że wszystko na tym świecie "ma swój (właściwy dla siebie) czas" ...
p.s
a swoja drogą, onesmile ma dużo racji
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
