02 marca 2011
Wojciech Jóźwiak
Serial: Astro-obserwator
Co to są domy?
◀ Wypadek Roberta Kubicy 6 lutego 2011 ◀ ► Ostra wiosna roku 2011 ►
Krzysztof Joczyn napisał pytając:
Mam do Ciebie pytanie jako do speca od astrologii :-) Chciałem zapytać, co oznaczają domy. Ja oczywiście wiem, że Ty domów nie uznajesz, ale na pewno wiesz, o co z nimi chodzi. Pytam w trochę dziwnym/śmiesznym kontekście. Na ostatniej płycie Ścianki w tytułowym numerze "Pan Planeta" pojawia się tekst, którego fragment brzmi "Pan Planeta w siódmym domu". Stosunkowo niedawno połapałem się, że to chodzi o domy astrologiczne, bo raczej w astrologii jestem zielony. Zastanawiam się po prostu czy to może mieć jakiś sens, czy to tylko taka niezobowiązująca poetycka twórczość ;-) O ile się orientuję domy mają coś wspólnego z podziałem nieboskłonu. Gdzie wobec tego jest ten siódmy dom?
Krzysztof,
na rysunku niżej to widać:
Stoisz „w środku świata”. Masz wschód i zachód, i poziomą linię horyzontu. Zielona linia pionowa to kierunek południe-północ. Cała przestrzeń, zarówno widoczna (niebo) jak i ta niewidoczna, bo schowana pod horyzontem, jest podzielona na 12 sektorów – to są właśnie astrologiczne domy.
Są oznaczone numerami. Pierwszy dom, to sektor bezpośrednio pod wschodnim horyzontem. Siódmy dom jest bezpośrednio nad zachodnim horyzontem.
Każdy dom ma swoje znaczenie. Reguła jest mniej więcej taka: kiedy klient pyta o coś dotyczącego np. rodzeństwa lub znajomych, to astrolog patrzy, „co się dzieje” w domu nr 3. Kiedy klient pyta o swoje małżeństwo, o osobę współmałżonka albo o interesy robione w spółce z kimś, to astrolog patrzy na dom nr 7. I tak dalej.
Tamten tytuł Ścianki znaczy mniej „Pan Planeta zajęty sprawami swojego małżeństwa lub zbliżającego się małżeństwa, albo osoba swojej partnerki”, lub ewentualnie: „stosunkami ze swoimi wspólnikami”. Można znaczenie siódmego domu rozszerzyć o „miłość w ogóle”, chociaż Starożytni na te okoliczność przewidzieli dom nr 5. Bo w Grecji-Rzymie (gdzie wymyślono ten system) małżeństwo było przede wszystkim rodzinnym interesem, a seks dla przyjemności uprawiano z nałożnicami-niewolnicami.
Ten tradycyjny system domów, choć zręcznie obmyślony, jest naiwny i przestarzały, albo nawet idiotyczny, o czym pisałem:
◀ Wypadek Roberta Kubicy 6 lutego 2011 ◀ ► Ostra wiosna roku 2011 ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
