22 grudnia 2015
Radek Ziemic
Serial: Sny i wizje
Wojtku, uderzaj z drugiej strony!
Strzępki snów
◀ O snach zamiast snu, plus senne strzępki. ◀ ► Latałam na dronie ►
sen, rytuał, przyjaciele, podróż, kobieta, żona
Podobno powinno się rozmawiać o snach, zapisywać je, wtedy łatwiej się je pamięta czy też łatwiej przychodzą po przebudzeniu do naszej świadomości.Zatem, po kolei od końca.
DZISIAJ, PONIEDZIAŁEK NA WTOREK: Śnił mi się Wojtek. Z nim i jeszcze kimś, kogo nie rozpoznaję (nie wiem dlaczego, ale myślę o Kahunie, ale może dlatego, że wiem, że Wojtek się Kahunie śnił), a więc z Wojtkiem i kimś jeszcze usypywaliśmy, jeśli dobrze pamiętam, jakiś kopczyk. To chyba był rytuał jakiś, kojarzy mi się to z kopczykiem przed szałasem potu. I kiedy coś robiłem przy ziemi, u dołu, Wojtek uderzył mnie łopatą w przód głowy. Tu jest coś dziwnego, bo w pamięci jest uderzenie z przodu głowy wykonane od tyłu, ale bez przyjmowania jakiejś specjalnej pozycji (może czegoś nie pamiętam). Ta nierozpoznana osoba jednak stwierdziła, że uderzenie powinno być w tył głowy, że tak jest prawidłowo. I chyba miało być wykonane.
---
WCZORAJ: Ostatnio śniłem starego przyjaciela, dwa razy tej samej nocy, raz po przebudzeniu. Oraz przyjaciółkę z Warszawy. Z przyjacielem gdzieś siedzimy lub gdzieś przycupnęliśmy, i o czymś rozmawiamy, jeśli dobrze pamiętam.
---
PRZEDWCZORAJ W KRUCZYBORZE, PO SZAŁASIE POTU I BĘBNIENIU NESA NA BĘBNIE KAHUNY:
Sen jakiś wieloczęściowy albo też nie pamiętam nadrzędnej jakiejś narracji. Po pierwsze, ciało żony. Pamiętane bardzo słabo, jakaś nagość, pamiętana w części, prawie pojęciowo i bez twarzy, bez całości ciała, ale jako coś jasnego i pozytywnego. Jakbym ją wydobywał z pamięci. Po drugie, samochody. Raz albo idę za jakimś osobowym, albo sam jadę za nim samochodem, ale widzę drogę, w mieście? ośnieżoną? w każdym razie przede mną jakiś ciemny osobowy samochód. Po drugie, jeżdżę jakimś półciężarowym, może starego jakiegoś typu (Żuk na przykład) jako pasażer, w szoferce, teraz wydaje mi się, że była tam oprócz mnie i kierowcy jeszcze jedna osoba (czasem w dzieciństwie jeździłem z ojcem w podróż służbową, służbowym samochodem, jakiś Tarpan czy Nysa). Pada nazwa Gniezno, we śnie. Tu jakaś szarość, drogi? szoferki? miasta? po którym jeździmy. Po trzecie, moja dawna, pierwsza, wielka miłość, z którą ostatnio dość często się widuję. Ma nieduży zarost na brodzie i włosy na stopie, które sterczą w górę (na wierzchu stopy) i w dół. To owłosienie na stopie mnie dziwi we śnie. Pod spodem jest dłuższe niż na wierzchu stopy.
---
I JESZCZE Z OSTATNIEGO CZASU, ALE JUŻ ZNACZNIE WCZEŚNIEJ: pamiętam jakiś romans, jakąś kobietę, jakieś jej ciało. Nie wiem dokładnie, o co chodziło, wiem, że coś takiego mi się śniło. Patrząc w pamięć widzę jej ciało, chyba nagie, bardzo ogólnie, z dużej oddali, na granicy obrazu i pojęcia. Było w tym śnie coś jeszcze, ale kto powie, co?
---
Zaczynam rozumieć po co są sny. By kontaktować się z tamtym światem, który jest częścią tego świata. A ten świat bez tamtego jest niepełny, niecałkowity i nieprawdziwy. Sny są jak poezja: mają w sobie JEDYNOŚĆ, tzn. nieredukowalność do czegoś innego. Ergo, sny są po to, by pełniej i prawdziwiej kontaktować się ze światem (tym; ale całym).
◀ O snach zamiast snu, plus senne strzępki. ◀ ► Latałam na dronie ►
Komentarze
1. Tak zdecydowanie sny... • NN#7656 • 2015-12-23
Tak zdecydowanie sny umożliwiają nam kontakt z innymi światami. Codziennie rozmawiałam z moim zmarłym 29 listopada ojcem o tym co nam się śniło. Wyłapałąm więc niebezpieczeństwo, które tacie grozi, ale mi nie uwierzono :( To coś działo się błyskawicznie. Udało mi się urataować tatę w kwietniu rozpoznając niebezpieczeństwo wezwałam lekarza. Tym razem władzę nad tatą mieli lekarze a nie je. Zakończył swoją drogę. Dzień przed jego odejściem w moim śnie Wojtek Jóźwiak zajechał wielkim czarnym samochodem. Miał okulary jak lunetki. Wysiadł a ja powiedziałam koleżance, że to on. Błyskawicznie skojarzyłam również, że widzę więcej , tak jak Wojtek. Teraz nie mam z kim rozmawiać o tym co mi się śni :( Choć tak naprawdę śni cała moja rodzina. Ale nie wiedzą, że mają dar jasnowidzenia, który można rozwijać żeby wybierać lepsze dla nas decyzje. Wierzę że już wkrótce wielu będzie zwracać uwagę na swoje sny żyjąc z uwagą i spokojem.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
