15 lutego 2011
Krzysiek Joczyn
Serial: Piotrek mówi
Wschód - Zachód
Kołata mi się gdzieś po głowie myśl, że z tym Wschodem i Zachodem to jest jakaś diaboliczna afirmacja. No bo dlaczego my mamy być Zachodem a „oni” Wschodem? Nie ma przecież na kuli ziemskiej żadnych wschodnich i zachodnich biegunów. Podział był by dla mnie zrozumiały, gdyby świat to była jedynie Eurazja, ale przecież tak nie jest. Jak to jest, że człowiekiem Zachodu nazwiemy Europejczyka, Amerykanina, Australijczyka oraz mieszkańca Południowej Afryki, zaś ludzie Wschodu to Azjaci, Indianie i a i pewnie ludy Afryki Środkowej oraz Aborygeni. Gdzie tu logika? Dla Wolnomularzy Wschód był tym kierunkiem, w którego stronę należy dążyć. Wschód to miejsce zwycięstwa Słońca, w przeciwieństwie do Zachodu, gdzie następuje jego swoisty upadek. Dlaczego więc, z uporem maniaka, sami siebie określamy jako tych przegranych?
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
