15 maja 2011
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki
Zawijawa, Pistis, o poganach w Polityce, las nocą rośnie...
◀ Pojawienie Zawijawy ◀ ► Taraka, AstroAkademia, Zawijawa ►
Zawijawa rozwija się! Jak rozmaryn. Ostatniej nocy siedziałem prawie do trzeciej do nad programowaniem. Uruchomiłem forum. To BĘDZIE najważniejsza polska strona o snach. Nic mniej. Jeszcze dzisiaj rano coś dopisałem: przy wizytówce każdej uczestniczącej osoby jest teraz lista jej snów.
Jerzy Kolarzowski, przyjaciel od lat, zainteresował mnie witryną Pistis (w redakcji której jest). Co to jest? – Ezoteryczne chrześcijaństwo, z wycieczkami do gnostycyzmu i judaizmu, z którymi wydawcy-autorzy sympatyzują. Unitarianizm. Bo jak się wydaje, działają w niej ludzie, którzy (wcześniej?) uruchomili portal „Unitarianie”. Unitarianizm to inaczej arianizm, więc ta odmiana chrześcijaństwa, w której Bóg jest dokładnie jeden, a Jezus jest duchowym przewodnikiem, ale nie współ-bogiem – jeśli dobrze kojarzę, bo w teologii nie jestem mocny. Unitarianizm-arianizm z zasady był bliższy (niż katolicyzm) judaizmowi, Bracia Polscy wydawali medaliony z napisami po hebrajsku; w Pistis i w Unitarianach ten watek też jest obecny. Pistis znaczy po grecku: wiara. Czyżby tytuł był polemiką z Gnosis, co znaczy: wiedza, panów Prokopiuka i Robakiewicza? (Gnosis mało aktywna ostatnio, od roku nie aktualizowana, może dlatego młodsze pokolenie inwestuje siły w podobne idee nazywane po grecku?)
Witryna www.pistis.pl rewelacyjnie zrobiona edytorsko! Grafika surowa lecz elegancka, świetna nawigacja - zazdroszczę. Ale naczelny, Cyprian Sajna, jest jak widać w sieci dobrym fachowcem od robienia stron i Pistis zapewne jest jego majster-sztykiem.
Mimo zachwytów, to jednak nie moja bajka. Sugeruję w dziale „Kanon lektur” umieścić książkę „Jesus, Neither God Nor Man” Earla Doherty’ego – dzieło znakomicie odczarowujące chrześcijański mit. Ciekawe kiedy wreszcie ta książka, wcale nie taka nowa, zostanie przełożona na polski. A i wtedy pewnie Polacy będą zatykać sobie uszy na to, co tam wykazane, że Jezus (jak głosi tytuł) ani Bóg ani człowiek, tylko postać literacka.
W „Polityce” o neopoganach polskich i innych. Autorka sczytała informacje od animatorów kwietniowej konferencji neopogańskiej w Krakowie, więc źródło miała najlepsze jakie znaleźć, a i tak w gazecie wyszedł z tego cicer cum caule, informacje stare i nowe, polskie i zagraniczne, z nurtów różnych wymieszane bez porządku, w jednym zdaniu bywa twierdzenie i przeczenie na raz; to obowiązkowo usłużnie skojarzone z satanizmem i nazizmem i okraszone zdjęciem, mającym rzekomo przedstawiać jakiś obrzęd wikkański, gdzie goły facet siedzi gołą d. na podłodze porysowanej w jakieś wzory, a naokoło niego ruszają się gołe i tłuste kobitki, wszyscy w maskach. Śmiechu kupa, to cale neopogaństwo! Ironizuję - ale widać, że estebliszment pogan się boi, bo inaczej by ich nie obszczywał. („Polityka”, nr 20 z 11 maja, str. 53.)
Las nocą rośnie! (Bez tej frazy nie byłoby pewnie herbertowskiej „kwitną dęby”?) A u mnie jeszcze nie las, a głogowy żywopłot, który położyłem na początku kwietnia. Przewrócone poziomo pnie wypuszczają pędy; nawet kawałki gałęzi, które wbiłem w ziemię jako kołki podtrzymujące, też rosną. Czy głóg może się zakorzenić z gałęzi? Nic o tym dotąd nie wiedziałem.
◀ Pojawienie Zawijawy ◀ ► Taraka, AstroAkademia, Zawijawa ►
Komentarze
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
