28 lipca 2012
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki 2
Zwierzęta mocy jeszcze raz
◀ Abonament Taraki po nowej cenie ◀ ► Szałas potu, jak to się nazywa? ►
Cieszę się, że temat zwierząt mocy spotkał się z tak żywym odzewem. Wyjaśnię tu kilka spraw – o niektórych już pisałem w dyskusjach pod odcinkami blogów.
(1) Po pierwsze, to chcę trzymać się jakiegoś porządku i pisać o zwierzętach mocy, a nie o czymś innym. Zwierząt tych jest mnóstwo i kolejka tych, które czekają, jest długa. Prócz zwierząt mocy, kusi mnie jeszcze napisać o roślinach mocy, szczególnie drzewach, oraz o żywiołach mocy – jak Wiatr, Deszcz, Burza, Piorun, Śnieg, Rzeka, Góra, Kamień... też jest ich mnóstwo. Dopiero dalej w tej kolejce są istoty (lub ich cienie) też pojawiające się w przestrzeni wewnętrznej, jak jakieś duchy, demony, upiory lub wampiry, czy ludożerne syreny, ale one jeszcze dłużej poczekają.
(2) Po drugie, chcę pisać o zwierzętach mocy, czyli takich, których zjawienie się daje moc, a nie niemoc. Chcę pokazać przede wszystkim pozytywną stronę tych zwierząt, chociaż wiem, że często niosą sens negatywny, np. wilk czy niedźwiedź sygnalizują (np. w śnie) że czegoś się boisz, szczur, że czegoś nie chcesz znać, że odwracasz oczy, żaba, że dokucza ci słabość itd. O tym też piszę (i będę dalej), ale zależy mi przede wszystkim na pozytywnym obrazie i na wskazówkach do pozytywnej pracy z tymi zwierzętami.
(3) Po trzecie, mam taki zamiar, żeby te postacie – zwierzęta mocy – przedstawić praktycznie, czyli tak, żeby to było użyteczne dla praktyków, których to zwierzę nawiedza albo je przywołują. Nie mam ambicji pisać monografii przedstawiających rolę danego zwierzęcia w kulturze, w literaturze lub w mitologii. O tym pisano, niestety nie o wszystkich zwierzętach, ale niektóre mają znakomite portrety jako zjawiska kulturowo-mitologiczne, krótsze, np. zając-królik sportretowany przez Olgę Drendę („Uszaty trickster”, w Tarace) - lub dłuższe i wyczerpujące, np. niedźwiedź (w książce Ryszarda Kiersnowskiego „Niedźwiedzie i ludzie”, PIW Warszawa 1990, w Tarace „Niedźwiedzi kalendarz”) lub kruk (w książce Andrzeja Szyjewskiego „Symbolika kruka”, Nomos, Kraków 1991. Przy okazji: będę wdzięczny, jeśli wskażesz mi książki lub artykuły o symbolice zwierząt – bo mogę którejś ważnej nie znać!)
(4) Nie chcę pisać „wszystkiego” o danym zwierzęciu. Sztuka polega na tym, żeby uchwycić istotę sprawy, czyli to, na czym polega „energia” pewnego zwirzęcia, a nie na tym, żeby udokumentować wszystko, co o nim napisano, w co wierzono itd. W takich razach przypomina mi się zdanie Wittgensteina, który pisał, że jeśli mam opisać, co widzę, patrząc na pewien przedmiot, to nie wykonam tego zadania lepiej, jeśli podejdę bliżej do tego przedmiotu i zobaczę więcej szczegółów. A zwierzęta mocy to do siebie mają, że jako byty z pogranicza realu i fantazji – z wielu takich pogranicz – nigdy nie są widoczne ostro. Ostro to może zobaczyć fizjolog realne zwierzę i to najlepiej podczas sekcji. Więc ta nieostrość należy do ich istoty, a nie jest wadą.
(5) Odcinki o kolejnych zwierzętach – już są o gołębiu i wilku, w kolejce stoją żaba i dzika świnia – będę poprawiał i dopieszczał już po tym, jak znalazły się w Tarace. Teraz np. widzę, że postać dzika rzuca nowe światło na wilka, itd. Więc te rozdziały mogą się rozrastać.
(6) Dziękuję za głosy w dyskusji, w komentarzach. Bardzo mi pomagają w myśleniu.
◀ Abonament Taraki po nowej cenie ◀ ► Szałas potu, jak to się nazywa? ►
Komentarze
Będę pogłebiac wiedzę o zwierzętach. W zasadzie to Pański tekst mnie do tego zainspirował.:) Poszukam w swoich zbiorach :) Czekam na następne teksty :)
nie wiem, czy znasz pozycję "Dusze zwierząt" brytyjskiego archeologa i antropologa Nicholasa J. Saundersa? Przedstawiona symbolika zwierząt jest dość skrótowa, ale rzetelna. Rzecz warta uwagi.
triglav.com.pl/publikacje-3-virt.html
(Agnieszka Łukaszyk "Wierzchowce Bogów. Motyw konia w wierzeniach i sztuce Słowian i Skandynawów")
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
