26 kwietnia 2011
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki
Z cyklu Taraka poleca: Bolesław czyli Bhuriśrava
◀ Z cyklu Taraka poleca: Bogowie Polscy ◀ ► Z cyklu Taraka przypomina: ukąszenie ponowoczesne ►
Zajrzawszy do witryny Czesława Białczyńskiego znalazłem tam tekst gościnie piszącego Winicjusza Kossakowskiego, który – zgodnie ze swoim imieniem zawierającym magiczny rdzeń WINI – dowodzi, iż „Słowianie, znaczy tyle co – „pochodzący od Wenedów””. Nie uwierzyłem :-) - ale znalazłem tam ciekawostkę: wzmiankę o książce „Cognate Words in Sanskrit and Russian” napisaną przez Panią dr Indu Lekha z Dehlijskiego Uniwersytetu. Książka wydana 2007, przez Rosjan (chyba...) zeskanowana, spiratowana i umieszczona do ściągnięcia TU. Dzięki Anonimowym Piratom książkę w PDF’ie natychmiast ściągnąłem i przekartkowałem.
Książka jest o tym, co zapowiada w tytule. Jest to porównawczy etymologiczny słownik sanskrycko-rosyjski, zestawiający w lewej kolumnie słowa, rdzenie i formanty sanskryckie, w prawej kolumnie ich rosyjskie odpowiedniki. Z odwołaniami do też do greki, łaciny, litewskiego, germańskich i nie-rosyjskich słowiańskich, niestety polskie słowa spotykamy rzadko, najwyraźniej Autorka (co by potwierdzała bibliografia) tego języka nie zna. Szkoda, bo wiele słów polskich jeszcze bardziej niż rosyjskie zbliża się do sanskrytu. Tych pokrewnych i często uderzająco podobnych słów jest mnóstwo – szacując z grubsza, ok. 700.
Kto liznął (skr. linhati - liże) sanskrytu, ten wie, że słowiańskich podobieństw jest w nim wiele. Warto mieć je zestawione razem – i ta książka tego dostarcza. Przykłady? – wypisuję ze środka książki, kawałek na literę M:
(Kolejno: skr. – ros. – pl.; po polsku to już ode mnie)
minati (zmniejszać, psuć) – menee – mniej(szy)
midham (nagroda, kara, odplata) – mzda – ze-msta
mirâh (morze) – more – morze
muc- muncati (uwalniać), chyba stąd jivanmukta: wyzwolony za
życia – za-mknut’ – po polsku istny ocean słów z rdzeniem mknąć/mykać, w tym
imię Mykan (gmina Mykanów pod Częstochową)
muj (wydawać jakiś dźwięk) – myčat’ - meczeć
mutram (uryna) – myt’ – myć
murdhan (głowa) – morda – pl. j.w.
muş – myš’ – mysz
mriyate (umiera) – mrët – mrze
mrnati (uderza, zabija) – melet – miele, także: młot;
bicie/zabijanie (zwłaszcza demonów) młotem stało blisko mielenia zboża, jak
mąka blisko męki
mrtih (śmierć) – smert’ – śmierć; podobno od su-mert-i, to
su- jak greckie eu-, czyli „dobra śmierć”
mrdu (miękki, giętki) – molodoj – młody
meghah (chmura) – mgla - mgła
meşah (baran) – mex – miech (podobieństwo zwł. w: mieszek),
bo najpeirw z owczej skóry
yakrt (wątroba) – ikra – ikra
yamati (trzyma, rządzi) – imeet – ma, ima
A prócz tego mnóstwo innych podobieństw często jeszcze bardziej uderzających.
Okazuje się, że stare słowiańskie imiona można dosłownie przełożyć na sanskryt. Bolesław po staroindyjsku to Bhuriśrava. Aż sprawdzałem w słowniku czy jest rdzeń bhur- - jest i faktycznie znaczy „wiele”.
Dla Autorki te podobieństwa i pokrewieństwa dowodzą wcale nie tego, co zwykle sądzą ludzie z Europy: że to IndoEUROPejczycy w starożytności najechali, podbili i swego języka nauczyli Indie. Ani jak uważają Rosjanie, że to Kultura Andronowska z ich rosyjskich stepów zaniosła swoją cywilizację, język i gen R1a1a do Indii. Było – twierdzi Indu Lekha – odwrotnie! To Arjowie czyli pra-Indusi, zbrojni w swą wysoko rozwiniętą cywilizację, osiedlali się nad Wołgą, Dnieprem, Dunajem i Wisłą. Indoeuropejskie języki stamtąd (jakoby) pochodzą.
Jak było naprawdę, myślę, że niezadługo będziemy wiedzieli; połączone badania językowe, genetyczne i archeologiczne muszą w końcu ustalić kierunki wędrówek naszych genetycznych i językowych przodków. Mnie kierunek ruchu ludzi z południa na północ, więc z Indii (albo z Bałkanów, jak kiedyś napisał prof. Ignacy Ryszard Danka) wydaje się bardziej uzasadniony, po prostu dlatego, że na południu zawsze żyli liczniej i mieli lepszą technikę.
I jeszcze pytanie: czy faktycznie słowiańskie są do sanskrytu bardziej podobne niż do greki, łaciny lub gockiego? Czy zawierają więcej wspólnych rdzeni niż z pozostałymi starożytnymi językami ie.? Powinien ktoś w końcu po prostu policzyć.
◀ Z cyklu Taraka poleca: Bogowie Polscy ◀ ► Z cyklu Taraka przypomina: ukąszenie ponowoczesne ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
